All Activity

This stream auto-updates   

  1. Past hour
  2. Tej komendy juz go nauczyłam i reaguje na nią nawet na smyczy ale gdy tylko dostanie nagrodę "szaleje" dalej. Spróbuję tej metody z odwróceniem jego uwagi na bardziej urozmaicone sposoby więc dziękuję za rady.
  3. Yesterday
  4. łańcuch

    Wydaje mi się, że uwagi Sarlex i Silvery są bardzo sensowne. Ja bym do tego problemu chyba próbowała podejść podobnie jak Salex, a przy tym nic na siłę. Póki jest ciepło na dworze, może tam nocować. Chyba starałabym się z tym zawalczyć podobnie jak z lekiem separacyjnym i pozostawianiem psa samego. Piszesz Najpierw zapraszałabym go póznym popołudniem, potem wieczorem do miejsca, w którym ma być jego docelowe legowisko. Nagradzałabym za każde wejście, uczyłabym też komendy "zostań" i wykonywania jej w różnych miejscach. Potem w ciągu dnia starałabym się nauczyć psa pozostawania samego w docelowym pomieszczeniu noclegowym. Najpierw choćby sekunda samotnego pobytu byłaby nagradzana w ciągu dnia. Nagrodą mógłby być smakołyk, pochwała, zabawa, ale także otwarcie szeroko drzwi i wspólne wyjście na zewnątrz. Potem trzeba bardzo stopniowo, odpowiednio do możliwości psa, zwiększać czas samotnego przebywania w zamknięciu. Kilka sekund, nagroda, otwarte drzwi, wyjście z domu, potem minuta, nagroda, otwarte drzwi, wyjście z domu, dwie minuty, nagroda, wyjście z domu. Ćwiczenia byłyby wykonywane najpierw w róznych porach dnia, potem wczesnym wieczorem, pózniejszym wieczorem. Pozwoliłabym też psu najpierw spac na dworze cały czas pracując nad zwiększeniem jego poczucia komfortu w docelowej noclegowni i wydłużaniem czasu, który może tam samodzielnie spędzić.
  5. Bardzo dobrze, że nie chcesz bić swojego psa. Warczenie i szczekanie to jeszcze nie oznaka psa agresywnego. Warczenie oznacza często tyle, że pies wysyła Ci ostrzeżenie bo nie chce sięgać po bardziej brutalne metody. Ale wiele psów warczy w zabawie: np. w czasie przeciągania szarpakiem lub inną zabawką i wtedy to znaczy tylko tyle, że pies się świetnie bawi. Szczekanie podobnie – czasem to ostrzeżenie np. gdy pies chce przepędzić kogoś ze swojego terytorium, ale psy szczekają też bo np. chcą na siebie zwrócić uwagę, nakłonić kogoś do zabawy. Co oznacza zachowanie Twojego psa trudno ocenić po jednym poście. Czy jesteś w stanie nagrać go komórką na jakimś filmiku i wstawić tutaj? Masz psa nastolatka, który jest prawdopodobnie nadaktywny i wciąż uczy się reguł funkcjonowania. To świetny moment, żeby wychować sobie fenomenalnego psa albo zupełnie go zepsuć. Jeśli pies się za bardzo ekscytuje przy chodzeniu na smyczy i zachowuje nie tak, jak sobie tego życzysz, to istnieją metody, żeby to zachowanie przerwać. Ja bym zaczęła od nauk panowania nad emocjami. Możesz nauczyć go np. wcześniej komendy siad, nagradzaj za jej wykonanie i ćwicz ją w różnych warunkach. Np. każ mu zrobić siad zanim zaczniesz się z nim bawić, albo tuż przed karmieniem. Zabawa i jedzenie będą nagrodą za posłuszeństwo. Teraz jeśli widzisz, że pies zaczyna się ekscytować smyczą, pokaż mu coś co jest dla niego atrakcyjne: ulubioną zabawkę, smakołyka. Każ mu usiąść, nagradzaj za grzeczne siedzenie (chwal, daj jakiś smakołyk, albo chwilę pozwól bawić się zabawką). Możesz cały czas karmiąc smakołykami (to mogą być np. malutkie kawałki parówki, sera lub psie chrupki) upinać smycz. W czasie spaceru chwal psa za każde ładne zachowanie, możesz przy okazji nagradzać smakołykami, albo chwilą zabawy. Jeśli próbuje łapać smycz i nią szarpać – odciągaj jego uwagę - możesz pomachać mu np. jedzeniem przed nosem, albo ulubioną zabawką. Jeśli porzuci smycz i choć przez sekundę ładnie się zachowa, możesz go nagrodzić. Możesz też oczywiście nauczyć psa komendy „zostaw” . Ważne jest też, jeśli pies zrezygnuje ze złego zachowania, żebyś umiała zaproponować mu w zamian inne zachowanie, opłacalne i atrakcyjne dla niego. Jakie dokładnie nie wiem, bo każdy pies jest trochę inny. Ale może to być np. wykonywanie kilku prostych komend za nagrody (smakołyki, pochwały, chwilę zabawy). Chodzi o to, żeby odwrócić jego uwagę dokazywania ze smyczą.
  6. To byłoby nie po pańsku - bić psa. Uzbroić się w cierpliwość i wziąć psa na przeczekanie. Teraz jest w okresie buntu, znanego też u ludzkich nastolatków. Założyć mu smycz łańcuszkową, puścić wolno i niech szaleje z nią po podwórku, czy nawet po mieszkaniu. Znudzi mu się szybko wariowanie, gdy na drugim końcu smyczy nie będzie sparingpartnera. Za 6 miesięcy, a nawet wcześniej, wszystko wróci do normy i piesek będzie znów tylko do kochania.
  7. Witam,jestem właścicielką 4 miesięcznego mieszanca owczarka niemieckiego. W domu pies zachowuje się spokojnie..swoje potrzeby fizjologiczne załatwia na podwórku.. I tu jest problem..gdy już zrobi co ma zrobić,zaczyna szarpać za smycz, warczec i gryźć mnie za nogi.. W domu ten problem nie występuje nigdy.Waży 16 kg,i nie ukrywam, że siłowanie się z nim na dworze jest dla mnie trudne.(Mam go od 2och miesięcy)
  8. Niestety to na nic. Mój jest bardzo agresywny już jak zapinam mu smycz. Potrafi nawet na mnie warczeć i szczekać gdy chce mu wyszarpnąć smycz z pyska
  9. Last week
  10. Sam sobie dopowiem na temat - surowe jajko i pies, może komuś się przyda. Gdy z jednej strony czytam w poważnych publikacjach o skutkach podawania psom surowych jajek i biotynie zawartej w białku jajka, a z drugiej strony co rusz na psich forach przywołuje się z psiarskiej praktyki dobroczynny wpływ surowych jajek na psy, to zadaję sobie pytanie - jak naprawdę jest z tą biotynę? Dlaczego jest taka rozbieżność między teorią a praktyką? Bo przecież to, że biotyna zawarta w białku powoduje awitaminozę, jest dowiedzione naukowo, a jednak psy jakoś sobie z tym radzą. Dokopałem się na jednym z forów ciekawego artykułu na ten temat. Oto jego najważniejszy fragment (pisze kobieta): "Słysząc zewsząd ostrzeżenia o awidynie, awitaminozie, zaczęłam się denerwować… i szukać wściekle. Nie lubię jak mi ktoś kit wciska. Denerwują mnie takie ściemy. Tu ewidentnie widziałam jakiś błąd. Aż znalazłam… „ Kompleks awidyny z biotyną występuje w szerokim zakresie pH (2.5-10.5), natomiast w bardzo kwaśnym i silnie alkalicznym środowisku następuje denaturacja awidyny, prowadząca do jej dysocjacji na podjednostki.” „Stała dysocjacji kompleksu awidyna – biotyna przy pH 5 jest najniższa.” Takie małe, krótkie, zwykłe zdania… a ileż one znaczą…. Zawsze wiedziałam, że natura mądra jest i nie czyni krzywdy swoim dzieciom. Psy, koty i inne mięsożerne stworzenia mają pH żołądka w zakresie 1-2 przy czym bliżej 1 (u psów). Bo takie środowisko jest wymagane aby jak najlepiej wykorzystać pokarm jakim jest surowe mięso a więc surowe, nie przetworzone białko zwierzęce. Tak więc awidyna zostaje unieszkodliwiona w stopniu wystarczającym w momencie wkroczenia do żołądka. Czy ktoś kiedyś obserwował jak jajko jest spożywane? Otóż wbite do miski jest lizane…. Najpierw zlizywane jest białko a potem, na końcu żółtko. Tak samo dzieje się w naturze – wiejski pies delikatnie kradnie jajko i rozbija go o kamień – jako pierwsze wypływa z niego białko… widziałam to nie raz, a jako że jestem częścią tego większego odsetka społeczeństwa, które obdarzone jest przez naturę lenistwem wrodzonym, nie bełtam jajka – wbijam do miski i już. I potem obserwuję jak Brutus wylizuje. Tak więc najpierw do żołądka trafia białko z awidyną. Opóźnienie w dotarciu tam biotyny nie jest duże, ale być może to wystarcza do inaktywacji awidyny. " I być może to jest przyczyną, że surowe jajko jednak w większości przypadków psu nie szkodzi i pomaga w przywróceniu błysku matowej sierści. Ale strzeżonego Pan Bóg strzeże, ja tam wolę białko ugotować, niż mieć psa z awitaminozą i błyszczącą sierścią.
  11. Taki wynajem też dobrze kosztuje. pewnie w związku z wydatkami będziecie musieli sie gdzieś zapożyczyć. Polecam wam skorzystanie z oferty Szybkie pożyczki przez internet . Pożyczki są od ręki, szybko i profesjonalnie wydawane bez żadnych pośredników. sam korzystałem wielkorotnie z ich usług i nigdy się nie zawiodłem
  12. A Ty co, nie masz zębów? Jak on Ciebie, to Ty jego - ugryź go, niech wie, jak to boli. Brzmi to śmiesznie, ale w praktyce się sprawdza. W końcu tak było, gdy bawił się z rodzeństwem. Czas mu przypomnieć psią zasadę z tamtego okresu: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. W suczym gnieździe nikt nie słyszał o pozytywnym wzmacnianiu.
  13. Jak sama mówisz, to jeszcze psie dziecko i być może, że gdy dorośnie, to zmężnieje, choć to suka, ale... Strachliwość jest cechą wrodzoną i może nawet wystąpić u psów, których rasa uznana jest za agresywną. A przy mieszańcach, to już całkiem loteria. I nie licz, że jak Ci się trafi tchórzliwy pies, czyli suka, to metodą usilnych ćwiczeń zrobisz z niej wojowniczą księżniczkę Xenę. Bo nie da się. Dlatego np. przy naborze psów do Policji, badana jest odporność na wystrzały. Strachliwe odpadają i nie mówi się, że można je w trakcie szkolenia uodpornić na huk broni. A jeśli chodzi atakowanie napastnika na sygnał - do tego potrzebny jest w trakcie nauki tzw. pozorant, więc to nauka raczej w profesjonalnym ośrodku. Niektóre psy potrafią same dostrzec stan zagrożenia dla pańci i stanąć z zębami w jej obronie w takiej sytuacji. Ale psia ocena może być błędna i kłopot dla Ciebie gotowy. Zdaj się lepiej na odstraszające gabaryty suki, dużo z nią chodź między ludźmi i nie pozwalaj na spoufalanie się z obcymi.
  14. Witam, chciałem prosić o poradę, jestem właścicielem pięknego 4-miesięcznego ratlerka, pięknego tylko z zewnątrz bo w środku to diabeł. Ogólnie pies nie jest jakiś bardzo niesforny ale jest jeden problem gdy sie bawimy bardzo gryzie i nawet jak udaje skomlenie to nie pomaga(chyba ze nie umiem skomlec :D) wbija te małe ząbki i nie da się go w żaden uspokoić a nie chcę żeby wyrósł na jeszcze bardziej agresywnego psa. I tu pytanie czy jest to kwestia wieku i jak sobie z tym poradzić ? Dziekuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam
  15. W białku surowego jajka znajduje się awidyna, która może powodować osłabienie sierści u psa i awitaminozę, gdyż niszczy witaminę H (biotynę).
  16. To chyba taka wada szczeniaków. Każdy maluszek w wieku okolo pół rocznym który był pod moją opieką zachowywał się w ten sposób. Spanielowi szybko przeszlo to samo ze sznaucerem mini. Większe rasy potrzebowały wiecej czasu albo zmiany smyczy na łańcuchową. Spróbuj jeszcze mocno szarpnąc smycz i powiedz " (przykładowo) Burek zostaw! " stanowczym tonem. To pomaga w przypadku mojej Senshi.
  17. Pewnie wiele osób skrzyczy mnie, że jakim prawem chcę aby mój pies nie był potulną przytulanką lecz do rzeczy. Wielokrotnie doznałam krzywdy ze strony osób trzecich. Chciała bym by mój pies był również moim obrońcą dlatego też wybrałam szczeniaka który jest krzyżówką dwóch dużych ras aby chociażby swoim wyglądem wzbudzała strach. Senshi jak narazie ma 3,5 mies. Wiem że to jeszcze psie dziecko ale jest bardzo strachliwa i ząbki pokazuje tylko w przypadku zabawy w stylu "przeciąganie liny", boi się również niespodziewanych akcji na ulicy oraz siusia gdy się krzyknie na nią gdy coś zbroi. Czy mogę zrobić coś by stała się odwazniejsza? Może jest tu ktoś kto powiedział by mi jak nauczyć psa atakowania napastnika na mój sygnał? Dziękuję za wszelkie rady, wiem że najlepsze było by bym poszła do trenera jednak finanse aktualnie na to nie pozwalają.
  18. Mojego psiaczka mam od szczeniaka, na początku zostawiałam go na parę minut samego i tak codziennie wydłużałam ten czas. Na początku było ciężko, wył i skamlał pod drzwiami, ale z czasem przestał. Teraz jak wracam z pracy wita mnie radosnym merdaniem ogonka, jest kochany. Zostaje ze swoimm ulubionym gryzaczkiem, którym razem się bawimy , czasami przynoszę mu w nagrodę jakieś smakołyki. Słyszałam kiedyś że z psem należy dużo rozmawiać , a on po czasie zacznie rozumieć naszą mowę, ja przy każdym pozostawieniu pieska w domu tłumaczyłam mu dlaczego musi zostać sam i możecie się smiać on chyba mnie rozumie, teraz jak wychodzę do pracy odprowadza mnie do drzwi , zawsze na pożegnanie, tak go nauczyłam, podaje mi łapę Z moim pieskiem zawsze bawię się w ogrodzie
  19. U mojego psa na matową sierść pomogło podawanie surowych jajek, mniej więcej dwa trzy razy w tygodniu dawałam mu jedno jajko. Ktoś kiedyś mi opowiadał, że siemię lniane dobrze wpływa na sierść i postanowiłam spróbiwać, dosypywała mojemu pupilowi mała garstkę do jedzenia i może to też po mogło. Po około dwóch miesiącach mój piesio miał śliczną , gładką i lśniącą sierść mój piesek bawi się ze mną w ogrodzie
  20. Teorie uczenia się i nauczania może nie zmieniają się, jeśli za "wiele lat" przyjmiemy lat kilka, czy kilkanaście. I to zarówno jeśli chodzi o uczenie ludzi, jak i psów. Jeśli natomiast wchodzi w grę lat kilkadziesiąt, czy kilkaset, to zmiany w tym zakresie są uderzające, nomen omen: u ludzi - od fizycznego karania wychowanka za każdy błąd pasem, albo kijem, po "wychowanie bezstresowe", u psów - od bicza i pałki (vide modelowy Biały Kieł), po "pozytywne wzmacnianie". To tak gwoli tej niezmienności pedagogicznej. Natomiast nauka o percepcji świata przez psa, uczenia się, dopiero dynamicznie się rozwija, co przekłada się na tworzenie kierunku behawiorystyka zwierząt na wielu uczelniach. Wracając na grunt praktycznego życia z psami, porady o wysokim poziomie abstrakcji, oparte o średnią statystyczną zachowań psów w określonej sytuacji - jak to czyni na przykład Zofia Mrzewińska - może i dobrze się czyta, ale z ich praktycznym zastosowaniem do konkretnego modelu psa, bywa już różnie i często posiadacz futrzaka jest zawiedziony, że piękne recepty Mrzewińskiej nie działają akurat z jego czterołapym diabłem. Stąd wydaje mi się, że metoda pokazywania pracy z psem poprzez konkretne, żywe przykłady jednostkowe - przyjęta choćby przez osławionego "zaklinacza psów" - dla przeciętnego obsługiwacza psa jest zdecydowanie lepsza. Widać bowiem na żywym przykładzie, jaki piesek był, a jaki jest po zastosowaniu Millanowych zaklęć (samych zaklęć i prawdopodobnych ustawek nie oceniam, chodzi o metodę prezentacji porady). Gdyby zatem i na tym podwórku osoby chwalące się pracą pedagogiczną z cudzymi psami, opisały od czasu do czasu swój konkretny psi przypadek przystający do tematu, byłoby miło. Bo ja lubię ogromnie czytać o psach. Żywych.
  21. Jestem posiadaczką 6 miesięcznego pieska rasy gończy polski. Dotychczas zachowywał się bardzo spokojnie. Ale teraz zachowuje się jak istny diabeł gdy tylko widzi w pobliżu smycz. Jego pierwszy spacer z tym urządzeniem był bardzo spokojny nie ugryzł jej ani razu ale teraz gryzie i skacze bez opamiętania. Nie przejdzie nawet metra spokojnie. Zalatuje się w smycz i gryzie moje dłonie gdy tylko próbuje go wyplątac. Dwie smycze juz przegryzł. I to nie jest tylko gryzienie on wpada w istny szał. Nie chce bić psa ale już naprawdę nie wiem co robić. POMOCY
  22. Rzeczowa odpowiedź jest taka: karmisz pieska źle, bardzo źle. Każdy pies - a szczeniak w szczególności, bo rośnie i rozwija się - powinien otrzymywać naturalny na psi sposób pokarm, a nie przemysłowe badziewie, choćby nie wiem co było powypisywane na opakowaniu suchego szajsu. Naturalnym pokarmem dla psa jest mięso i jeszcze raz mięso - SUROWE, różnego rodzaju - plus mięsne kości (dla szczeniaka coś drobnego, miękkiego i posiekanego). Bo w surowym mięsie i kościach jest prawie wszystko, co psu jest potrzebne do szczęścia, zdrowia i wszelkiej pomyślności. Wrzuć w Google słowo BARF, poczytaj i skorzystaj z tego, co tam wyczytasz. Amen.
  23. Nie dawaj psu kości to napewno. Mogą się poruszyć i utknąć psu w przewodzie pokarmowym. Z doświadczenia wiem że szczeniaki potrafią "być głodne" praktycznie cały czas. Moim zdaniem nadała stosuj się do zaleceń z opakowania karmy ale od czasu do czasu możesz też urozmaicić jego żywienie dodając np. gotowane mięso lub warzywa
  24. łańcuch

    Mam psa po podobnych przejściach (wspominałem o nim tu już kilkakrotnie, w różnych wątkach - vide mój profil), więc szczerze Ci radzę: zrobiłaś dla tego psa już bardzo wiele - otworzyłaś przed nim nowy, wspaniały świat. Daj mu się teraz nacieszyć tym światem, na jego, psi, sposób. Choćby Ci serce pękało, że on taki biedny, po ludzku. Z jego punktu widzenia jest bowiem wspaniale - jest wolny, bez łańcucha! Biega sobie po podwórku jak młody bóg, poszczekuje na rowerzystów za płotem, bawi się z kotami. Co więcej trzeba dla takiego psa? On przez tyle lat przystosował się do bycia non stop na świeżym powietrzu - tak jak mój, który wyglądał niczym miś, choć dzieci wołają na niego Lassie. Więc Twemu psu na pewno nic nie będzie, gdy na razie zostanie na dworze. Zrób mu tylko dobre, ciepłe od spodu legowisko - jeśli buda mu straszna - zadaszone. Zostaw na stałe otwarte drzwi do jakiejś komórki, garażu, pomieszczenia gospodarczego. Niech tak jak dotąd przychodzi do domu, kiedy chce, ale absolutnie nie próbuj go na siłę zostawiać w domu na noc. Do zimy jeszcze kawałek, więc na pewno nic mu się nie stanie, gdy będzie nocował na dworze, tak jak chce. A Ty cierpliwie czekaj. Ani się obejrzysz, jak piesek któregoś dnia ułoży się do spania przy Twoim łóżku. To ja, wójt, Ci to mówię. Mojego teraz, gdyby go nie wyciągały na dwór pozostałe psy, to kijem chyba trzeba by wyganiać z domu, choć 8 lat przesiedział na wiejskim podwórku, bez budy i bez prawa wstępu do domu. A minęło zaledwie pół roku, gdy przyszedł do nas.
  25. Mam 4 miesięcznego pieska alaskana malamute i nie wiem czy na pewno dobrze go karmię. Dajemy mu jeść o stałych porach, trzy razy dziennie. Dostaje suchą karmę BRIT CARE JUNIOR LARGE BREED LAMB & RICE. Ma w składzie m.in. 42 % jagnięciny, 36 % ryżu, 3% oleju z łososia i glukozaminę. Według tabeli na opakowaniu szczeniak od 4 do 6 miesiąca, który jako dorosły pies będzie ważył około 50 kg dostaje 410 g dziennie (czyli po 136 g na porcję). Czy jest to dobra karma, którą może być stale karmiony i czy on na pewno się najada? Bo sprawia wrażenie wiecznie głodnego Czy powinnam mu dawać jeszcze poza tym jakieś mięso, kości ?jeśli tak to jakie i w jakiej postaci (gotowane, surowe)? A może jakieś warzywa gotowane? I polecacie jakieś suplementy dla psa lub witaminy, np. na stawy albo na trawienie ? Proszę o rzeczowe odpowiedzi. Pozdrawiam
  26. łańcuch

    Spróbuj spędzać z nim więcej czasu w domu za dnia. Pokaż mu, że to dobre miejsce. Następnie spróbuj zostawiać go samego w tym pomieszczeniu i którym piszesz. Najpierw na kilka minut potem stopniowo wydlużaj ten czas. Przyzwyczaj go do przebywania w domu aby dobrze kojarzył sobie to miejsce a nie tylko z samotnym przebywaniem tam w nocy😊😊. Tak poza tym gratuluję odwagi zabrania psa ze schroniska do tego jeszcze z traumą którą musi mieć. Oby znalazło się więcej takich osób.
  27. łańcuch

    Witam, Proszę o pomoc! Kilka miesięcy temu adoptowałam psa, dużego mieszańca z interwencji (całe życie na łańcuchu przy słupie) Jako że posiadam już jednego psa oraz mieszkam na wsi z ogromną ogrodzoną działką zdecydowałam się na nowego członka rodziny. Posiadam niewielką wiedzę i czas aby pracować z psem który robi duże postępy. 1 - pies nigdy wcześniej nie przebywał w domu, więc przez kilka miesięcy nauczył się wchodzić do domu oraz przebywać z nami w nim bez paniki która była wcześniej (wcześniej panicznie bał się nawet przekroczyć próg); 2 - nie wykazuje już takiego strachu przed człowiekiem oraz nie "kuli się" kiedy wyciągamy rękę aby go pogłaskać (widać że był bity); 3 - nieźle reaguje na niektóre komendy; Jednak dalej borykamy się z jednym problemem... Ponieważ pies całe swoje życie spędził na dworze, to i teraz to jego ulubione miejsce. Spędza cały dzień na zewnątrz bawiąc się z kotami i obszczekując rowerzystów Ale gdy przychodzi pora wieczorna zabieramy psa do domu (ponieważ ma problemy z krtanią - każda pora roku pies był na łańcuchu a my nie chcemy aby marzł szczególnie że zbliża się zima) i tu zaczyna się jazda... zostawiamy psa w przedpokoju i otwieramy drzwi do pokoju gospodarczego i czasami do garażu żeby miał więcej miejsca, zostawiamy zapaloną lampkę aby nie było ciemno, zostawiamy mu wodę i przekąski... jednak to nic nie daje i pies okropnie szczeka i wyje. Ostatnio zostawiamy mu nawet zabawki z przysmakami w środku żeby się zajął czymś. Ale nic nie pomaga... Nawet jak już wie że będzie szedł na noc do domu to zaczyna piszczeć i ucieka na swoje posłanie na dworze. (Do budy też boi się wchodzić więc odpada) Nie wiem co jeszcze mogę zrobić aby pies się nie bał tam zostawać, albo może polecicie jakieś inne rozwiązanie? Z góry dziękuję za pomoc!
  1. Load more activity

Media społecznościowe

Dodaj nas