All Activity

This stream auto-updates   

  1. Today
  2. Spytam jeszcze osobno, gdyż mi się przypomniało a nie widzę tu możliwości edycji poprzedniego wpisu: Mysza, czy Ty swego psa wyprowadzasz na podwórko tylko po to, by się załatwił i zaraz wracacie do domu? Wydaje mi się to nieprawdopodobne, ale ludzie nie taki los potrafią zgotować swoim psom. Na wszelki wypadek więc mówię: idź z psem na spacer! Poza podwórko. Niech tam "robi co ma robić". Nie zapomnij tylko wziąć do kieszeni woreczki foliowe.
  3. Zaraz, wyprowadzasz psa na podwórko na smyczy, a nie po prostu otwierasz drzwi na dwór teraz, gdy zrobiło się zimno? Podwórko nieogrodzone, czy jakaś inna przyczyna holowania cały czas psiaka na smyczy? Każdy pies - a dorastający w szczególności, bo rozsadza go energia - powinien mieć możliwość przynajmniej raz dziennie pohasać na dworze swobodnie. Oczywiście w sposób bezpieczny - i dla niego, i dla otoczenia. Najłatwiej ku temu po prostu ogrodzić podwórko. Daj psu trochę pożyć, Myszo. Przynajmniej, gdy się załatwi.
  4. No, inicjatywa chwalebna, gdyż dodatkowych możliwości znalezienia zagubionego psa - czy adopcji porzuconego - nigdy dosyć, nawet gdy działy Zagubione i Do adopcji istnieją na każdym psim portalu. Pozostaje tylko życzyć, by nic nie mówiąca psiarzom nazwa strony Luckymal stała się się na tyle popularna, by w przypadku zagubienia lub znalezienia zwierzaka - a także adopcji - ludzie pukali też na www.luckymal.com.
  5. Kobiety są inne... Ciągle się o tym przekonuję, także na psich forach. Pies, czyli suka dzień po poważnym zabiegu (kastracja samicy to nie małe piwo, jak u samca), a więc choćby do czasu zdjęcia szwów pozostaje w zainteresowaniu weta, który robił operację, a Ty miast zgłosić mu, że z suką jest coś nie tak i to bardzo (suka nie głoduje z żalu po stracie dziecka, jak to mogłoby się przytrafić ludzkiej matce), szukasz porady na forum? Idź do weta i to już - to masz zrobić. Teraz już wiesz.
  6. Pomocy,prosze! Juz nie wiem co mam robic. Moja sunia 3 dni temu poronila jednego szczeniaczka. Od tamtej pory bardzo krwawila. Wczoraj miala cesarskie ciecie i sterylizacje,poniewaz przez to ze od 4 dni nie chce jesc schudla i maluch tez bardzo spadl na wadze,co nie dawalo mu mozliwosci przezycia. Tequila nie chce jesc , probowalam juz wszystkiego. Na chama wciskam jej karme na pobudzenie apetytu przez strzykawke,ale i to nic nie daje. Prosze pomocy !!
  7. Aby zdecydować się na rasę, trzeba każdą dobrze poznać. W końcu pies ma nam towarzyszyć przez długi czas. Zaczęcamy do przeczytania artykułów o tych rasach: https://www.psy.pl/rasa/owczarek-niemiecki/, https://www.psy.pl/zanim-kupisz-dobermana/, https://www.psy.pl/rasa/gonczy-polski/ Mamy nadzieję, że będą pomocne przy wyborze pupila
  8. łańcuch

    sarelx, Silvery i beatriks udzieli bardzo dużo cennych wskazówek. Zachęcamy do przeczytania artykułu, w którym dowiesz się, jak postępować z psem uwolnionym z łańcucha: https://www.psy.pl/jak-postepowac-z-psem-uwolnionym-z-lancucha/ Jesteś naprawdę odważną osobą. Teraz musisz uzbroić się w cierpliwość, a z pewnością już niedługo będziecie mogli się razem sobą nacieszyć. Powodzenia!
  9. Zachowania, o których wspominasz prawdopodobnie są objawem stresu. Natomiast reakcjami obronnymi są tutaj zapewne ciągnięcie smyczy czy warczenie. Nie można karcić pieska za jego zachowanie, ponieważ może to doprowadzić do tego, że stanie się agresywny. Ciężko jednak coś doradzić nie znając całej sytuacji. Może jednak ktoś miał podobną sytuację ze swoim pupilem i mógły pomóc? Pozdrawiamy
  10. Dzień dobry. Zachęcam do zapoznania się ze stroną www.luckymal.com, gdzie pomagamy zwierzakom znaleźć nowy dom. Szukamy też osób do współpracy. Pomysły i chęć współpracy można zgłaszać w zakładce Kontakt na stronie głównej!
  11. Dzień dobry, Zachęcam do zapoznania się z aukcją http://allegro.pl/show_item.php?item=6969569840
  12. Tej komendy juz go nauczyłam i reaguje na nią nawet na smyczy ale gdy tylko dostanie nagrodę "szaleje" dalej. Spróbuję tej metody z odwróceniem jego uwagi na bardziej urozmaicone sposoby więc dziękuję za rady.
  13. Yesterday
  14. łańcuch

    Wydaje mi się, że uwagi Sarlex i Silvery są bardzo sensowne. Ja bym do tego problemu chyba próbowała podejść podobnie jak Salex, a przy tym nic na siłę. Póki jest ciepło na dworze, może tam nocować. Chyba starałabym się z tym zawalczyć podobnie jak z lekiem separacyjnym i pozostawianiem psa samego. Piszesz Najpierw zapraszałabym go póznym popołudniem, potem wieczorem do miejsca, w którym ma być jego docelowe legowisko. Nagradzałabym za każde wejście, uczyłabym też komendy "zostań" i wykonywania jej w różnych miejscach. Potem w ciągu dnia starałabym się nauczyć psa pozostawania samego w docelowym pomieszczeniu noclegowym. Najpierw choćby sekunda samotnego pobytu byłaby nagradzana w ciągu dnia. Nagrodą mógłby być smakołyk, pochwała, zabawa, ale także otwarcie szeroko drzwi i wspólne wyjście na zewnątrz. Potem trzeba bardzo stopniowo, odpowiednio do możliwości psa, zwiększać czas samotnego przebywania w zamknięciu. Kilka sekund, nagroda, otwarte drzwi, wyjście z domu, potem minuta, nagroda, otwarte drzwi, wyjście z domu, dwie minuty, nagroda, wyjście z domu. Ćwiczenia byłyby wykonywane najpierw w róznych porach dnia, potem wczesnym wieczorem, pózniejszym wieczorem. Pozwoliłabym też psu najpierw spac na dworze cały czas pracując nad zwiększeniem jego poczucia komfortu w docelowej noclegowni i wydłużaniem czasu, który może tam samodzielnie spędzić.
  15. Bardzo dobrze, że nie chcesz bić swojego psa. Warczenie i szczekanie to jeszcze nie oznaka psa agresywnego. Warczenie oznacza często tyle, że pies wysyła Ci ostrzeżenie bo nie chce sięgać po bardziej brutalne metody. Ale wiele psów warczy w zabawie: np. w czasie przeciągania szarpakiem lub inną zabawką i wtedy to znaczy tylko tyle, że pies się świetnie bawi. Szczekanie podobnie – czasem to ostrzeżenie np. gdy pies chce przepędzić kogoś ze swojego terytorium, ale psy szczekają też bo np. chcą na siebie zwrócić uwagę, nakłonić kogoś do zabawy. Co oznacza zachowanie Twojego psa trudno ocenić po jednym poście. Czy jesteś w stanie nagrać go komórką na jakimś filmiku i wstawić tutaj? Masz psa nastolatka, który jest prawdopodobnie nadaktywny i wciąż uczy się reguł funkcjonowania. To świetny moment, żeby wychować sobie fenomenalnego psa albo zupełnie go zepsuć. Jeśli pies się za bardzo ekscytuje przy chodzeniu na smyczy i zachowuje nie tak, jak sobie tego życzysz, to istnieją metody, żeby to zachowanie przerwać. Ja bym zaczęła od nauk panowania nad emocjami. Możesz nauczyć go np. wcześniej komendy siad, nagradzaj za jej wykonanie i ćwicz ją w różnych warunkach. Np. każ mu zrobić siad zanim zaczniesz się z nim bawić, albo tuż przed karmieniem. Zabawa i jedzenie będą nagrodą za posłuszeństwo. Teraz jeśli widzisz, że pies zaczyna się ekscytować smyczą, pokaż mu coś co jest dla niego atrakcyjne: ulubioną zabawkę, smakołyka. Każ mu usiąść, nagradzaj za grzeczne siedzenie (chwal, daj jakiś smakołyk, albo chwilę pozwól bawić się zabawką). Możesz cały czas karmiąc smakołykami (to mogą być np. malutkie kawałki parówki, sera lub psie chrupki) upinać smycz. W czasie spaceru chwal psa za każde ładne zachowanie, możesz przy okazji nagradzać smakołykami, albo chwilą zabawy. Jeśli próbuje łapać smycz i nią szarpać – odciągaj jego uwagę - możesz pomachać mu np. jedzeniem przed nosem, albo ulubioną zabawką. Jeśli porzuci smycz i choć przez sekundę ładnie się zachowa, możesz go nagrodzić. Możesz też oczywiście nauczyć psa komendy „zostaw” . Ważne jest też, jeśli pies zrezygnuje ze złego zachowania, żebyś umiała zaproponować mu w zamian inne zachowanie, opłacalne i atrakcyjne dla niego. Jakie dokładnie nie wiem, bo każdy pies jest trochę inny. Ale może to być np. wykonywanie kilku prostych komend za nagrody (smakołyki, pochwały, chwilę zabawy). Chodzi o to, żeby odwrócić jego uwagę dokazywania ze smyczą.
  16. To byłoby nie po pańsku - bić psa. Uzbroić się w cierpliwość i wziąć psa na przeczekanie. Teraz jest w okresie buntu, znanego też u ludzkich nastolatków. Założyć mu smycz łańcuszkową, puścić wolno i niech szaleje z nią po podwórku, czy nawet po mieszkaniu. Znudzi mu się szybko wariowanie, gdy na drugim końcu smyczy nie będzie sparingpartnera. Za 6 miesięcy, a nawet wcześniej, wszystko wróci do normy i piesek będzie znów tylko do kochania.
  17. Witam,jestem właścicielką 4 miesięcznego mieszanca owczarka niemieckiego. W domu pies zachowuje się spokojnie..swoje potrzeby fizjologiczne załatwia na podwórku.. I tu jest problem..gdy już zrobi co ma zrobić,zaczyna szarpać za smycz, warczec i gryźć mnie za nogi.. W domu ten problem nie występuje nigdy.Waży 16 kg,i nie ukrywam, że siłowanie się z nim na dworze jest dla mnie trudne.(Mam go od 2och miesięcy)
  18. Niestety to na nic. Mój jest bardzo agresywny już jak zapinam mu smycz. Potrafi nawet na mnie warczeć i szczekać gdy chce mu wyszarpnąć smycz z pyska
  19. Last week
  20. Sam sobie dopowiem na temat - surowe jajko i pies, może komuś się przyda. Gdy z jednej strony czytam w poważnych publikacjach o skutkach podawania psom surowych jajek i biotynie zawartej w białku jajka, a z drugiej strony co rusz na psich forach przywołuje się z psiarskiej praktyki dobroczynny wpływ surowych jajek na psy, to zadaję sobie pytanie - jak naprawdę jest z tą biotynę? Dlaczego jest taka rozbieżność między teorią a praktyką? Bo przecież to, że biotyna zawarta w białku powoduje awitaminozę, jest dowiedzione naukowo, a jednak psy jakoś sobie z tym radzą. Dokopałem się na jednym z forów ciekawego artykułu na ten temat. Oto jego najważniejszy fragment (pisze kobieta): "Słysząc zewsząd ostrzeżenia o awidynie, awitaminozie, zaczęłam się denerwować… i szukać wściekle. Nie lubię jak mi ktoś kit wciska. Denerwują mnie takie ściemy. Tu ewidentnie widziałam jakiś błąd. Aż znalazłam… „ Kompleks awidyny z biotyną występuje w szerokim zakresie pH (2.5-10.5), natomiast w bardzo kwaśnym i silnie alkalicznym środowisku następuje denaturacja awidyny, prowadząca do jej dysocjacji na podjednostki.” „Stała dysocjacji kompleksu awidyna – biotyna przy pH 5 jest najniższa.” Takie małe, krótkie, zwykłe zdania… a ileż one znaczą…. Zawsze wiedziałam, że natura mądra jest i nie czyni krzywdy swoim dzieciom. Psy, koty i inne mięsożerne stworzenia mają pH żołądka w zakresie 1-2 przy czym bliżej 1 (u psów). Bo takie środowisko jest wymagane aby jak najlepiej wykorzystać pokarm jakim jest surowe mięso a więc surowe, nie przetworzone białko zwierzęce. Tak więc awidyna zostaje unieszkodliwiona w stopniu wystarczającym w momencie wkroczenia do żołądka. Czy ktoś kiedyś obserwował jak jajko jest spożywane? Otóż wbite do miski jest lizane…. Najpierw zlizywane jest białko a potem, na końcu żółtko. Tak samo dzieje się w naturze – wiejski pies delikatnie kradnie jajko i rozbija go o kamień – jako pierwsze wypływa z niego białko… widziałam to nie raz, a jako że jestem częścią tego większego odsetka społeczeństwa, które obdarzone jest przez naturę lenistwem wrodzonym, nie bełtam jajka – wbijam do miski i już. I potem obserwuję jak Brutus wylizuje. Tak więc najpierw do żołądka trafia białko z awidyną. Opóźnienie w dotarciu tam biotyny nie jest duże, ale być może to wystarcza do inaktywacji awidyny. " I być może to jest przyczyną, że surowe jajko jednak w większości przypadków psu nie szkodzi i pomaga w przywróceniu błysku matowej sierści. Ale strzeżonego Pan Bóg strzeże, ja tam wolę białko ugotować, niż mieć psa z awitaminozą i błyszczącą sierścią.
  21. Taki wynajem też dobrze kosztuje. pewnie w związku z wydatkami będziecie musieli sie gdzieś zapożyczyć. Polecam wam skorzystanie z oferty Szybkie pożyczki przez internet . Pożyczki są od ręki, szybko i profesjonalnie wydawane bez żadnych pośredników. sam korzystałem wielkorotnie z ich usług i nigdy się nie zawiodłem
  22. A Ty co, nie masz zębów? Jak on Ciebie, to Ty jego - ugryź go, niech wie, jak to boli. Brzmi to śmiesznie, ale w praktyce się sprawdza. W końcu tak było, gdy bawił się z rodzeństwem. Czas mu przypomnieć psią zasadę z tamtego okresu: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. W suczym gnieździe nikt nie słyszał o pozytywnym wzmacnianiu.
  23. Jak sama mówisz, to jeszcze psie dziecko i być może, że gdy dorośnie, to zmężnieje, choć to suka, ale... Strachliwość jest cechą wrodzoną i może nawet wystąpić u psów, których rasa uznana jest za agresywną. A przy mieszańcach, to już całkiem loteria. I nie licz, że jak Ci się trafi tchórzliwy pies, czyli suka, to metodą usilnych ćwiczeń zrobisz z niej wojowniczą księżniczkę Xenę. Bo nie da się. Dlatego np. przy naborze psów do Policji, badana jest odporność na wystrzały. Strachliwe odpadają i nie mówi się, że można je w trakcie szkolenia uodpornić na huk broni. A jeśli chodzi atakowanie napastnika na sygnał - do tego potrzebny jest w trakcie nauki tzw. pozorant, więc to nauka raczej w profesjonalnym ośrodku. Niektóre psy potrafią same dostrzec stan zagrożenia dla pańci i stanąć z zębami w jej obronie w takiej sytuacji. Ale psia ocena może być błędna i kłopot dla Ciebie gotowy. Zdaj się lepiej na odstraszające gabaryty suki, dużo z nią chodź między ludźmi i nie pozwalaj na spoufalanie się z obcymi.
  24. Witam, chciałem prosić o poradę, jestem właścicielem pięknego 4-miesięcznego ratlerka, pięknego tylko z zewnątrz bo w środku to diabeł. Ogólnie pies nie jest jakiś bardzo niesforny ale jest jeden problem gdy sie bawimy bardzo gryzie i nawet jak udaje skomlenie to nie pomaga(chyba ze nie umiem skomlec :D) wbija te małe ząbki i nie da się go w żaden uspokoić a nie chcę żeby wyrósł na jeszcze bardziej agresywnego psa. I tu pytanie czy jest to kwestia wieku i jak sobie z tym poradzić ? Dziekuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam
  25. W białku surowego jajka znajduje się awidyna, która może powodować osłabienie sierści u psa i awitaminozę, gdyż niszczy witaminę H (biotynę).
  26. To chyba taka wada szczeniaków. Każdy maluszek w wieku okolo pół rocznym który był pod moją opieką zachowywał się w ten sposób. Spanielowi szybko przeszlo to samo ze sznaucerem mini. Większe rasy potrzebowały wiecej czasu albo zmiany smyczy na łańcuchową. Spróbuj jeszcze mocno szarpnąc smycz i powiedz " (przykładowo) Burek zostaw! " stanowczym tonem. To pomaga w przypadku mojej Senshi.
  27. Pewnie wiele osób skrzyczy mnie, że jakim prawem chcę aby mój pies nie był potulną przytulanką lecz do rzeczy. Wielokrotnie doznałam krzywdy ze strony osób trzecich. Chciała bym by mój pies był również moim obrońcą dlatego też wybrałam szczeniaka który jest krzyżówką dwóch dużych ras aby chociażby swoim wyglądem wzbudzała strach. Senshi jak narazie ma 3,5 mies. Wiem że to jeszcze psie dziecko ale jest bardzo strachliwa i ząbki pokazuje tylko w przypadku zabawy w stylu "przeciąganie liny", boi się również niespodziewanych akcji na ulicy oraz siusia gdy się krzyknie na nią gdy coś zbroi. Czy mogę zrobić coś by stała się odwazniejsza? Może jest tu ktoś kto powiedział by mi jak nauczyć psa atakowania napastnika na mój sygnał? Dziękuję za wszelkie rady, wiem że najlepsze było by bym poszła do trenera jednak finanse aktualnie na to nie pozwalają.
  1. Load more activity

Media społecznościowe

Dodaj nas