All Activity

This stream auto-updates   

  1. Today
  2. Witam oglądałam program na temat psów i tam była podana rasa mówili o niej Kaudel jest to malutki piesek ktory daje bardzo duzo szczescia. Proszę pomóżcie znaleźć ? Wiecie co w to za pieseczki?
  3. Yesterday
  4. Last week
  5. Zachęcamy do przeczytania tego artykułu: https://www.psy.pl/zanim-kupisz-rottweilera/ Pozdrawiamy
  6. Dzień dobry wszystkim. Bardzo proszę ludzi którzy kupili pieski w hodowli Andiego, Eden i juz powstała następna nazwa które były chore tak jak mój york ale przeżył i ma się wspaniale jest kochany i rozpieszczany oraz które umarły aby wziely zaświadczenia od weterynarzy w jakim stanie był pies po kupieniu i wyslaly wraz z umową na adres Ogolnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt ul.Rzemieślnicza 2 84-207 Bojano tel 550 43 73 czynne od 9- 17 e-mail biuro@otoz. pl będzie to bardzo pomocne w dalszym postępowaniu i bardzo proszę również państwa gdybyście mieli wolny grosik o wspomaganie tej placówki mają pod sobą b.dużo schronisk i u siebie na miejscu schorowane pieski wiem ze również potrzebują karmy oczewiscie wszystkie lecz w szczególności Royal Kanin dla psów i kotów szczególnie chorych. Jestem z tą placówką cały czas w kontakcie i proszę was bardzo abyście pomogli dokonać sprawiedliwości. Jeżeli my nie pomożemy nadal te biedne zwierzaki będą narażone na śmierć i chorobę tylko szczesciarzom uda się przeżyć nie bójcie się gróźb wlascicielki bo wy nic złego nie zrobiliście i mam nadzieję że przyjedzie dzień gdzie prawda ujrzy światło dzienne. Pozdrawiam wszystkich.
  7. Cześć, Jasne, że się da - ale jeśli oczekujesz psa do towarzystwa, na kolanka - to są zdecydowanie "atrakcyjniejsze" rasy pod tym względem. Jeśli ma to być Twój pierwszy pies - to stanowczo odradzam. Pozdrawiam
  8. Witam, Posiadam 5 miesięcznego Jacka Rusella Terriera. Zabrałem go z hodowli jak 2,5 miesiąca. Czyli 2,5 miesiąca jest już u mnie. Problem jest taki, że mój jest baaaardzo bojaźliwy. Boi się ludzi, innych psów, samochodów i dźwięków. Z początku myślałem, że to dlatego , że jest szczeniakiem i że mu przejdzie, a szczerze jest gorzej. W domu jest mega wariatem, bryka, gryzie. Jak jest na dworze, gdzie nie ma ludzi i samochódów (czyli jakieś łąki poza miastem) to też wariuje, praktycznie jak w domu. Natomiast na ulicy wpada jakby w amok, ogon skulony, ucieka. Jak ktoś się do niego zbliży i chciałby go pogłaskać to sika i ucieka. Jak mam go na rękach i ktoś obcy podchodzi to też sika i najgorsze, że leci to na mnie. dzwoniłem do specjalisty w takich sprawach, była u mnie Pani, która szkoli psa. Spotkanie trwało 1,5h. Dała mi różne wskazówki, które powinny pomóc pieksowi. Minął prawie miesiąc od momentu jak ta Pani była u mnie, stosuje się do jej wytycznych, ale z pieskiem nie ma żadnej poprawy. Dalej panicznie boi się ludzi i innych psów. Jak na horyzoncie zobaczy człowieka to momentalnie ucieka. Kupiłem koszyk na rower (zamykany kopułą z kratkami), siedzi tam i jest grzeczny jak nie ma ludzi, a jak tylko zobaczy człowieka, to chciałby rozerwać te kraty, przegryźć je i wyskoczyć. Już nie wiem co mam robić, piesek jest naprawdę super, wszystkim się podoba, ale baaaaaaaaaaaardzo martwi mnie to, że boi się wszystkiego. Biorę go na siłę na te spacery, ale on zwyczajnie nie lubi spacerów, no chyba, że jest poza miastem, na jakiś polanach to wtedy ma ogon do góry. Dzwoniłem dziś do tej specjalistki, powiedziała, że najpóźniej do jutra do mnie oddzwoni i pomyśli co dale zrobić, wspominała coś o specjalnych lekach dla psów na lęki...zobaczymy. W międzyczasie mam pytanie do Was forumowicze - czy ktoś miał taki problem ze swoim pieskiem i się z nim uporał? Byłbym wdzięczny za wszelki odpowiedzi, pozdrawiam
  9. Dziękuję, bardzo mi pomogłas. Jednak w Polsce jest taniej nawet jeżeli jest to 250 zł bo tu kosztuje ok 100 euro to około 400zl więc różnica jest kolosalna. Jestem Ci bardzo wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam serdecznie
  10. no widzisz, sam niejako dałeś sobie odpowiedź. Jak zwracałes uwagę, przypilnowałeś to szczyl sikał do kuwety. To jeszcze psie dziecko, i wymaga naprawdę dużej uwagi i konsekwencji z twojej strony jeśli chcesz osiagnać cel który sobie obrałeś. Jesteś w tej lepszej sytuacji, że masz wolno stojacy dom. W każdej chwili (jeśli chcesz uczyć go załatwiania się na zewnatrz) możesz wynieśc go na podwórko (w przeciwieństwie do "blokowców", gdzie nieraz trzeba z psiakiem zbiegac z któregoś piętra). teraz gdy robi się coraz cieplej nauka załatwiania się na zewnatrz, powinna pójść łatwiej. Majac do swojej dyspozycj podwórko, śmiało możesz wychodzić z psiakiem. Dlatego że te zakazy dotycza przeważnie osób które w swoim otoczeniu maja duże skupiska psów (parki, wybiegi itp.). W takich skupiskach, owszem jest ryzyko że szczeniak zetknie się z jakimś duzym mogacym być chorym psem i istnieje ryzyko że może się jakaś choroba zarazić. Natomist uciebie na posesji nie ma takiej możliwości, żeby chwycił jakaś chorobę, bo nie ma tam obcych psów, ani przypuszczam że nie ma takiej możliwości, żeby jakiś obcy pies wszedł ci na podwórko. A twój rezydent, na pewno ma aktualne szczepienia, i jest regularnie również szczepiony, więc on też nie zarazi szczylka jakimś choróbskiem
  11. Uczyłem małego robić do kuwety bo ma toto dopiero dwa miesiące z hakiem, więc był jeszcze za mały na wyprowadzanie na dwór. A że nie chciałem mieć zafajdanej podłogi to próbowałem go nauczyć robić w jedno miejsce. Problem w tym że may wali pod siebie bez ostrzeżenia. Suczka przynajmniej zaczęłaby się rozkraczać, to miałbym wtedy sygnał alarmowy, ale ten potrafi w połowie biegu zatrzymać się i jak stoi tak leje. Podejrzewam że nawet jeśli dorwałbym toto zanim zacznie się załatwiać to zanim dobiegnę z nim do drzwi to będę miał na dywanie strugę a psu już się nie będzie chciało. W sprawie tego, jak trochę bardziej zwracałem na niego uwagę I wyszukiwałem znaków, to po wstawianiu go do kuwety (zadanie-nagroda) najwyraźniej nauczył się sikać na komendę Nie jestem tego jeszcze w 100% pewien ale znacznie to ograniczyło wypadki poza kuwetą - dzisiaj sikał poza tylko dwa razy. Jeszcze nie, ale w tym miesiącu będę. Rutynowe szczepienie, rejestracja, ta cała biurokracja.
  12. Taka sytuacja: pies rasy Bolończyk skołtuniony, sfilcowany, niezadbany, właściciel chce ciąć na zero... co mu powiecie?
  13. niepoważne jest uczenie szczeniaka załatwianie się do kuwety. Wiem, z jednej strony jest to fajne, bo szczyl załatwia się tam (teoretycznie) i nie brudzi w całym domu. Ale z drugiej strony jest to złe, jeśli chodzi o naukę załatwienia się na zewnątrz. no właśnie, z tego fragmentu "wychodzi" że ci się nie chce. Wiadomo, chcac nauczyć szczeniaka załatwiania się na zewnatrz, niestety, ale trzeba zaczać naukę od poczatku, od nowa. ogarnia skoro robi kupę do kuwety. Tylko problem jest taki, że szczyl ma mały pęcherz i siku robi częściej. I tu jest problem. Jeśli chcesz nauczyć go załatwiania się na zewnatrz, to niestety, ale czeka cię łapanie szczylka i wynoszenie go na podwórko, jak tylko zauważysz że zaczyna szukać miejsca, badź kręcić się. I to dotyczy również czasu kiedy się obudzi, po zabawie, po jedzeniu. Za każdym razem. A czy do tej nieszczęsnej kuwety też sika, czy tylko poza nia? I jeszcze jedno pytanie - byłeś z nim u weterynarza?
  14. Dzień dobry, widzę, ze brak na tym forum informacji o hodowli owczarków szkockich collie - rasy - w moim odczuciu - najcudowniejszej <3 Nie musisz wierzyć - zapraszam do zapoznania się z naszą hodowlą: - możecie to zrobić osobiście odwiedzając nas na Warmii lub: - odwiedzając naszą stronę internetową: www.inpleno.pl - zaglądając na nasz profil na facebooku: https://www.facebook.com/marta.wlodarczyk.986 - kontaktując się telefonicznie dzwoniąc na numer: 693587130 - lub pisząc wiadomość mejlową na adres: marta-wlodarczy(at)wp.pl Pozdrawiam serdecznie, Marta Włodarczyk Hodowla owczarków szkockich collie „In Pleno”
  15. Witam. Chcemy kupic szczeniaka rottwailera. Czy ktos moze sie wypowiedziec cos na ich temat? Czy faltycznie sa to groźne psy? Czy da sie je wychowac na dobre i nie zagrazajace ludziom zwierzaki?
  16. Earlier
  17. byłam dziś u weterynarza, pytałam. Jest dostepny i kosztuje w zależności od wielkości opakowania, i gramatury (?) do ok 250 zł
  18. Witam. Od miesiąca mam (teraz) dwu-miesięcznego kundelka miniaturkę (mówiono mi że to miks yorka i shihtsu, ale kto ich wie) i mam mały problem z nauczeniem malucha do załatwiania się do kuwety. Do tej pory zawsze chodowałem psy podwórkowe, więc nigdy nie miałem tego typu problemu (mam ok 1ha pola co eliminuje porzebę spacerów, starszy pies szaleje dzień i noc ). Pierwszy raz mam pieska typowo domowego. Na początku robiłem tak: kiedy widziałem że mały się rozkracza lub robi frygę w kółko, łapałem toto i wstawiałem do kuwety. Jak zrobił swoje do kuwety - dostawał przysmak w nagrodę. Teraz, po miesiącu, wyszła z tej tresury dziwna sprawa - mały robi grube do kuwety, ale cienkie załatwia gdzie popadnie. Kontynuuję z systemem "rób tu, a dostaniesz nagrodę" ale mały coś najwyraźniej nie ogarnia. Na noc mały idzie do kojca z przymusu, bo jeśli bym tego nie robił to obudziłbym się z jeziorem zamiast podłogi. A nawet w kojcu sika na podłogę zamiast do kuwety. Co robię nie tak? Proszę bardziej doświadczonych o pomoc. Misiek mówi heloł PS Najfajniej by było gdyby psiak chciał wychodzić na dwów żeby się załatwić, ale w tym wypadku musiałbym zacząć tresurę od nowa...
  19. Witam wszystkich . Mój pomeranian ma prawie 1,5 roku, do tej pory był strzyżony 3 razy i nigdy nie było problemu z sierscią . Zawsze była normalna , ładnie odrastała i była gęsta . Po trzecim strzyżeniu w grudniu sierść przestała rosnąć , szczególnie na grzbiecie , na nogach i karku coś odrasta . Nie wiem co o tym sądzić , lekarze nie bardzo sie tym interesują . Karma nie została zmieniona i ogólnie pies jest zdrowy , wesoły i dobrze je. Jestem załamana , nie wiem czy to jakaś choroba , miejscami już zaczyna prześwitywać skóra , . Kiedyś był puchatym pieskiem ....
  20. znajdź z w swoim mieście dobrego lekarza neurologa, i pokaż mu te filmik, ewentualnie jeszcze inne jeśli dasz radę również nakręcić. To nie wygląda na atak padaczkowy, tylko na jakieś zaburzenie neurologiczne. Być może jest coś co powoduje ucisk jakiegoś nerwu i stąd takie zaburzenia.
  21. Witam. Od czwartku u mojej siedmio-letniej sunii (York Terrier), wystąpiły niepokojące objawy. W pewnym momęcie wybija się ze snu, robi się niespokojna i zaczyna tracić balans. Zaczyna jej przykurczać tylnie łapy i cała się spina, stękając z bólu. Traw to około jednej do dwóch minut, jest świadoma, wygląda na spanikowaną, ale nie oddaje potrzeb fizjologicznych. W tym czasie próbuje wstać, ale tylnie łapy są przykurczone, próbując z tym walczyć. Po takim ataku, szybko dochodzi do siebie i zachowuje się jak gdyby nigdy nic się nie stało. Nie byłoby to problemem, jeśli w czwartek nie miała 5 takich ataków, 2 wczoraj i 2 dzisiaj. Byliśmy u weterynarza, dostała tabletki na uspokojenie i odrobaczywienie. Postanowliśmy nagrać jeden z tych ataków, filmik jest w załączniku. Proszę o pomoc - co by mogło być przyczyną tych ataków? Czy to padaczka, czy coś kompletnie innego? Jeśli coś jest niejasne, lub chcecie wiedzieć coś więcej, proszę pytać. Pozdrawiam i z góry dziękuję. VID_20180413_205230.3gp
  22. Witam. Mój pies posiada od wczoraj czerwony bąbel na tylniej łapce. Nie mamy pojęcia od czego on może być. Piesek ciągle liże się w tym miejscu i podnosi łapke jak chodzi. Nie daje się w nią dotknąć. Proszę o pomoc.
  23. Wcale nie mam ci tego za złe. Po prostu uważam, że książka którą polecam jest dobrze oraz ciekawie napisana a poza tym sprawdza się w praktyce. Oczywiście jest to tylko moje zdanie i każdy ma prawo się z nim nie zgadzać. Nie uzurpuję sobie prawa do bycia wyrocznią
  24. Ja trafiłam do wspaniałej pani weterynarz. Fakt, bywa również choć mówię to tylko na podstawie rozmów ze znajomymi, ale nigdy nie słyszałam, że uuuu ktoś mi uśmiercił psa. Jedynie, że komuś brakowało fajnego podejścia do zwierzaka dlatego myślę, że oskarżenia są trochę na wyrost. Zwłaszcza, że sami możemy wybrać weterynarza, do którego będziemy chodzić, to nie NFZ gdzie przez fundusze jesteśmy (możemy być) ograniczeni.
  25. mały tzn szczeniak, czy dorosły ale małego gabarytu?
  26. dobra ze średniej półki karma. Mój pies z chorą trzustką jadł brita, jagnięcinę z ryżem
  27. wszędzie polecasz ta książkę. Zaczynam się zastanawiać, że to jest jedyna książka która przeczytałeś. Może jeszcze znasz jakieś inne warte "polecenia" książki. I nie myśl. że się czepiam
  28. po 1. jeśli pies ciągnie, to znaczy że nie został nauczony spokojnego chodzenia na smyczy, a nie "to on rządzi" po 2. Zofia Mrzewińska (którą notabene znam osobiście, tak, tak) jest międzynarodowym sędzią kynologicznym, instruktorem szkolenia, nie behawiorystą (i wiele innych mogła bym wymienić) po 3. to że pies chce wejść pierwszy przez drzwi, to również nie znaczy że jest "przewodnikiem stada". Po prostu - a. ekscytuje go perspektywa spaceru. -b. również nie został nauczony spokojnego wychodzenia z domu (wchodzenia do domu też). Jeśli nauczysz psa prawidłowych zachowań, to pies może przechodzić przez drzwi pierwszy, drugi, albo równolegle z tobą. Tak jak piszę, to zależy jak zostanie nauczony. Moje psy wychodzą i wchodzą do domu pierwsze, nie dlatego że któryś jest "przewodnikiem stada", ale dlatego że tak jest mi wygodnie - zamykanie drzwi. Wychodzą spokojnie, ale zostały tego nauczone.
  29. "Psiego najlepszego" oraz "Był sobie pies" to świetne książki. Film "Był sobie pies" jest takim samym wyciskaczem łez, ale mocno okrojonym, choć autor książki był scenarzystą. Ale tak czasem trzeba. Coś o tym wiem, bo sam piszę książki i scenariusze Jeśli mamy mało czasu i lubimy krótkie formy, to polecam do zestawu lektur książkę, zbiór opowiadań "Balsam dla duszy miłośników psów". A co do filmów to warto obejrzeć "Mój przyjaciel Hachiko". Są dwie wersje, amerykańska z Richardem Gere i japońska, oszczędna i stonowana. Obie są inne, choć każda dobra na swój sposób. Ale historia pieska jest niesamowita. I prawdziwa, niestety. Pies ma nawet swój pomnik w Japonii. Mogę też polecić może trochę dziwny, węgierski film "Biały Bóg". Trochę hardcorowy, ale w formie i przesłaniu genialny. A co do lektur obowiązkowych, fachowych - to nie ma nic lepszego niż JAK ROZMAWIAĆ Z PSEM Stanleya Corena. To książka, która pozwala otworzyć oczy na język i zachowanie psa. I sprawdza się w każdym szczególe. Gorąco polecam!
  1. Load more activity

Media społecznościowe

Dodaj nas