ojeja

Members
  • Content count

    154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by ojeja

  1. wibrysy służą do "ostrzegania" szczególnie jak jest ciemno, że coś znajduje się blisko pyska (ściana, meble itp) przez co chronią go przed uszkodzeniem głowy czy też nosa. Na pewno mu odrosną, ale jaka jest ich "prędkość" odrastania, to trudno powiedzieć. W każdym bądź razie nie martw się, ani się nie spostrzeżesz jak będzie je miał ponownie
  2. z jakiegoś stowarzyszenia/klubu czy ze związku kynologicznego (na pieczątce jest nazwa)?
  3. nie, po prostu są różne linie hodowlane. Niektóre mają psy o drobniejszej budowie, a inne o budowie masywniejszej. Jeśli decydujesz się na psa tej rasy, to przypuszczam że nie jest, nie będzie to twój pierwszy pies i posiadasz wiedzę na temat wychowania/postepowania z psem. Tym bardziej że rotek (i nie tylko) to nie jest pies "dla każdego". Jest to pies wymagający konsekwencji w prowadzeniu. Dlatego jeśli chcesz psa tej rasy, to proponuję ci poszukać dobrych, sprawdzonych hodowli w Związku Kynologicznym
  4. trudno powiedzieć, ponieważ zdjęcie jest niewyraźne. Ale patrząc uwaznie, trochę przypomina pchłę. Jeśli możesz zrobić zdjęcie jeszcze raz, tylko wyraźne to prędzej bedzie można stwierdzić jaki to robak
  5. jeśli nie masz możliwości pojechac do weterynarza, to poproś o wizytę domową. Zadzwoń, opisz problem i umów się jak to jest możliwe jak najszybciej.
  6. u weterynarza. Jeśli masz szczeniaka, to wet ustali terminy szczepień
  7. nos odbarwia się czasem. Jest to związane z porą roku. Zimą nos się rozjasnia, jest to związane z niedoborem światła słonecznego, natomiast latem nos jest idealnie wybarwiony.
  8. któreś z rodziców być może był husky. Rasowość psa potwierdza metryka, na podstawie której możesz (aczkolwiek nie musisz) wyrobić w ZK rodowód. Jeśli nie posiadasz metryki, to niestety, ale twoja psinka nie jest psem rasowym, a jedynie w typie rasy (i to też nie wiadomo do końca)
  9. w/g mnie i jedno i drugie. Adresówki mają to do siebie, że lubią się gubić. Wówczas jeśli psiak się zagubi i nie ma adresówki, można znaleźć własciciela sprawdzając chip. Chip powinien być oczywiście zarejestrowany w bazie danych ( dog id, safe animal itp.), bo sam chip jeśli nie jest zarejestrowany jest bezużyteczny.
  10. nie doszukuj się rasy w kundelku. Pies, który nie ma metryki potwierdzającej jego pochodzenie jest kundelkiem. Poza tym, na podstawie tego zdjęcia, trudno jest cokolwiek stwierdzić
  11. jest mieszańcem/kundelkiem (co wolisz). Na podstawie twojego "opisu", trudno stwierdzić podobieństwo do jakiejkolwiek rasy.
  12. niszczy bo się nudzi. Wet dobrze ci powiedział, to jest normalne zachowanie psa w jej wieku, psa, który się nudzi i znajduje sobie sam zajęcie. A że akurat jest to forma zajęcia destrukcyjna ... to ma to taki skutek że zwracasz na sunię choć trochę uwagi. Pies nie jest dodatkiem do podwórka (z twojej wypowiedzi wnioskuję ze na podwórku mieszka), ani alarmem. Nie powinien stanowić dodatku równiez na zasadzie "bo sąsiad ma to ja też". Pies to stworzenie, które potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Szczególnie jeśli to jest młody pies i na dodatek mający przykre doświadczenie z człowiekiem, ale jeszcze temu człowiekowi (nowemu) ufa. Same zabawki które szybko ją nudzą, nie zastąpią jej zabawy i bycia z tobą. Nie, nie musisz jej oddawać, a tłumaczenie że nie potrafisz się nią zająć to tylko wymówka z twojej strony. Poświęc jej trochę czasu, baw się z nią, rzucaj jej piłkę, ucz podstawowych komend. Chwal za kazdym razem jeśli wykona to o co ci chodzi. Nie zniechęcaj się przy pierwszych niepowodzeniach, bo zanim sunia załapie czego od niej wymagasz, to trochę czasu minie. Ale trzeba być cierpliwym, a na efekty trochę poczekać.
  13. zarówno szczeniak jak i prawdopodobny ojciec to kundelki
  14. kundelek, poza tym cięzko na podstawie ciemnego zdjęcia, oraz pozycji psa stwierdzić co kolwiek
  15. weterynarz ci powie czy to coś poważnego czy nie
  16. zmień tego weta. Przyczyn popuszczania może być wiele. Więc skoro stwierdził że przyczyną może być "coś", to powinien to "coś" poszukać (rozszerzone badania łącznie z krwią) A skoro tego nie zrobił ani nie zlecił to wychodzi na to że to jakiś konował, albo mu się nie chce. A biegunka się uspokoiła?
  17. na podstawie tych zdjęć trudno cokolwiek stwierdzić. A gdyby nawet, to nikt nie jest weterynarzem żeby dawać ci jakieś rady odnośnie podawania leków. Najlepiej zrobi to własnie weterynarz, który zbada psiaka i wdroży odpowiednie leczenie
  18. poszukaj i idź do innego weterynarza, bo ten to jakiś dziwny. Czy zrobił suni jakieś badania (pobrał krew), czy zbadał chociaż palpacyjnie? Czy po prostu naocznie oglądnął tylko i stwierdził to to stwierdził. Sama od siebie raczej nie podawaj nic suni bo możesz jej bardziej zaszkodzić niż pomóc, tym bardziej że to jeszcze szczeniak
  19. syjam, a czemu cytujesz post który napisałaś/łeś wcześniej?
  20. tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, nie ma miejsca ani na uczciwość, ani na miłość do braci mniejszych. W takich powstałych stowarzyszeniach/klubach w większości nie dba się o dobrostan zwierząt, bo kasa jest ważniejsza. Trzeba "wycisnąć" jak najwięcej
  21. są różne organizacje zajmujące się sprawami gdzie zagrożone jest życie i/lub zdrowie zwierząt. Jeśli macie z mamą jakieś podejrzenia że tak może być, rozglądnij się czy w twojej okolicy nie ma takiego stowarzyszenia, bądź skontaktuj się z najbliższym TOZ i przedstaw sprawę, a jeśli jesteś jeszcze niepełnoletnia, to niech to zrobi mama
  22. niestety tak. Każdy pies jest inny i każdy różnie reaguje nadaną karmę. Fajnie że twojemu spasowała
  23. bardzo trafnie Evodish napisałeś - wytłumaczyłeś. Może do kogoś to dotrze. Ja osobiście nie mam nic do barfu, ale nie karmię nim psa, bo niestety jest z tych, które nie mogą jeść surowizny. Co nie znaczy że nie daję od czasu do czasu troszkę. Nigdy też nie odwodziłam, ani nie narzucałam karmienia barfem. Tak jak napisałam, każdy ma swoje zdanie na temat karmienia i należy to uszanować, a nie na siłę zmuszać, wmawiać, kazać* (* - niepotrzebne skreślić) karmić barfem. Ale niestety ktoś tego nie rozumie bądź nie chce zrozumieć. Ten upór mogę porównac do dyskusji, która prowadziłam kiedyś z pewną osobą a dotyczyła owczarków. otóż ta osoba upierała się że "jedyną słuszną rasą owczarka niemieckiego jest eksterier, natomiast nie ma, i nigdy nie było owczarków staroniemieckich (a w ogóle co to jest?)". Nawet nie przekonały hodowle posiadające wielopokoleniowe rodowody i zarejestrowane w Związku Kynologicznym. Eksterier i tyle.
  24. z psa i suki . A tak poważnie, to trudno powiedzieć widząc jedynie pyszczysko. Dobrze by było gdybyś zamieścił/a zdjęcie całej sylwetki
  25. barf jest stosowany w żywieniu od niedługiego okresu, więc i ty zapewne zanim zacząłeś nim karmić, to pewnie karmiłes swojego psa suchą karmą lub gotowanym. Dlatego przypuszczam że jak na razie widząc zalety tegoż jedzenia (wady też są więc czemu ich nie podasz), zachłysnąłeś się nim, i dlatego też zastanawiam się jak możesz narzucać komuś ten sposób karmienia. Jesteś osobą której ciężko przychodzi pogodzić się z myślą, że ktoś może miec inne zdanie na jakiś temat niż ty. A ponieważ nie masz żadnych konkretnych argumentów i posiłkujesz się tylko i wyłącznie cytatami z" barfnego świata", to potrafisz tylko komuś kto ma inne zdanie na temat żywienia swojego psa, w sposób mniej lub bardziej dosadny ubliżać. Jak napisałam, każdy ma swoje zdanie na temat karmienia, i powinieneś to uszanować. A ty co robisz oprócz ubliżania - wręcz wmawiasz nie znając danej osoby/osób że A czy przeszło ci przez myśl to że ktoś nie może karmić swojego psa inaczej? Chyba nie, skoro barf jest dla ciebie "jedyny" Wady diety BARF: Samodzielne komponowanie dawki pokarmowej bywa bardzo trudne i często nie udaje się uniknąć błędów takich jak: - Zbyt wysoka zawartość białka (niewskazana u zwierząt starszych, z chorymi nerkami lub wątrobą). - Zbyt niska zawartość białka (prowadząca do utraty masy ciała). - Nadmiar lub niedobór wapnia i fosforu (u szczeniąt i kociąt może prowadzić do krzywicy). - Zbyt wysoka zawartość tłuszczu (ryzyko chorób trzustki). - Niedobór lub nadmiar witaminy A. - Niedobór witaminy D i E. - Niedobór mikroelementów. W surowym mięsie mogą znajdować się groźne dla psów i kotów wirusy, bakterie i pasożyty: - wirus choroby Aujeszky’ego (wścieklizny rzekomej). - bakterie jelitowe: E. Coli, Salmonella, Campylobacter, Yersinia. - tasiemce i inne pasożyty. Surowe mięso może być także groźne dla ludzi (zwłaszcza te pochodzące z niepewnego źródła), gdyż może być wektorem chorób odzwierzęcych takich jak gruźlica, tularemia i toksoplazmoza. Spożywanie przez zwierzęta kości może prowadzić do urazów jamy ustnej, złamania zębów, utknięcia kości w gardle lub przełyku, zaparć, niedrożności lub przebicia jelit. Wiele produktów (m. in: jajka, ryby czy fasola) nie może być spożywanych na surowo ponieważ zawierają enzymy rozkładające witaminy, uszkadzają błonę śluzową żołądka lub wywołują zatrucia. Żywienie mięsem zawierającym tkankę tarczycy (mięso pozyskane z okolicy głowy i szyi) może prowadzić do nadczynności tarczycy. Dieta BARF nie powinna być stosowna u zwierząt z chorobami przewodu pokarmowego, zwłaszcza przy biegunce. vet.jarbank

Media społecznościowe

Dodaj nas