Agata500

Members
  • Content count

    17244
  • Joined

  • Last visited

    Never

Everything posted by Agata500

  1. Szczególnie, jeśli w planach są dzieci. PS Mam dwie duże szafy przesuwne z lustrami. Nigdy nie było to problemem dla psa, ani w szczenięctwie, ani później. Lustra są wszędzie. Kałuża to też lustro, a jakoś nie da się paskud oduczyć picia wody z nich.
  2. Dwbem ma rację, że należy brać pod uwagę nadkwasotę, choć niekoniecznie trzeba ją leczyć mlekiem. Rozważ też, czy nie dostaje za mało jedzenia. Czasem zwiększenie porcji lub mała dodatkowa przegryzka wieczorem wystarcza, żeby takie wymioty ustąpiły - szczególnie jeśli są to poranne wymioty.
  3. Nie ma żadnych przepisów ani norm, które regulowałyby/określałyby warunki, jakie musi spełnić karma, aby móc nazwać ją holistyczną. To jest po prostu modne słówko. I wszystkie karmy zawierają przeciwutleniacze - inaczej zepsułyby się. Wszystkie zawierają witaminy i mikroelementy, bo w przeciwnym razie nie spełniałyby podstawowych norm. To oczywiście nie znaczy, że wszystkie godne są polecenia, ale jak już coś reklamujecie, to spróbujcie włożyć w to trochę zdroworozsądkowego myślenia.
  4. W tej sytuacji buldog francuski wydaje się nieco rozsądniejszym wyborem. Wiem, że trudno myśli się o starości psa, gdy planuje się szczeniaczka. Ale, niestety, one się starzeją. A wraz z wiekiem pojawiają się problemy zdrowotne, czasem związane ze zwyrodnieniem stawów. W takiej, i w każdej innej sytuacji zdrowotnej, która wymaga choćby czasowego ograniczenia ruchu, łatwiej znieść z 4 piętra dziesięć kilo niż dwadzieścia parę.
  5. Masz możliwość pokazać te wyniki i psa innemu lekarzowi? Jeżeli zdiagnozowano przerost flory (SIBO) to te leki na "zniszczenie flory bakterynej" to co to było? Nifuroksazyd, metronidazol? Przy SIBO antybiotykoterapię trzeba czasem stosować długo (nawet 6 tygodni). To jest bardzo trudna choroba. Ma okresy remisji, potem wraca. Czasem wymaga suplementacji wit. B12 - jej niedobór jest groźny. Myślę, że konsultacja z innym lekarzem nie byłaby od rzeczy. Można też spróbować poszukać karmy niskoskrobiowej. RC gastro intestinal junior taki nie jest - prawie 27% to skrobia. Im więcej karmy podajesz, tym więcej pies dostaje tej skrobi, a to pożywka dla bakterii. Edit: Wrócę jeszcze do tematu trzustki. Pamiętam, że pisałaś, że jest w porządku. Upewnij się jednak, jakie badanie zostało wykonane. Nie każde badanie wykaże zewnątrzwydzielniczą niewydolność trzustki (np. tzw. test kliszowy może być w normie), której SIBO jest dość typowym powikłaniem.
  6. A czemu chcesz zmieniać karmę? To jest 15 letni piesek, więc jeśli nic się nie pogorszyło, nie pojawiły się problemy trawienne, to ja bym się trzymała sprawdzonych już przez Was marek, szczególnie że, jak piszesz, od 7 lat jada karmy przyzwoitych producentów. Czasem lepsze jest wrogiem dobrego
  7. Nie wiem, czy pytasz o tę dietę eliminacyjną, czy tak ogólnie. Jeśli to pierwsze, to tak, jak pisał Evodish - ryż z marchewką plus mięso statystycznie rzadko uczulające, np. indyk albo ryba (albo jedno, albo drugie - chodzi o to, żeby w posiłku było jak najmniej składników). I nie podajesz nic więcej, żadnych przekąsek, smaczków, chyba, że zrobiłeś je z tego samego mięsa. I obserwujesz. Jeśli coś drgnie ku lepszemu po tygodniu, dwóch, to znaczy pies ma nietolerancję pokarmową na któryś składnik karmy, jaką wcześniej dostawał i dlatego się sypał. Natomiast tak ogólnie jeśli chodzi o żywienie, to pies jest względnym mięsożercą. Zdrowemu można podać każdy dostępny rodzaj mięsa. Źródłem białka pochodzenia zwierzęcego mogą też być jaja, kefir, jogurt. Co do warzyw i owoców to łatwiej jest wymienić, czego nie wolno niż odwrotnie. Możliwe toksyczne i szkodliwe działanie na psa mają: cebula, winogrona (rodzynki), awokado, duże ilości cytrusów, orzechy makadamia. Bardzo szkodliwa może być czekolada, no ale to ani owoc, ani warzywo, nie ma powodu, żeby podawać. Ciężkostrawne i niewskazane dla psa są grzyby. Psy wrażliwe, tak jak i ludzie, będą źle tolerować warzywa kapustne, strączkowe, ale to już jest kwestia indywidualna, zależy od psa. Tzw. wypełniacze - tu też trzeba mieć podejście indywidualne i wyczuć własnego psa. Są psy, ktore wsuwają równo i bez problemów trawiennych wszystko, co się da w tym zakresie (nie na raz oczywiście) - kasze jęczmienną, gryczaną, jaglaną, kukurydzianą, płatki owsiane, makarony, ryż, ziemniaki i co tak komu jeszcze przyjdzie do głowy. Za najbezpieczniejsze, także pod względem hipoalergiczności, uważa się ryż a także, wbrew pozorom, ziemniaki. Pod warunkiem, ze te drugie są świeżo ugotowane, roztarte do postaci pure i jeszcze lekko ciepłe. Proporcje w posiłkach (dla dorosłego psa) można ustalić wg "starej" szkoły, czyli 1/3 mięsa, 1/3 warzyw/owoców, 1/3 wypełniacza. Lub zmodyfikować w kierunku nieco "nowszej" szkoły i powiększyć ilość mięsa kosztem pozostałych składników. Jeśli chcesz podejść do sprawy bardziej "naukowo", to można założyć, że dorosły pies potrzebuje ok. 3-5 grama białka na kg masy ciała dziennie w zależności od strawności tego białka. W sieci znajdziesz też przeliczniki zapotrzebowania kalorycznego. Puszki, które kupujesz, najpewniej są suplementowane wapniem, aby zrównoważyć fosfor z mięsa. Jeśli gotuje się samemu, trzeba wziąć pod uwagę aby w diecie znalazły się źródła wapnia albo wapń suplementować. Oczywiście dotyczy to karmienia na stałe, a nie jakichś okazjonalnych posiłków. Tylko nie zrób psu jutro obiadu z trzech dań z deserem Tak, jak z małym dzieckiem, nowe pokarmy trzeba wprowadzać pojedynczo, stopniowo, obserwując reakcję.
  8. My mamy filtr zewnętrzny i to wystarcza do napowietrzania - przy znacznie mniejszym lustrze wody ale za to ze sporą ilością roślin. Można się rozejrzeć za jakimś miejscowym forum akwarystycznym. U nas takie działa i tam jest dział "oddam/zamienię". Można oddać komuś dokuczliwe lub nadliczbowe rybki do bardziej dostosowanego zbiornika. U nas to się sprawdza, parę razy korzystałam, szczególnie gdy się namnożyły gupiki. Jak oddawałam krewetki filtrujące (uznaliśmy, że jednak za duże do naszego akwa) to dostawałam foty zbiorników, do których miały trafić. Z drugiej strony zdarzyło mi się, że pan przyszedł po gupiki i otwarcie powiedział, że zobaczy jak podrosną, ładne zostawi, a brzydkie to do zbiornika ze szczupieńczykami...
  9. Trzeba się chyba zaprzyjaźnić z kimś "upsionym" i umawiać się na poćwiczenie. Ze szczeniakiem jest faktycznie trudno, bo wszyscy kochają szczenięta. A jak pies dorośnie to po herbacie. Dotyczy to także psów. One na razie traktują ją ulgowo, bo szczenię, ale dorosłemu psu skakanie po drugim niekoniecznie ujdzie na sucho.
  10. Czym chcesz przewozić pieska? Bo jeśli to do autobusu, to ok, ale w przypadku samochodu to mi się wydaje zbędnym wydatkiem. Pies i tak musi być zapięty w szelkach, więc te szelki można dopiąć do zaczepów pasem samochodowym dla psa - to koszt rzędu 15 zł.
  11. Dzięki. Będę musiała popytać. Pewnie dopadnie to nas wcześniej czy później, a że mamy problem kardiologiczny, to takie rozwiązanie byłoby lepsze.
  12. Mój buszował w koszu na śmieci gdy był młody i szukał jedzenia na spacerach. I u nas to była właśnie kwestia niedoborów. Nie minęło z wiekiem tylko po zmianie żywienia. Karmiłam Royal Canin, problem minął gdy przeszliśmy na barf. Dlatego wydaje mi się, że warto sprawdzić, czy nie chodzi właśnie o niedobory. Jeśli gotujesz, przemyśl, czy pies dostaje wszystko czego mu potrzeba w odpowiednich ilościach. To młody, rosnący pies, więc musi mieć odpowiednią podaż białka (większą niż pies dorosły). Trzeba też zadbać o różnorodność pokarmów, zwłaszcza źródeł białka zwierzęcego, żeby pies mógł skompletować aminokwasy. Trzeba zwrócić uwagę na źródła wapnia, ponieważ u psa rosnącego bardzo istotny jest stosunek wapń - fosfor. Na ogół weci zalecają suplementowanie naturalnego jedzenia. Jeśli bez suplementów, no to trzeba trochę pogłówkować nad tym jedzeniem. To nie może być na okrągło np. "nieśmiertelny" kurczak z ryżem i marchewką. Możesz spróbować dołożyć jakiś rumen tabs lub po prostu żwacze wołowe czy baranie. Szkolenie swoją drogą - warto z psem wymieniać się na coś lepszego. Jak złapie kość, to zamienić na mięso itp. Ale licz się też z tym, że są po prostu trudne przypadki, na które jedynym sposobem jest kaganiec uniemożliwiający zbieranie śmieci. Jeżeli rzeczywiście w okolicy trują psy, rozrzucają jakąś kiełbasę z gwoźdźmi itp. to taki kaganiec może uratować mu życie.
  13. Zapytaj weta przy jakiejś rutynowej wizycie, czy coś z tym trzeba robić - ktoś musi obejrzeć, "pomacać" łapkę, bo tak na odleglość się nie da Jeśli wet uzna, że trzeba to sprawdzić dokładniej, to pewnie zleci rtg. Jeśli okaże się, że potrzebna jest konsultacja ortopedyczna, to dobrych fachowców mają oczywiście kliniki przy Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie.
  14. Przy takich objawach (wylizywanie dywanu, podłogi) trzeba brać pod uwagę reflux. Zwłaszcza jeśli czasem towarzyszy temu coś w rodzaju czkawki, choć nie jest to objaw "obowiązkowy". Łakomstwo może wynikać z niedoborów żywieniowych - czasem psy nie przyswajają suchej karmy, czasem brakuje jakichś minerałów czy witamin i pies próbuje je uzupełnić na własną łapę. A czasem, niestety, jest to efekt trudnego, głodnego dzieciństwa.
  15. Etap psiej socjalizacji tych psiaków prawdopodobnie tak. Wyjątki, o których wiem, stanowiły szczenięta kupowane z jednej hodowli do drugiej - czyli w miejsce, w którym są inne suki. Oraz 6 tyg. szczenię dla profesjonalnego szkoleniowca, który również miał w domu psa-rezydenta. http://coape.pl/etapy-rozwoju-psa Z tym że, po przemyśleniu, przyszła mi do głowy taka możliwość, że może dręczą Cię jakieś wątpliwości co do tych ludzi, którzy mają ten miot (nic o nich nie piszesz). Jeżeli podejrzewasz, że mogą psy zaniedbywać, niedokarmiać (wielu pozbywa się szczeniąt możliwie szybko, żeby nie wchodzić w koszty, bo to jest moment, w którym mleko matki już nie wystarcza), że nie zaszczepią mimo upływającego czasu, albo nie odrobaczą ani razu, lub trzymają całe to towarzystwo w jakimś garażu czy piwnicy (też się zdarza) to może lepiej faktycznie weź to szczenię, bo raczej już się nie wycofasz.
  16. Zależy, co rozumiesz pod pojęciem "parę miesięcy". Jeśli 2-3 to tak, jeśli 5-6 to raczej za długo na wymianę sierści. Psiak jest mieszańcem, może nie mieć sierści typowej dla foksteriera. Psy trzymane w domu z bardzo obfitym podszerstkiem sypią się zimą (ogrzewanie). Nie wiem, jaką karmę dajesz i jaki to jest przedział cenowy, ale z tańszych a niezłych obejrzyj może takie marki, jak Fitmin, Josera, Brit (do kupienia via internet, bo większy wybór i taniej niż w sklepie). Wszystkie mają wersje dla psów wrażliwych - albo na bazie jagnięciny, albo ryby. Choć gdyby chcieć sprawdzić, czy to nie reakcja na kurczaka, to jestem tego samego zdania co Evodish - na początek prosta dieta eliminacyjna, żeby zobaczyć czy coś drgnie. Co do naturalnego jedzenia, które ma wpływ na sierść już napisałam wyżej. Biotyna z żółtek (ważne, żeby nie podawać w postaci surowego jaja w całości, bo awidyna z białka wiąże biotynę z żółtek). Dobrym źródłem biotyny jest też wątroba, ale z nią nie można przesadzić. Pokarmy bogate w omega 3 i 6, czyli tłuste ryby, olej lniany, olej rzepakowy. Te produkty powinny się znaleźć jako składniki domowej diety (obok innych oczywiście) lub jako dodatek do suchej karmy. Jeżeli, oprócz tego, że się sypie, sierść jest także słabszej jakości, przetłuszcza się lub są jakieś zmiany skórne (łupież, przerzedzenia, krostki) to nie ma co zwlekać z badaniami
  17. Da się usunąć kamień w narkozie wziewnej? Bo przy niej pies musi być chyba intubowany. ** Co do samego zabiegu, warto się upewnić, czy gabinet stosuje polerowanie zębów po usunięciu kamienia. Na niewypolerowanych osad osadza się dużo szybciej.
  18. Zdecydowanie trzeba spróbować dotrzeć do regulaminu przewoźnika. To są prywatne firmy, teoretycznie mogą sobie ustawić sprawę, jak chcą. Na przykład PolskiBus w ogóle nie dopuszcza możliwości przewozu żadnych zwierząt. Gorzej jeśli to są tacy malutcy, lokalni przewoźnicy, co to jeśli w ogóle mają jakiś regulamin, to gdzieś na dnie szuflady i nikt go nie widział. Wtedy pewnie wszystko zależy od kierowcy i od pasażerów. Jeśli chodzi o miejsce, to rozumiem, że jeździsz tymi busikami, więc wiesz jakie są i czy zmieści się tam owczarek w miarę bezkolizyjnie. Na odległość trudno doradzić, bo rozpiętość rozmiarów busików, busów, autobusów jest obecnie bardzo duża. Niektóre z tych, którymi my czasem jeździmy, są takie małe, że - no nie bardzo widzę tego owczarka, bo po prostu będzie zostawiał sierść na ludziach jak tylko przejdzie między siedzeniami. Mój się mieści na kolanach więc dajemy radę, choć trzeba pilnować, żeby nie wsadzał nosa między oparcia siedzeń przed nami, żeby obniuchać sąsiadów Owczarek zajmie dwa miejsca stojące. Ogólnie rzecz biorąc w transporcie można spotkać bardzo różne, czasem nieoczekiwane sytuacje i zawsze trzeba brać pod uwagę, że się z psem jednak akurat tym busem nie dojedzie. W bardzo zatłocznym nie da się, bo ludzie podepczą psa po łapach, w innym trafisz na dziecko, które uparcie będzie chciało włożyć paluszek przez pręty kagańca. Kiedyś zdecydowaliśmy się wysiąść po jednym przystanku, bo trafiliśmy na wycieczkę osób umysłowo niepełnosprawnych, no i cóż, ich sympatyczne skądinąd czułości były zbyt wylewne nawet jak na naszego spokojnego psa. Jeśli natomiast pytasz o aspekt związany z przyzwyczajaniem psa do tego rodzaju transportu, to chyba im wcześniej tym lepiej. Podobno Zofia Mrzewińska woziła autobusem owczarka-szczeniaka w plecaku, gdy suczka była jeszcze na tyle mała, że nie dało się jej wprowadzić na smyczy. Kłopot może się pojawić, gdy okaże się, że pies cierpi na chorobę lokomocyjną.
  19. Konkretnie czego szukasz - suchej/mokrej karmy gotowej, naturalnych dodatków do niej, czy planujesz karmić psa samodzielnie, bez użycia karm przemysłowych?
  20. Cudne te zebry! Ale wymagają żywego pokarmu, to u mnie odpada Ryby to jedyne stworzenia w naszym domu, które lecą na suchej karmie My to raczej tak w kierunku krewetek zmierzamy. Nie będziemy już dokupować rybek - te niech sobie dożyją swoich dni, a potem może krewecie, ewentualnie coś naprawdę z tzw. "górnych" rybek, które nie zapuszczają się na dół. Kiryski trochę wchodzą krewetkom w drogę - nie agresywnie, ale panoszą się po dnie, a to dość pancerne rybki. No i jeszcze mamy psychiczną molinezję - została sama i całkiem jej się w głowie pomieszało. Myśli, że jest kirysem.
  21. Obawiam się, że w przypadku busa, zwłaszcza busa prywatnego przewoźnika, wszystko będzie zależeć od kierowcy. Do zatłoczonego z tak dużym psem mogą Cię po prostu nie chcieć wpuścić. Zależy jeszcze jakie to busy. My czasem jeździmy takimi niedużymi, mocno zatłoczonymi - w środku jest ciasno, nawet bardzo ciasno. Między siedzeniami owczarka trudno byłoby zmieścić, a jeśli stanie w przejściu, to ludzie nie będą mogli przechodzić. W takim busiku trochę trudno wyobrazić sobie psa tej wielkości gdy mówimy o podróżach w zatłoczonych warunkach. Natomiast w dużych autobusach PKS widuje się większe psy. Oczywiście w kagańcu.
  22. No tacy, tacy. Z naciskiem na "psów". 8-tygodniowy, odrobaczony, zaszczepiony i z książeczką zdrowia - to jest, że tak powiem, stan deweloperski szczeniaka. Minimum dla dobra psa. Obrażasz się, bo to nie pokrywa się tak dokładnie z tym, co rozumiesz, jako swoje dobro. Nikt Ci nawet, uprzejmie, nie suszy głowy rodowodem, choć w sumie może i ktoś powinien, bo bez tego zapala się zielone swiatło dla wspierania pseudo, tworzenia rynku zbytu dla ludzi, którzy nie biorą odpowiedzialności za porządnie odchowanie tego, co hodują. Trudno wykrzesać w sobie hiphiphurraistyczny nastrój - cudowne, 6 tygodniowe, niezsocjalizowane, niezaszczepione, cud, miód i malina, brać nie pytać, bo się pewnie na pniu rozejdą. Próbowałaś się dowiedzieć, dlaczego wycofali się ci drudzy chętni na psa z tego miotu?
  23. To raczej nie jest dobry hodowca. To jest "jakaś pani" od "emocjonalnej łajki". Wygląda na to, że skłonna oddać szczenię jak najszybciej, nawet bez szczepień. Będzie taniej, a jak szybko, to i nawet nie będzie się o co przyczepić, jeśli pies zachoruje - bo w "hodowli" byl za młody na szczepienie. Lunka dobrze radziła - wziąć psa ze schroniska. Tam jest selekcja naturalna; młody pies, skoro wciąż żyje, to raczej przeżyje.
  24. Wow, 240 litrów to spory baniak Fajnie. Akwaria są fajne. Kiedyś nie łapałam klimatu, ale gdy mąż postawił, to się trochę wciągnęłam. Lubię zwłaszcza te kiryski panda - takie podwodne krówki Jeszcze bardziej od rybek lubię krewetki. Taki uspokajający widok monotonnie pasących się krewetek :ghgh:
  25. A może on po prostu zmienia sierść ze szczenięcej na dorosłą? Jest młody, jest mieszańcem - trudno określić czy to akurat jest, czy nie jest ten moment. Ale większość psów przechodzi taką fazę zmiany sierści, gdy dorasta. I ta nowa sierść jest inna niż szczenięca. Jeśli jest psem szortkowłosym, to oczywiście czesanie nie zastąpi trymowania. I to trymowanie powinno być regularne. Wtedy sypanie sierści powinno się ograniczyć. Niezależnie trzeba zadbać o żywienie. Karma dobrej jakości i - mimo wszystko - może jednak coś normalnego do jedzenia? Jakieś żółtko z jaja (świetne na sierść, bo zawiera biotynę), oleje (lniany lub rzepakowy, albo z łososia), może suszone algi. To nie astronauta w kosmosie, tylko pies - 'żarcie' z tubki i tabsy z syntetycznymi witaminkami nie zawsze wystarczają

Media społecznościowe

Dodaj nas