kasja92

Members
  • Content count

    4
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

kasja92 last won the day on January 1

kasja92 had the most liked content!

Community Reputation

2 Neutral

About kasja92

  • Rank
    Newbie
  • Birthday
  1. Moja psina na początku też miała problem z sikaniem w domu gdy ktoś wychodzi, ale jeśli się wychodziło bez niej z domu bezpośrednio po spacerze, bez rozbierania się, nie sikała. Sikała kiedy się człowiek ubrał, ona zdążyła się podekscytować, że może wyjdzie, a jednak nikt z nią nie wyszedł. Dlatego wychodziłam z domu tylko od razu po spacerze. Nie wiem, jak wygląda u ciebie układ pomieszczeń, ale jeśli to możliwe, zamykaj drzwi do pokojów, kiedy pies jest sam w domu na czas, kiedy się nie nauczy. Sikanie, kiedy ktoś przychodzi, też może wynikać z nadmiernej ekscytacji. Może spróbuj, kiedy wracasz do domu, nie witać się z psem albo witać się krócej, żeby nie napędzać ekscytacji?
  2. Zaktualizuję temat, może się komuś przyda w przyszłości Psina się już chyba nauczyła, bo ostatnie kilka dni obyło się bez sikania na klatce. Dezodorant zadziałał w ten sposób, że po wypsikaniu miejsca, gdzie sikała, zaczęła sikać niżej, na innych, niepsikanych piętrach. Trzeba było je też popsikać. Poza tym była nagradzana za sikanie na dworze oraz wypróbowałam metodę z opóźnieniem spaceru (kiedy siknie na klatce, wracałam do domu), ale wracałam z nią do domu tylko na kilkanaście minut, bo godzina wydawała mi się za długa. Trudno powiedzieć, czy zadziałała tu jedna metoda, czy ich kombinacja, ale najważniejsze, że zadziałało Dziękuję za pomoc <3
  3. Dziękuję za odpowiedzi Staram się nie pobudzać ekscytacji psiny, po prostu się ubieram, mówię "spacer", zakładam smycz i wychodzimy. Ale i tak widzi, że się ubieram, chodzi koło mnie, macha ogonem i jest pobudzona. Może latem, kiedy wystarczy założyć buty i można wyjść, byłoby prościej, bo ekscytacja trwałaby krócej, a teraz ubieranie się chwilę trwa... No ale pogody nie zmienię. Może za mało się ekscytuję nagradzając ją, spróbuję wykazać więcej entuzjazmu. Wypróbuję też dezodorant. Znoszenie niestety odpada, raz spróbowałam, ale jest za duża, abym była w stanie zamknąć za sobą drzwi na klucz trzymając ją na rękach, a nie zawsze jest ktoś, kto może je za mną zamknąć. Sika zaraz pod moimi drzwiami, więc jeśli jej nie wezmę na ręce od razu, to później nie mam po co jej brać. Jeśli nie będzie poprawy w najbliższym czasie, wezmę ją do weterynarza, może rzeczywiście ma problem z pęcherzem.
  4. Mam od miesiąca ok. 7-miesięczną suczkę. Szybko nauczyła się nie sikać w domu, sporadycznie sikała na klatce aż ok. tydzień temu zaczęła praktycznie co spacer sikać na klatce, jeszcze na moim piętrze. Wychodzę z nią co 2-3 godziny, mogłabym trochę rzadziej, ale staram się wyjść zanim zacznie prosić, żeby miała siłę wytrzymać zejście po schodach. Nagradzam ją za zejście ze schodów bez sikania i za sikanie na dworze. Myję klatkę wodą z mydłem i octem, aby zabić zapach siku. Staram się z nią zbiegać ze schodów jak najszybciej, aby nie zdążyła nasikać, ale po prostu zaczęła sikać zanim jeszcze zdążę zamknąć drzwi do mieszkania... Nie mam pomysłu, co jeszcze zrobić... Jeśli ktoś z was ma jakiekolwiek pomysły, chętnie je wypróbuję. W razie, gdyby te informacje pomogły: większość spacerów trwa 15-30 minut, ale przynajmniej 1 trwa minimum godzinę, wychodzę z nią na wybieg dla psów, gdzie się bawi z psami albo jak żadnych nie ma, to ja z nią biegam i bawię się patykami, ćwiczę komendy albo idę z nią gdzieś daleko, aby długo chodziła. Nie była uczona sikania na podkłady. W nocy wytrzymuje bez sikania w domu. Przeczytałam gdzieś, aby po sikaniu na klatce wrócić z psem do domu i poczekać ze spacerem godzinę - wyjść na dwór tylko jeśli nie zsika się na klatce. Czy to dobry pomysł? Czy to nie sprawi, że nie będąc pewna czy tym razem wyjdzie na dwór, nie zacznie tak na wszelki wypadek sikać na klatce?

Media społecznościowe

Dodaj nas