Search the Community

Showing results for tags ' brak czasu'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Administracja
    • Regulamin
  • Porady
    • Dla początkujących właścicieli
    • Inne porady
    • Pielęgnacja
    • Szkolenie i wychowanie
    • Zdrowie
    • Żywienie
  • Psiegadajmy
    • Między nami psiarzami
    • Ja i mój pies
    • Kącik gadżeciarza
    • Inne
    • Ciekawostki
    • Konkursy
  • Rasy
    • O rasach
    • Wystawy
    • Hodowle
    • I grupa FCI
    • II grupa FCI
    • III grupa FCI
    • IV grupa FCI
    • V grupa FCI
    • VI grupa FCI
    • VII grupa FCI
    • VIII grupa FCI
    • IX grupa FCI
    • X grupa FCI
    • Rasy nieuznane przez FCI
    • Psy nierasowe
  • Psie sporty
    • Agility
    • Coursing
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • Rally-obedience
    • Taniec z psem
    • Zaprzęgi
    • Rekreacja
    • Pozostałe sporty
  • SOS!
    • Ogólne tematy pomocowe
    • Psy do adopcji
    • Zgubiłem psa
    • Znalazłem psa
  • Akcja społeczna "Zerwijmy łańcuchy"
    • Pytania do organizatorów akcji

Calendars

  • Community Calendar

Group


LOCATION


WEBSITE


INTERESTS


OCCUPATION


AOL


ICQ


WLM


YAHOO


FACEBOOK


TWITTER


SKYPE


YOUTUBE


GOOGLEPLUS

Found 1 result

  1. Nasza sunia zaczęła swój 9 miesiąc, jest z nami od 7 tygodnia życia. Jest bardzo mądrym mieszańcem owczarka i jest prawie wielkości dorosłego labradora. Wzięliśmy ją, kiedy była nas trójka + kot, ale rodzice rozwiedli się (nie żeby ojczym był jakąkolwiek pomocą). Zostałyśmy ja z mamą. Mieszkamy razem na wsi w domu z ogrodem, obok łąk. Decyzja była - wydawało mi się - przemyślana: mieć dom, ustabilizować się, poczekać aż będę duża. Zawsze wiedziałam, że pies to nie zabawka i kiedy ją wzięliśmy poświęciłam jej ogrom czasu, żeby tylko było jej dobrze. Jak była mała, chodziłyśmy z nią do Psiego Przedszkola, a następnie na I stopień posłuszeństwa, ja chciałabym jeszcze za niedługo iść z nią na II. Teoretycznie ja jestem jej Panią, bo mnie się słucha i ma do mnie największy zarówno respekt jak i szacunek. Na szkoleniu zdobyła 100% punktów, kiedy był egzamin. Jest bardzo mądra, zna wiele komend i szybko się uczy. Od jakiegoś miesiąca mam jej kompletnie dosyć. Borykam się z nawrotami depresji, co może być tego powodem. Bardzo ją kocham, przywiązałam się do niej i wiem, że ona do nas też. Jednak mnie przerasta. Jeśli gdzieś jedziemy, piszczy w samochodzie z podniecenia, jakby umierała, na spacerach potrafi ciągnąć niemiłosiernie, pomimo nieustannych ćwiczeń że mną, uwielbia szczekać na ludzi - szczególnie biegaczy i rowerzystów, choć to też z nią ćwiczę. Matka musi dużo pracować, aby wyjść z długów ojczyma, a ja mam bardzo wymagającą szkołę. Oczywiście to ja jestem zmuszona do zajmowania się wiecznie psem. Matka cały czas gdera mi nad uchem, żebym trenowała z psem, bawiła się z nią etc., podczas gdy sama robi to od święta (co jest pewnie powodem, dla którego sunia się bardzo często jej nie słucha) i traktuje ją jak małe dziecko. Jestem osobą z wieloma pasjami i brakuje mi na jakąkolwiek z nich czasu. Przyznam się też, że jestem bardzo zmienna emocjonalnie i agresywna: potrafię za karę uszczypnąć psa czy docisnąć ją do ziemi, za co od razu się okrutnie czuję (co nie zmienia faktu, że to robię). Wiem, że to sprawia, że jestem złą osobą i nie ma na to wytłumaczenia. Problemem jestem ja i moja psychika, a nie pies. Czuję się w tym wszystkim sama i nie wiem, czy lepiej nie byłoby, jakbyśmy znalazły suni lepszy dom, w którym poświęci się jej więcej czasu. Serce mi pęka, kiedy o tym myślę, ale nie wytrzymuję, tym bardziej że muszę teraz też dbać o to, aby mama nie podupadła na zdrowiu psychicznym (rodzina wiele razy mi powtarzała, że to dzięki mnie mama jest w coraz lepszym stanie etc.). Więc dochodząc do tematu. Co mam zrobić? Czuję, że dłużej nie wytrzymam, ale nie chcę, aby psina musiała odejść, choć jednocześnie mam jej dość. Więc jakie mam wyjścia?

Media społecznościowe

Dodaj nas