Search the Community

Showing results for tags 'agresja'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Administracja
    • Regulamin
  • Porady
    • Dla początkujących właścicieli
    • Inne porady
    • Pielęgnacja
    • Szkolenie i wychowanie
    • Zdrowie
    • Żywienie
  • Psiegadajmy
    • Między nami psiarzami
    • Ja i mój pies
    • Kącik gadżeciarza
    • Inne
    • Ciekawostki
    • Konkursy
  • Rasy
    • O rasach
    • Wystawy
    • Hodowle
    • I grupa FCI
    • II grupa FCI
    • III grupa FCI
    • IV grupa FCI
    • V grupa FCI
    • VI grupa FCI
    • VII grupa FCI
    • VIII grupa FCI
    • IX grupa FCI
    • X grupa FCI
    • Rasy nieuznane przez FCI
    • Psy nierasowe
  • Psie sporty
    • Agility
    • Coursing
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • Rally-obedience
    • Taniec z psem
    • Zaprzęgi
    • Rekreacja
    • Pozostałe sporty
  • SOS!
    • Ogólne tematy pomocowe
    • Psy do adopcji
    • Zgubiłem psa
    • Znalazłem psa
  • Akcja społeczna "Zerwijmy łańcuchy"
    • Pytania do organizatorów akcji

Calendars

  • Community Calendar

Group


LOCATION


WEBSITE


INTERESTS


OCCUPATION


AOL


ICQ


WLM


YAHOO


FACEBOOK


TWITTER


SKYPE


YOUTUBE


GOOGLEPLUS

Found 11 results

  1. Witam, proszę o poradę, ponieważ zacząłem się obawiać o bezpieczeństwo swoich dzieci. We wrześniu zeszłego roku wzięliśmy kundelka od weterynarza (6 tygodniowego - trochę wcześniej, ale psy i tak już nie były z matką). Jako że byłem wcześniej właścicielem już 2 psów (owczarek niemiecki oraz doberman), sądziłem że z mniejszym psem też sobie poradzę. Piszę i proszę o pomoc ponieważ dzisiaj ugryzła dość mocno mojego 8 letniego syna. Okoliczności opiszę później. Ogólnie mogłoby się wydawać, że prawie wszystko jest ok: Je i pije normalnie Nie zacznie jedzenia (z wyjątkami o czym później) bez komendy "możesz" Jedzenie można jej zabrać - nie wykazuje agresji (z drobnymi wyjątkami) Lubi się bawić z dziećmi ze mną i z żoną. Uwielbia kontakt z innymi psami - choć do większych czuje respekt i się ich boi - w szczególności na początku spotkania. Wykonuje wiele komend: siad, waruj, turlaj się, zostaw (z wyjątkiem chusteczek i różnego szuwaksu znalezionego na dworze), czasami uda jej się zastosować do komendy "zostań" - w tym zakresie wykonuje komendy wydawane przez wszystkich domowników (dzieci również) Stosujemy od samego początku klatkę kennelową - jest ona otwarta i wchodzi do niej kiedy chce i wychodzi z niej kiedy chce - tam trzymamy zabawki oraz materac do spania - choć w nocy i tak śpi na kanapie. Wyjątkiem jest gdy wychodzimy z domu - wtedy jest w niej zamykana (być może wielu nie akceptuje takiego rozwiązania). Maksymalny czas przebywania 6 godzin. Nigdy nie stosujemy klatki jako kary. Za złe zachowanie pies ląduje na smyczy na kilka minut. Często jest też nagradzana smakołykami lub pochwałą. Mniej cieszące przypadłości ale akceptowalne i do skorygowania jak sądzę - głównie związane ze spacerami: Strasznie ciągnie - robimy w tym zakresie postępy, ale jest oporna Jak zobaczy inne psa strasznie się wyrywa w celu podjęcia zabawy - do innych zwierząt jest agresywna - chętnie by się z nimi rozprawiła - szczególnie jeże, wiewiórki, koty i ptaki. Fobia chusteczkowa - jak tylko zobaczy chusteczkę higieniczną musi ją zeżreć - nie pomagają komendy, próba odebrania kończy się agresją - warczeniem a nawet mnie 3 razy ugryzła - niedotkliwie ale odczuwalnie - przy próbie odebrania. Po zmianie taktyki i czasami 20 minutowej walki słownej zdarza jej się chusteczkę wypluć więc jakieś postępy robimy. Problemy z kupą - długo szuka miejsca na załatwienie się Skakanie - skacze z radości na znanych osobników - dzieci, znajomi, żona mniej, na mnie nie skacze (w moim przypadku oraz żony poskutkowało brak jakiegokolwiek zainteresowania nią przy wejściu do domu) Szczekanie na innych gości - obszczekuje wszystkich, których nie zna - potrafi obszczekiwać tak przez 30 minut - w końcu się uspokaja, ale jest to uciążliwe Szczekanie na innych ludzi na spacerze - jeśli ktoś podejdzie i chce się przywitać, szczeka na te osoby - trudno ją uspokoić, choć nie twierdzę że się to nie udaje - wszystko zależy od okoliczności i samego zachowania innych osób Rzeczy NIEPOKOJĄCE, z którymi nie radzę sobie i nie mam do końca pomysłu Szczekanie w ciągu dnia - z relacji sąsiadów wynika, że potrafi szczekać godzinami. Zaczyna szczekać przy byle hałasie oraz zawsze po wyjściu wszystkich domowników z domu - zastanawiałem już nad obrożą z ultradźwiękami lub elektryczną ale mam opory - muszę jednak coś z tym zrobić bo już zaczyna przeszkadzać to sąsiadom. Podgryzanie rąk dzieci - pies cały czas lekko podgryza ręce dzieci - podczas zabawy, głaskania - często też zamiast podgryzania liże. Dzieci staraja się zabierać ręce, ale podejrzewam brak konsekwencji. Ostatnio zaczęła warczeć i pokazywać zęby na dzieci oraz żonę - kiedy każą jej zejść z kanapy Dzisiejsze zdarzenie jednak mnie przerosło i różne myśli mnie nachodzą jak na to wszystko zareagować. Jak wspomniałem na wstępie Luna ugryzła dziś mojego 8 letniego syna. Okoliczności: Do tej pory psa w klatce zamykała starsza córka (10 lat) - nie było żadnych problemów Od początku tego tygodnia w ramach nauki samodzielności - do klatki wprowadzał ją syn (8 lat) - do dzisiaj nie było problemu Suka jest 2 tydzień po cieczce - to za wcześnie na ewentualną ciążę urojoną, która mogłaby być potencjalnie przyczyną innego zachowania W dniu dzisiejszym coś jej odbiło i nie chciała wejść do klatki - schowała się pod stołem i nie chciała stamtąd wyjść Poradziłem synowi, żeby wrzucił smakołyk do klatki i zamknął ją jak tam wejdzie, niestety zgarnęła smakołyk i zwiała Syn twierdzi, że następnie do niej podszedł, wyciągnął w jej kierunku rękę i go wtedy ugryzła (twierdzi że już zjadła smakołyk). Sadzę że dawała znaki ostrzegawcze, ale syn je zignorował, nie mniej jednak dla mnie warczenie nie mówiąc o ugryzieniu domownika są niedopuszczalne Jak wróciłem do domu, weszła do klatki potulna jakby wiedział co źle zrobiła, ale to 40 minut po zdarzeniu więc z pewnością już nie pamiętała - co prawda adrenalina we mnie buzowała więc pewnie wyczuła moją złość. Te oznaki wydają mi się coraz częstsze. W niektórych aspektach widzę poprawę jak np. z fobią chusteczkową, ale to co się stało mnie bardzo zaskoczyło. Nie spodziewałem się takiej reakcji psa. Pomimo, że jest nieduża (10 kg) boję się już zostawić ją samą z dziećmi. Zaczęła być dla mnie nieprzewidywalna, co zaburza moje poczucie bezpieczeństwa - nie mojego a dzieci. Gdzie popełniłem błąd? Czy to może być przypadkowe zachowanie i jednorazowe zdarzenie czy też dzieje się coś niepokojącego i trzeba zareagować inaczej? Wydaje mi się że zaczyna być coraz gorzej.
  2. Witam mam 6 miesięczną suczkę, mieszaniec. Od niedawna zaczęła być agresywna. Gdy ktoś wchodzi na podwórko to szczeka tak, że aż piszczy, jeży się i nie można jej uspokoić. W jaki sposób nad nią zapanować? Potrafi reagować na komendę siad, daj łapę, ale jak ktoś wchodzi to wpada w szał.....
  3. Hej. Od 2 miesięcy moja suczka zaczęła być bardzo agresywna. Ma 10 miesięcy i dodam że od miesiaca ma cieczke. Kiedy jej sie coś nie spodoba - polecenie czy kara za zrobienie czegoś nie tak, to rzuca się na mnie i gryzie, do tego stopnia ze mam siniaki i krwiaki. Wiem, że czuje ze jest wyżej ode mnie i ze zrobiłam błąd kiedy byla mala, bo jej na dużo pozwalałam - kiedy gryzla coś to na nią aż tak nie krzyczałam, po prostu robiła co chciała. Do mojego chłopaka ma szacunek a do mnie nie. Przy nim nigdy by nie pokazała zębów a co dopiero go ugryzła. Przy nim śpi ładnie albo bawi się zabawkami.. przy mnie potrafi wskoczyć na stół (nigdy na to jej nie pozwoliłam ale widać ze sama sobie pozwala) a kiedy na nią nakrzycze i dostanie klapsa to rzuca się na mnie i gryzie. Na spacerach bierze smycz w pysk i szarpie nią jak szalona do tego stopnia gdzie nie mogę utrzymać smyczy i ucieka z nią. Dodam, że te problemy zaczęły się ok 2 miesiące temu. Wcześniej słuchała się, zdarzyło się ze rozwaliła rolkę papieru ale to w ogóle nie jest porównywalne do tego co się teraz wyprawia.... powoli nie mam siły. Zaczynam się jej bać. .. póki co zamykam ja w innym pokoju kiedy zrobi coś złego ale to nic nie daje. Czy to minie razem z cieczka? Co mam zrobić..
  4. Witam.. To mój pierwszy post wiec z góry przepraszam jak coś zrobię źle. Mam problem z moim owczarkiem niemieckim ma on rok. Problem polega na tym ,że nagle atakuje mojego młodszego brata który ma 15 lat.. mogą bawić się cały tydzień razem i nie ma problemu, a nagłe się na niego rzuca z wściekłością.. Pies ogólnie ma problem do nowych ludzi których spotyka. Moich znajomych musiał poznać żeby nie szczekać i nie atakować a mimo to czasem potrafi skoczyć do gryzienia niektórych z nich nie wiem co robić
  5. http://zoopiekunowie.pl/uncategorized/kurs-agresja-kotow/ Czy agresja może być niezauważalna dla właściciela? Kiedy agresja psychologiczna powoduje brudzenie ? Jakie są przyczyny agresji ? Szkolenie przeznaczone jest dla lekarzy i techników weterynarii, petsitterów, pracowników i wolontariuszy schronisk dla zwierząt, osób prowadzących hotel dla zwierząt oraz wszystkich, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę na temat kotów.
  6. Cześć, Mam problem z 7 letnią suczą mieszanką Corgie. Jest bardzo nieufna w stosunku do innych psów, oraz niektórych ludzi, szczególnie nie lubi sprzątaczek osiedlowych oraz ich mioteł, i nie przepada za obcymi osobami płci męskiej. Za innymi psami też nie przepada, jest dzika w relacjach z nimi, po chwili obwąchania (jeśli obwąchanie jest spokojne) chce atakować. Jeśli podejście innego psa jest gwałtowne to atakuje od razu. Ostatnio zdarza się że startuje do innych bogu winnych ludzi którzy przechodzą obok.. martwie się o nią. Na smyczy ma szelki. Proszę i dzięki z góry za wszelkie rady
  7. Cześć, mam problem z moim, trochę ponad półrocznym owczarkiem niemieckim długowłosym. Mianowicie sporadycznie jest spokojny, ale gdy dorwie się do jakiejś zabawki, lub odwiedzi mojego drugiego starego psa, który jest w kojcu zaczyna wariować, wątpię, że dlatego, że nie lubi tego psa, czasem się liżą, obwąchują itp. Znalazła nawet sposób jak się do niej dostać. Jest wtedy strasznie narwana i agresywna, nie reaguje na polecenia, gryzie po rękach, skacze, ogólnie nie da się wtedy z nią wytrzymać. Zna komendę siad, czasem reaguje na "waruj" ale rzadko się zdarza, podaje łapę. Próbowałem ją dość długi czas nauczyć komendy "zostań" i "równaj" na spacerach. Ostatnio ciężko jest jej założyć szelki bo gryzie po rękach. Wcześniej zaczepiałem ją o obrożę, lecz gdy tylko sięgało się jej karku od razu dostawała furii. Na spacerach czasem jest spokojna i idzie przy nodze, ale zazwyczaj strasznie ciągnie smycz, ucieka na boki. Nie jesteśmy jej (jest to suka, nazywa się Yuki) pierwszymi właścicielami, wcześniej, czyli od pierwszego tygodnia życia do 4-5 miesiąca przebywała u mojego brata i jego dziewczyny, u nich nauczyła się kilku właśnie ww. komend. Zawsze jak przyjeżdża mój brat jest wesoła i spokojna, ale gdy wyjeżdża to przez kilka dni jest lekko przygaszona i ciężko jest z nią wytrzymać. Miał ktoś może podobny problem? Jakieś rady od profesjonalistów?
  8. Witam myślę Że znajdę tutaj jakąś radę. Proszę o pomoc mam problem z moim labradorem ma on 2. Lata. Od pewnego czasu mam z nim problem zachowuje się agresywnie co nigdy tego nie robił atakuje prawie każdego przechodnia szczęka szarpie smycz. A co najbardziej mnie dziwi to agresja do sąsiadek są to nastolatki które naprawdę lubią zwierzęta i które były z nim od małego często nas odwiedzały głaskaly go bawiły się z nim nigdy go nie meczyly. Od pewnego czasu warczy na nich nie da im do siebie podejść mało ich nie zje zaczynam się sama go bać choć nigdy do nas nie warczal. Szkolny był od małego umie podstawowe komendy. Najbardziej się boję bo mam 6 letnia córkę niby nic do niej nie mówi wręcz przeciwnie. Jak już pisałam wcześniej nigdy tak nie robił u cz ony był od małego kontaktów z innymi zawsze lubił ludzi ale teraz to jest dramat sama boję się z nim chodzić gdyz atakuje każdego i nie jestem wstanie go utrzymać. Mąż jak z nim chodzi jest podobnie proszę o radę dziekuje
  9. Witam. Mam problem z psem, których właścicielami są moi teściowie. Suka wzięta ze schroniska jako mały szczeniak, obecnie ma ponad rok, mieszanka husky z jakimś owczarkiem czy czymś podobnym. Mieszkam z teściami, lecz praktycznie tylko ja wychodzę z psem bo teściu za granicą, teściowa ma chorą rękę. Kłopot polega na tym, że pies jest okropnie nieposłuszny, niewychowany i spacery z nią to tragedia po prostu, ale wychodzę z nią bo mi jej po prostu szkoda, żeby siedziała w zagrodzie, bo to jest pies duży, który potrzebuje dużo ruchu. Od małego nie była jakoś szcególnie wychowywana, w sumie robiła co chciała, były droczenia z nią o kość czy zabawke bo była mała i tak się z nią bawili. Nie ma w domu osoby, której sie słucha, czuje jakiś respekt, po prostu samowolka. Wterynarz ze schroniska mówił, że to po prosty taka rasa i po sterylizacji sie uspokoi, jednak została wysterylizowana i dalej jest niedobra. Na smyczy ciągnie sięokropnie, nie slucha żadnych komend, jak zobaczy jakieś zwierze czy jakikolwiek ruchomy obiekt to leci od razu, nie patrzy na nic. Wychodzę z nią za dom na pola i tam z reguły nikogo nie ma, wiec ja pusczczam i sobie lata, rzucam jej co mi podejdzie pod ręke, żeby sie wybiegała. Wczoraj zobaczyła mlegó pieska na tych polach, poleciała za nim na wioske, po 30 min ją znalazłam i w końcu przybiegła zmęczona, wczęśniej nie reagowała na żądne moje wołanie ani nic. Martwei się, że któregoś dnia komuś ucieknie i np jak zobaczy jakieś dziecko to może być problem. Z innymi psami nie ma problemu, ale jak jest w zagrodzie na dworze to szcxzeka okropnie i rzuca się na widok dzieci, ludzi.. mam 8 miesięcznego synka, ale ogólnie nie zwarac na niego uwagi, powącha i tyle, ale boję się o przyszłość z tym psem i dzieckiem pod jednym dachem. Poradźcie co mam zrobić, czy można jeszcze jakoś wychować pieska, bo tylko chyba mi na tym zależy, reszta tylko narzeka, że jest niedobra i wgl, a ja po prostu nie chce żeby ten pies był jakimkolwiek zagrożeniem dla innych a jak na razie to tak jest, bo czasem jest agresywna nawet do domowników.
  10. Witam, posiadam dwa psy syberian husky. Są to bracia, urodzeni w pazdzierniku zeszlego roku. Pierwszy był u nas od 8 tyg życia, drugi dolaczyl po miesiacu (byl zle traktowany przez innych wlascicieli, brudny, ze szramą na nosie itp, zostal im odebrany i trafil do nas). Na codzien psy sa pogodne, bawia sie ze soba w ogrodzie, bawia sie z nami, reaguja na komendy, niby wszystko super... Ale mniej wiecej co dwa lub trzy dni dochodzi miedzy nimi do walk (o cokolwiek - kosz w kuchni, kość, zabawke itp) na czym cierpią i psy i my. Walka o dominacje ktora konczy sie coraz gorzej, rozwalona warga, łapą itp... Juz nie wspominajac o nas bo ja prawie straciłam palec a moj chlopak ma pogryziony brzuch (wszystkie obrazenia powstaja kiedy one sa w szale a my probujemy je rozdzielic). Nie przestaja same walczyc (probowalismy). Nie wiem co zrobic... Czy kastracja pomoże? Jezeli tak to trzeba ją zastosować dla jednego czy dwóch psów naraz? Czy ataki wtedy ustaną? Jeżeli nie bede musiala jednego oddać a tego nie chce najbardziej... Ale nie chce kiedyś zobaczyc psa z rozszarpanym gardlem... Pomozcie prosze. Może da sie coś zrobić bo nie zniose straty jednego.
  11. Kochani, wiem, że to miejsce to oaza miłości i spokoju wobec naszych najukochańszych. Chciałbym jednak Was zapytać o poradę. Kilka dni temu miałem niewesołą przygodę, a mianowicie. Idąc z moim młodym ( kundelek, wielkości jamnika) zostaliśmy zaatakowani przez 3 x większego psa. Szedłem z nim na smyczy i podbiegł do nas pies bez kagańca i obroży i raczej nie z zamiarem zabawy. Od razu zabrałem mojego młodzieńca na ręce i się zaczęło. Ten obcy pies próbował dostać się do mojego, którego trzymałem na rękach i go broniłem, więc skakał po mnie, był spory i silny. Nie zwracał uwagi na moje stanowcze i głośne "uciekaj", "odejdź" i inne już niecenzuralne. Udało nam się uciec, ale traumę mam do teraz i najzwyczajniej obawiam sie kolejnych spacerów bo byłem bezsilny jak nigdy Sam, bez pomocy, nigdzie nie było żywego ducha. Co robić w takiej sytuacji? Kopać, używać gazu, paralizatora czy co?? Macie jakieś doświadczenia?

Media społecznościowe

Dodaj nas