Search the Community

Showing results for tags 'piszczenie'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Administracja
    • Regulamin
  • Porady
    • Dla początkujących właścicieli
    • Inne porady
    • Pielęgnacja
    • Szkolenie i wychowanie
    • Zdrowie
    • Żywienie
  • Psiegadajmy
    • Między nami psiarzami
    • Ja i mój pies
    • Kącik gadżeciarza
    • Inne
    • Ciekawostki
    • Konkursy
  • Rasy
    • O rasach
    • Wystawy
    • Hodowle
    • I grupa FCI
    • II grupa FCI
    • III grupa FCI
    • IV grupa FCI
    • V grupa FCI
    • VI grupa FCI
    • VII grupa FCI
    • VIII grupa FCI
    • IX grupa FCI
    • X grupa FCI
    • Rasy nieuznane przez FCI
    • Psy nierasowe
  • Psie sporty
    • Agility
    • Coursing
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • Rally-obedience
    • Taniec z psem
    • Zaprzęgi
    • Rekreacja
    • Pozostałe sporty
  • SOS!
    • Ogólne tematy pomocowe
    • Psy do adopcji
    • Zgubiłem psa
    • Znalazłem psa
  • Akcja społeczna "Zerwijmy łańcuchy"
    • Pytania do organizatorów akcji

Calendars

  • Community Calendar

Group


LOCATION


WEBSITE


INTERESTS


OCCUPATION


AOL


ICQ


WLM


YAHOO


FACEBOOK


TWITTER


SKYPE


YOUTUBE


GOOGLEPLUS

Found 1 result

  1. Mamy pieska od ponad tygodnia w domu. Ma ponad 2 miesiące. W zwiazku z tym ze jest to moj pierwszy pies nie wiem czy jego niektore zachowania sa normalne jak dla szczeniaka czy to jakis powod to zmartwień. Piesek nieustajaco w nocy bardzo piszczy, nowy dom, otoczenie tęsknota, zdaje sobie z tego sprawę, jednak pupil piszczy nieustajaco. Śpi po godzine, dwie po czym budzi sie i piszczy chcąc wejsc na łóżko. Reagowałam w momencie w ktorym piesek przestawał piszczeć i głaskałam az sie uspokoi na chwile. Tak jak mowie na chwile...Maluch piszczy do skutku, nawet po godzine. Myslalam ze z nocy na noc bedzie lepiej, jednak sytuacja w ogole sie nie poprawia. Próbowałam tez na to nie reagować wcale, jednak on nie odpuszcza. I zastanawiam sie co bedzie lepsze? Cały czas ignorować az w koncu zrozumie ze faktycznie nic tym nie wskóra? W ciagu dnia rownież bardzo czesto sie to zdarza. Kolejna kwestia- piesek nieustajaco chce gryźć (nie ma jeszcze ząbków ale mozna juz wyczuć ze sie pojawiają). Nie chce pozwalać mu na gryzienie rak, jednak jakiekolwiek zabawki, ręczniki nie wzbudzają tak jego zainteresowania jak wlasnie ręce czy stopy. Kiedy probuje wsunąć mu jakas zabawkę zamiast wlasnie rak, on i tak skupia sie wlasnie na nich, nie zwracając uwagi na dany przedmiot. Nie chce mu pozwalać na gryzienie ich, bo nie chce zeby weszło mu to w nawyk i zeby myslal ze jest to cos na co moze sobie pozwolić. mowie stanowczo 'nie' 'fe' odsuwam sie i nie wykazuje chęci do dalszej zabawy jezeli tak robi, tylko ze mam wrażenie ze on nic sobie z tego nie robi i wciaz jest to samo. Po za tym jedyny sposob w jaki chce sie bawic to wlasnie 'gryzienie' i nie wiem czy to normalne czy jakis powod do niepokoju ze trudno pieska zainteresować jakas zabawka, głaskaniem, bieganiem, przynoszeniem zabawki... Ostatnia kwestia skupienie uwagi psa, chciałabym uczyc go podstawowych komend. Próbuje z ''siad'' przed podaniem jedzonka, jednak maluch w żaden sposob nie chce skupić na mnie uwagi, podejsc, jest tylko zainteresowany soba. Próbowałam skupić jego uwage za pomocą klaśnięcia, oczywiście przywołania psa, moze sie obróci, ale żadnej dodatkowej reakcji. Nie reaguje jeszcze na imie, ale mam wrażenie ze jakiekolwiek słowa wypowiadane w jego kierunku sa ignorowane. Staram sie nagradzać wszystkie jego dobre zachowania głaskam, przytulam,okazuje mu radosc, inicjuje zabawę, mowie 'dobry piesek', pochwalam, ale mam wrażenie ze on nie traktuje tego jak nagrodę, ze nie sprawia mu to przyjemności ani frajdy. Nie chodzi ze skulonym ogonkiem, ale tez machanie nim nie jest zbyt częste.W zwiazku z czym nie wiem, czy po prsofu jest za mały zeby rozumieć czy faktycznie cos jest nie tak. Jestem w stosunku do niego cierpliwa, nie krzyczę, nie stosuje absolutnie żadnej formy agresji. Czy w przypadku prawie 10 tygodniowego maltańczyka sa to jakies powody do niepokoju? To moj pierwszy pies, czuje sie za niego bardzo odpowiedzialna i boje sie ze popełniam jakies błędy, które szkodzą i utrudniają jego wychowanie. Dodam ze weterynarz nie zauważył żadnego powodu do niepokoju względem stanu zdrowia.

Media społecznościowe

Dodaj nas