Search the Community

Showing results for tags 'spacer'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Administracja
    • Regulamin
  • Porady
    • Dla początkujących właścicieli
    • Inne porady
    • Pielęgnacja
    • Szkolenie i wychowanie
    • Zdrowie
    • Żywienie
  • Psiegadajmy
    • Między nami psiarzami
    • Ja i mój pies
    • Kącik gadżeciarza
    • Inne
    • Ciekawostki
    • Konkursy
  • Rasy
    • O rasach
    • Wystawy
    • Hodowle
    • I grupa FCI
    • II grupa FCI
    • III grupa FCI
    • IV grupa FCI
    • V grupa FCI
    • VI grupa FCI
    • VII grupa FCI
    • VIII grupa FCI
    • IX grupa FCI
    • X grupa FCI
    • Rasy nieuznane przez FCI
    • Psy nierasowe
  • Psie sporty
    • Agility
    • Coursing
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • Rally-obedience
    • Taniec z psem
    • Zaprzęgi
    • Rekreacja
    • Pozostałe sporty
  • SOS!
    • Ogólne tematy pomocowe
    • Psy do adopcji
    • Zgubiłem psa
    • Znalazłem psa

Calendars

  • Community Calendar

Group


LOCATION


WEBSITE


INTERESTS


OCCUPATION


AOL


ICQ


WLM


YAHOO


FACEBOOK


TWITTER


SKYPE


YOUTUBE


GOOGLEPLUS

Found 4 results

  1. Cześć, Mam problem z 7 letnią suczą mieszanką Corgie. Jest bardzo nieufna w stosunku do innych psów, oraz niektórych ludzi, szczególnie nie lubi sprzątaczek osiedlowych oraz ich mioteł, i nie przepada za obcymi osobami płci męskiej. Za innymi psami też nie przepada, jest dzika w relacjach z nimi, po chwili obwąchania (jeśli obwąchanie jest spokojne) chce atakować. Jeśli podejście innego psa jest gwałtowne to atakuje od razu. Ostatnio zdarza się że startuje do innych bogu winnych ludzi którzy przechodzą obok.. martwie się o nią. Na smyczy ma szelki. Proszę i dzięki z góry za wszelkie rady
  2. Witam, czytałem sporo tematów o tym jak najlepiej przyzwyczaić pieska do smyczy oraz żeby wiedział, że smycz nic mu nie zrobi ale... Mój piesek ma trochę ponad 2 miesiące, do obroży przyzwyczaił się po dosłownie dwóch dniach, na początku próbował ja zdjąć albo obluzować łapą ale nauczyłem go, że obroża to nic złego różnymi smakołykami, głaskaniem i tak dalej. Teraz pora na smycz, niedługo mam zamiar się przeprowadzić bo póki co mieszkam w miejscu gdzie co prawdą jest parę ulic, które po południu potrafią być zatłoczone, ale obok domu ma sporo miejsca do wybiegania się i staram się wychodzić z nim dalej tylko w weekendy kiedy nie ma dużego ruchu (wolne od pracy itd.) no i jakoś muszę go nauczyć spokojnie chodzić żeby przyzwyczaił się do większego miasta. Tutaj zaczyna się problem... Na początku, kiedy zapinam mu smycz chodzi trochę po domu, wcześniej bardzo mu przeszkadzała i wyglądało jakby jej się bał ale kiedy mu ją zakładałem zawsze dawałem mu coś smacznego co lubi i jakoś mu minęło, przyszedł czas żeby zacząć przyzwyczaić go do chodzenia z nią. Dzisiaj, może godzinę temu wyszedłem z nim trochę dalej, wziąłem parę chrupek jakby był bardzo kapryśny ale przez pierwsze kilka minut było okej, co prawda musiałem czasami kucnąć i go do siebie wołać bo odchodził za daleko i smycz zaczęła mu stawiać opór. Później odpiąłem mu ją żeby trochę pobiegał i się zmęczył ale powrót to była kompletna tragedia, po zapięciu znowu smyczy i wyjściu za taką bramę która oddziela mały park od drogi po prostu był taki nieznośny, że już nie miałem pojęcia co z nim zrobić, próbował się wydzierać ze smyczy, nie reagował na żadne przysmaki, wołanie go do siebie itp. a nie chciałem go na siłę ciągnąć żeby się nie bał tej smyczy... W pewnym momencie po prostu się położył w miejscu i nie reagował na nic - dosłownie, stałem z nim jakieś 20 min a jak chciałem go podnieść to się rzucał, próbował gryźć ale na szczęście już go nauczyłem, że nie może. Po zdjęciu smyczy, wszystko minęło, szedł sobie spokojnie zaraz obok mnie i nawet nie miał zamiaru odejść i tu jest pytanie, co teraz zrobić? W jaki sposób pokazać mu, że smycz nie jest zła i go do niej przekonać tak żeby się nie dał zniechęcić? Z góry dzięki za odpowiedzi : )
  3. Hej, hej. Zwracam się do Was z prośbą o radę i tym samym z moim problemem ... Od dwóch miesięcy mam psiaka ze schroniska - około 1,5-2 lat - pies był mega zacofany, bał się świata - samochody, rowery, ludzie, śpiew ptaków. Raz nam uciekł - dokładnie to mojej mamie, usłyszał nagle świergotanie ptaków podczas bardzo porannego spaceru i jak popędził ze smyczą tak psiaka nie było trzy dni - okrążył całe miasto i wrócił pod schronisko. Wzięliśmy go mimo to, wolontariusze nam mówili abyśmy go oddali bo może on się totalnie nie nadaje a z drugiej strony w schronisku nie wyjdzie z lęków, a jeśli już chcemy to bez behawiorysty się nie obędzie. Jak poradzili tak też zrobiliśmy, chodzę regularnie na szkolenia - są mega efekty nie chcąc przekrakać, poświęcam mu bardzo dużo czasu - no i to może być mój problem bo przez 3/4 dnia tak na prawdę jest ze mną. Mieszkam z rodzicami i siostrą. Ogólnie niemiłosiernie cieszy się na innych członków, kocha być w centrum, głaskany, popisywać się i pięknie cieszyć ale tylko kiedy ja jestem w domu. Kiedy mnie nie ma psiak tylko u mnie w pokoju na posłaniu i nic. Merdnie ogonem na siostrę i mame, w złe dni szczeknie na nie - kiedy podchodzą pod jego terytorium ale to już jest w 99% wyeliminowane. I tym samym na dwór nie chce z nikim wychodzić poza mną... zaczęłam dawać siostrze smyczkę i chodzić koło nich, aby się do niej przekonał, że jest okej. To samo będę robić z mamą i będę go 'pakować' na spacer a mama już z nim sama będzie schodzić po klatce, na siku i do domu. Macie jeszcze jakieś pomysły jak można go popchnąć, aby chociaż wychodził się załatwiac z nimi? Zdaje sobie sprawę, że psiak po przejściach potrzebuję na prawdę dużo czasu na zaklimatyzowanie się z nową sytuacją, i staram się tego procesu nie pośpieszać a cieszyć się jego i tak szybkimi efektami. O ile jak jestem na miejscu to mam stałe godziny wyprowadzania, tak zbliżają mi się dwa półtoradniowe wyjazdy i zaczynam się niepokoić ...
  4. Mam taki problem z pieskiem, gdy wychodzę z nim na spacer to reaguje na każdego psa, piszczy, szczeka a nawet potrafi odpowiedzieć na agresję innego psa. Jak nauczyć go spokojnego przejścia obok innego psa? Mieszkam na wsi a tam niestety wiele właścicieli puszcza swoje psy wolno, więc to trochę niebezpieczne. I niestety na spacerze mnie nie słucha, wszystko inne tak bardzo go rozprasza, nawet nie jest zainteresowany smakołykami. Proszę o radę:)

Media społecznościowe

Dodaj nas