Search the Community

Showing results for tags 'szczeniak'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Administracja
    • Regulamin
  • Porady
    • Dla początkujących właścicieli
    • Inne porady
    • Pielęgnacja
    • Szkolenie i wychowanie
    • Zdrowie
    • Żywienie
  • Psiegadajmy
    • Między nami psiarzami
    • Ja i mój pies
    • Kącik gadżeciarza
    • Inne
    • Ciekawostki
    • Konkursy
  • Rasy
    • O rasach
    • Wystawy
    • Hodowle
    • I grupa FCI
    • II grupa FCI
    • III grupa FCI
    • IV grupa FCI
    • V grupa FCI
    • VI grupa FCI
    • VII grupa FCI
    • VIII grupa FCI
    • IX grupa FCI
    • X grupa FCI
    • Rasy nieuznane przez FCI
    • Psy nierasowe
  • Psie sporty
    • Agility
    • Coursing
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • Rally-obedience
    • Taniec z psem
    • Zaprzęgi
    • Rekreacja
    • Pozostałe sporty
  • SOS!
    • Ogólne tematy pomocowe
    • Psy do adopcji
    • Zgubiłem psa
    • Znalazłem psa
  • Akcja społeczna "Zerwijmy łańcuchy"
    • Pytania do organizatorów akcji

Calendars

  • Community Calendar

Group


LOCATION


WEBSITE


INTERESTS


OCCUPATION


AOL


ICQ


WLM


YAHOO


FACEBOOK


TWITTER


SKYPE


YOUTUBE


GOOGLEPLUS

Found 17 results

  1. oddam za darmo w dobre rece szczeniaka sliczna sunia!! okolo 3 miesiace sliczne umaszczenie raczej z malych pieskow,mila i bezproblemowa oddam SZYBKO najlepiej w podkarpackie moge dac karme itp
  2. Mamy w naszym domu szczeniaka, teoretycznie owczarek niemiecki. Teoretycznie, ponieważ miał matkę owczarka, ojciec nie znany, a nasza sunia sama jest troszkę mała, jak na owczarka, ma delikatniejszą budowę i uszka jej jeszcze nie stanęły w 100%. I w tym właśnie lekki problem. Nie jest dla nas ważne, czy jest rasowa, czy nie, bo jeśli nie jest to nawet lepiej, bo wtedy nie będzie miała dysplazji. Weterynarz powiedział, że nie jest raczej rasowa i żebyśmy na to nie liczyli, żeby jej uszy stanęły. No ale właśnie... Ważne jest dla nas, czy na pewno się prawidłowo rozwija i czy nie jest po prostu typem, który powoli rozkwita. Skończyła 5 miesięcy. Uszy zaczęły jej stawać ok. 4 dni temu. Prawe już stoi, a lewe co chwilkę staje. Już wcześniej prawe jej stało, ale pewnego dnia obydwa opadły na boki. Pierwszy ząb wypadł jej dopiero tydzień temu. Od dwóch tygodni jakoś bardzo przyspieszyła ze wzrostem. Stąd moje pytanie, czy ona rozwija się po prostu swoim troszkę wolniejszym tępem czy jest coś nie tak? Dziękuję!
  3. Dzień dobry, Kilka dni temu mój pies miał wypadek w wyniku czego doznał złamania uda, oczywiście wizyta u weterynarza, ale zajmując się profilaktyką nogi przeoczyłam problem z wydalaniem u psa. Marcysia ma 4 miesiące, jest pieskiem rasy foksterier i pierwszego dnia była jeszcze w szoku po wypadku, drugi dzień zaczęłam się martwić, bo załatwiała się, ale w bólach i dodatkowo z krwią (wiadomo, miejsce złamania i tyłek są blisko więc z pewnością też jest wszystko obolałe). Podałam jej wtedy papkę z kurczaka, gotowanej marchewki, rozgotowanego ryżu i rosołu, ale nie była zbyt zadowolona i musiałam ją niemal zmuszać do zjedzenia (zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy chciałam jej dać do jedzenia kurczak w kawałkach albo parówkę). Oczywiście piła dużo wody i z tego wszystkiego wyszły dwa małe bobki, ale już na szczęśliwe bez krwi. Wczoraj natomiast zrobiła tylko jeden, a dzisiaj nic. Niby drobnostka, ale widzę jak pies się męczy. Rano dałam jej czopek, ale nic nie wskórał, potem olej lniany i karmiłam ją rozmokniętą karmą z olejem. Jeśli ktoś z was ma jakieś pomysły to bardzo proszę o pomoc. Najlepszym lekarstwem pewnie byłby ruch, ale w jej sytuacji to niemożliwe. Jeśli nic się nie dowiem to oczywiście kolejna wizyta u weterynarza.
  4. Cześć. Mam szczeniaka - mieszańca od 6 dni. Mała - wazy 1.3 kg - ma około 8 tygodni. Nazywa się Mila. Była na pierwszej wizycie u weta, nie miała jeszcze szczepień, wiec za bardzo nie mogę z nią wychodzić na spacery. Raz dziennie z nią wychodzę, ale na rękach, by nie miała kontaktu z innymi psami. Problem jest taki, ze tak około 3, 4 razy dziennie dostaje totalnej glupawki, ciężko nad nią zapanować. Nie wiem jak sobie z tym radzić. Biega wtedy jak oszalała, gryzie WSZYSTKO, również moje ręce, ciągnie mnie za nogawki, gryzie stopy... zaczyna łapać co to znaczy NIE, ale w tych okolicznościach to nie działa. Nie wiem co robić, ona ma malutkie ząbki i zaczyna to bolec, naprawde. Dodatkowo szczeka i skacze wokół mnie, przeplatając to właśnie szarpaniem za nogawki. Dziś takie zachowanie trwało 30 minut, nie radzę sobie z tym. Co robić? Pomóżcie...
  5. Mój szczeniak to mieszanka ras o sporych rozmiarach. Senshi właśnie skończyła 5 miesiąc egzystencji i waży 18 kg. Nie jest gruba ani nic z tych rzeczy, ma piękną jak ja to nazywam lekkoatletyczną sylwetkę. Jak sądzicie do jakich rozmiarów może urosnąć ? Dzięki za odpowiedzi! Dodam że do tej pory miałam małe psy - spaniela angielskiego, sznaucera mini. więc po porostu nie mam pojęcia o większych pieskach.
  6. Mojemu Lampowi zbliża się 6 miesiąc, lecz dalej gryzie. Oczywiście próbuję sposobów z neta. Lampo boi się starej szmatki lub ręcznika. Gdy trzymam go w ręce, ucieka. Czy to może pomóc? Ile wasze psy gryzły dla zabawy?
  7. Hej, jestem na forum nowa i wybaczcie jeśli cos podobnego znalazło się już w tematach. Opisze wam w skrócie jak wygląda nasz problem. Jestem właścicielką 9 tygodniowej suczki. Mała ze względu na problemy z matką jest u nas od 7 tygodnia życia (proszę o niekomentowanie, że za wcześnie bo my to wiemy ale kiedy matka podgryza małe i nie chce ich karmić to wyjście jest tylko jedno ) Nasza suczka od pierwszych dni jest uczona pozostawania w domu sama - od kilkunastu minut do 3-4 godzin. Uczymy się również czystości poza domem i chyba wychodzi nam to coraz lepiej, ponieważ mała często popiskuje pod drzwiami i "szuka" miejsca w okolicach drzwi wyjściowych co alarmuje nas o szybkim wyniesieniu małej przed blok żeby nie mieć niespodzianki na klatce. Generalnie jest całkiem okej jednak już dwa razy spotkała nas bardzo nieprzyjemna sytuacja. Pod nasza nieobecność ok 3-4 godzin mała załatwiła się w pokoju dwukrotnie i co gorsza - zjadła to... Zauważyliśmy to po okropnym zapachu ale braku odchodów. Zdziwiły nas tylko dziwne plamy na jasnych panelach.. Wszystko było wtedy jasne. Skąd takie zachowania? Nigdy nie karaliśmy jej za załatwianie się w domu. Mówimy, że fe i że siku i kupka na dworze - wtedy tez nagradzamy ją smakołykiem i długim spacerem z zabawami jeśli załatwi swoje potrzeby poza domem. Wiadomo, że jest malutka i często zdarzy się zrobić siku, więc tego nawet nie poruszam/ Skąd mogą pojawiać się takie zachowania u szczeniaka? Bo zapewne nie jest to nic naturalnego. Dodam również, że mała była najedzona oraz miała KONG wypełniony pysznościami więc nie chce odpowiedzi, że zjadła to "z głodu". Rozumiem, ze mogła po prostu nie wytrzymać i załatwić się w domu jeśli czuła, że nie ma nas w domu i jej wołanie o wyjście do nas nie dociera ale zjadanie swoich odchodów na prawdę nas zaniepokoiło.
  8. Ile ważyły wasze szczeniaki w wieku 3 miesięcy ? interesują mnie suczki tych ras : bokser, tosa inu, pitbull, amstaff, cane corso. Dzięki wielkie za odpowiedzi
  9. Witajcie! Mam 3 miesięcznego szczeniaka Cocker Spaniel. Piesek jest wspaniały, kochany, czuły i energiczny. No właśnie... Zawsze jak wracamy ze spaceru to dostaje "głupawki". Kiedy przekraczamy próg domu, zaczyna szaleć, gryźć swoją smycz (nawet psikaną gorzkim płynem gryzie), kiedy próbuje mu ją odpiąć wręcz atakuje moje ręce, kiedy mi się to udaje rzuca się na moje spodnie. Nie wiem jak wtedy reagować... Ktoś coś? Za każdą pomoc serdecznie dziękuję!
  10. Pomocy szukałam już wszędzie ale niczego nie mogłam znaleźć na podobny temat .Już próbowałam wszystkiego i prośbą i groźbą i karą i wysylaniem psa na miejsce, udawaniem że jej nie widzę itp ale nic nie działa. Pomału brakuje mi siły żeby co chwilę po niej sprzątać . Od kupiłam psa który był w angielskiej rodzinie (mieszkam w Anglii) około miesiąca temu gdy miała 8 miesięcy. Pies został wystawiony na sprzedaż ponieważ właściciele którzy go mieli wcześniej mieli starszego psa który jej nie zaakceptował (a tak naprawdę wzięli ją ponieważ „hodowca” nie miał co zrobić ze szczeniakami więc wzięli ją i jej brata). Pies nie był zaniedbany ale też nie był w najlepszym stanie ( wszystkiego trzeba było ją nauczyć I chodź szybko załapuje ale z sikaniem nie potrafię sobie poradzić ). Szybko się u nas za klimatyzowala i nas pokochała. Prze pierwsze trzy dni walczylismy z nią za każdym razem gdy Sikała w domu. Po skontaktowaniu się z poprzednimi właścicielami czy pies został nauczony wychodzenia i załatwiania swoich potrzeb na zewnątrz dostałam odpowiedź że pies załatwił się jedynie na maty i w ogródku. Po kilku razach gdy zaczynała sikać w domu i w tym sam momencie wyprowadzalam a raczej wynosilam szybko psa na zewnątrz zrozumiała że w domu się nie robi. Ale gdy tylko szłam z partnerem do pracy a pies zostawał z kimś innym sikała gdzie tylko mogła na łóżku na dywan na schodach Wszędzie gdzie jej się podobało. Od kilku dni Sika notorycznie w domu. Chociaż jest wyprowadzona regularnie i także zalatwia swoje potrzeby na dworzu . Wczoraj była sytuacja gdzie po prawie 2 h spacerowania i załatwiania swoich potrzeb na zewnątrz nie Wytrzymała i gdy tylko wyszła z pokoju po powrocie do domu z Sikała się na schodach. Jestem bardzo dziwne ponieważ jedynie Sika ale nigdy nie robi kupy w domu . Już nie wiem czy po prostu potrzeba czasu czy ma problem z Pęcherze i mam nadzieję że na tym Forum znajdzie się ktoś kto był w podobnej sytuacji albo może mi jakkolwiek pomóc ponieważ nie mam już siły żeby co chwilę po niej sprzątać szczególnie gdy niedługo zacznie zostawać w domu sama a nie chce po powrocie do domu po ciężkim dniu w pracy wiedzieć wielkiej kałuży którą będzie trzeba posprzątać . Mam nadzieję że nikt nie będzie miał mi za złe mojego chaotycznego opisu z góry przepraszam .
  11. Zapraszam do przeczytania mojego wpisu na temat Wychowania szczeniaka https://czterylapysite.wordpress.com/2017/09/07/wychowanie-szczeniaka-porady/ Są tam bardzo przydatne porady dla początkujących właścicieli psów Zapraszam !
  12. Jak długo rosną szczeniaki? Moje "maleństwo" jest mieszanką dwóch ras. Nie wiem co z niej wyrośnie bo ani do mamy ani do taty nie podobna a rodzice są mi dobrze znani. Mała ma w tym momencie 3mies. i 10 dni. Waży 13 kg.
  13. Hej, otóż mam pewien problem z moim psem. Wyjechałam na wakacje za granicę na 2 tygodnie, wracam za mniej niż tydzień. Moja suczka, która ma niecałe pięć miesięcy i mieszka że mną od 3, została u babci z dwoma innymi psami, z którymi się ,,dogaduje". Dziś dzwoniła do mnie babcia, trochę rozmawiałyśmy i pochwaliła mi się, że Jimmy (tak ma na imię sunia) bardzo ją polubiła, że bardzo się cieszy, kiedy ją widzi, skacze jej na kolana. Przez tą wiadomość nie jestem pewna, że gdy wrócę, Jimmy będzie chciała wciąż być ze mną i jechać do naszego domu. Może będzie się cieszyła, tylko czy nie za bardzo przywiąże się do babci i nie będzie za nią piszczała? Podkreślam, że babcia uwielbia psy, cały czas daje im jakieś smakołyki i ogólnie bardzo je rozpieszcza, do tego sama przez telefon mówi, że bardzo Jimmy polubiła i najchętniej wzięłaby ją sobie na stałe. Boję się, że Jimmy już nie będzie do mnie przywiązana i wybrała albo wybierze sobie babcie na przewodnika stada. Czy rzeczywiście może tak się stać??? Proszę o pilną odpowiedź!
  14. Cześć, mam problem z moim, trochę ponad półrocznym owczarkiem niemieckim długowłosym. Mianowicie sporadycznie jest spokojny, ale gdy dorwie się do jakiejś zabawki, lub odwiedzi mojego drugiego starego psa, który jest w kojcu zaczyna wariować, wątpię, że dlatego, że nie lubi tego psa, czasem się liżą, obwąchują itp. Znalazła nawet sposób jak się do niej dostać. Jest wtedy strasznie narwana i agresywna, nie reaguje na polecenia, gryzie po rękach, skacze, ogólnie nie da się wtedy z nią wytrzymać. Zna komendę siad, czasem reaguje na "waruj" ale rzadko się zdarza, podaje łapę. Próbowałem ją dość długi czas nauczyć komendy "zostań" i "równaj" na spacerach. Ostatnio ciężko jest jej założyć szelki bo gryzie po rękach. Wcześniej zaczepiałem ją o obrożę, lecz gdy tylko sięgało się jej karku od razu dostawała furii. Na spacerach czasem jest spokojna i idzie przy nodze, ale zazwyczaj strasznie ciągnie smycz, ucieka na boki. Nie jesteśmy jej (jest to suka, nazywa się Yuki) pierwszymi właścicielami, wcześniej, czyli od pierwszego tygodnia życia do 4-5 miesiąca przebywała u mojego brata i jego dziewczyny, u nich nauczyła się kilku właśnie ww. komend. Zawsze jak przyjeżdża mój brat jest wesoła i spokojna, ale gdy wyjeżdża to przez kilka dni jest lekko przygaszona i ciężko jest z nią wytrzymać. Miał ktoś może podobny problem? Jakieś rady od profesjonalistów?
  15. Witajcie Mam w domu 7-tygodniowego szczeniaka rasy Cocker Spaniel. Jest przesłodkim, wesołym i szczęśliwym maluchem. Jednak mam jeden problem z którym nie mogę sobie poradzić. Mianowicie kiedy piesek bawi się swoimi zabawkami (szczególnie piłeczką) po jakimś czasie wpada w tzw. "szał zabawowy". Wtedy chce gryźć wszystko i wszystkich, szczególnie moje kostki. Dla mnie wygląda to tak, jakby je atakował, ponieważ przy tej "zabawie" towarzyszy warczenie a czasami i szczekanie, chociaż przeczytałem gdzieś, że taki szczeniak nie zna jeszcze agresji i chce się po prostu bawić. I tu stawiam pytanie: jak radzić sobie w takich sytuacjach? Aktualnie radzę sobie z tym tak, że kiedy gryzie odciągam go i przytrzymuje do póki się nie uspokoi, mówiąc "zostaw" albo "nie wolno". Z góry dziękuję za pomoc.
  16. Witam, Od kilku lat towarzyszy mi pies, dość sporawy ok. 30kg - niestety zupełnie niezsocjalizowany, ponieważ wcześniej trzymany był na łańcuchu. W domu przy znanej mu rodzinie to poczciwy, wesoły, non stop przytulający się pies, przewalający się z jednej kanapy na drugą. Przy obcych ludziach i większych psach niestety jest inaczej - trzeba wychodzić w kagańcu i być czujnym, bo nigdy nie wiadomo co mu u kogo nie podpasuje i kogo się wystraszy. Kilka dni temu moi rodzice sprawili sobie kilkutygodniowego szczeniaka - yorkshire terrier - maleństwo. I tu pojawia się problem. Domyślam się, że mimo tego, że starszy pies przebywa większość czasu ze mną na piętrze, a maleństwo jest na dole, to prędzej czy później będą musieli się poznać. Starszy pies raczej nigdy nie miał styczności ze szczeniakami, więc trochę się boję, że niechcący może zrobi mu krzywdę. Kilka razy pozwoliłam mu podejść do legowiska małego podczas gdy ten spał - starszy pies grzecznie usiadł i go obserwował, troszkę coś tam widać, że wąchał - był zaciekawiony ale spokojny. Problem pojawia się kiedy malec sobie biega a ja akurat wychodzę na spacer z drugim psem. Wtedy starszy zaczyna się niepokojąco ekscytować - piszczeć, ciągnąć w stronę malca - przestaje reagować na komendy "siad" i "leżeć" i cały świat przestaje dla niego istnieć. I tu pojawia się moje pytanie: co robić? Są jakieś dobre sposoby na zapoznanie takich psów? Może lepiej poczekać aż mały trochę podrośnie, albo starszy przyzwyczai się do obecności "sąsiada" i przestanie się tak nim ekscytować?
  17. Witam, czytałem sporo tematów o tym jak najlepiej przyzwyczaić pieska do smyczy oraz żeby wiedział, że smycz nic mu nie zrobi ale... Mój piesek ma trochę ponad 2 miesiące, do obroży przyzwyczaił się po dosłownie dwóch dniach, na początku próbował ja zdjąć albo obluzować łapą ale nauczyłem go, że obroża to nic złego różnymi smakołykami, głaskaniem i tak dalej. Teraz pora na smycz, niedługo mam zamiar się przeprowadzić bo póki co mieszkam w miejscu gdzie co prawdą jest parę ulic, które po południu potrafią być zatłoczone, ale obok domu ma sporo miejsca do wybiegania się i staram się wychodzić z nim dalej tylko w weekendy kiedy nie ma dużego ruchu (wolne od pracy itd.) no i jakoś muszę go nauczyć spokojnie chodzić żeby przyzwyczaił się do większego miasta. Tutaj zaczyna się problem... Na początku, kiedy zapinam mu smycz chodzi trochę po domu, wcześniej bardzo mu przeszkadzała i wyglądało jakby jej się bał ale kiedy mu ją zakładałem zawsze dawałem mu coś smacznego co lubi i jakoś mu minęło, przyszedł czas żeby zacząć przyzwyczaić go do chodzenia z nią. Dzisiaj, może godzinę temu wyszedłem z nim trochę dalej, wziąłem parę chrupek jakby był bardzo kapryśny ale przez pierwsze kilka minut było okej, co prawda musiałem czasami kucnąć i go do siebie wołać bo odchodził za daleko i smycz zaczęła mu stawiać opór. Później odpiąłem mu ją żeby trochę pobiegał i się zmęczył ale powrót to była kompletna tragedia, po zapięciu znowu smyczy i wyjściu za taką bramę która oddziela mały park od drogi po prostu był taki nieznośny, że już nie miałem pojęcia co z nim zrobić, próbował się wydzierać ze smyczy, nie reagował na żadne przysmaki, wołanie go do siebie itp. a nie chciałem go na siłę ciągnąć żeby się nie bał tej smyczy... W pewnym momencie po prostu się położył w miejscu i nie reagował na nic - dosłownie, stałem z nim jakieś 20 min a jak chciałem go podnieść to się rzucał, próbował gryźć ale na szczęście już go nauczyłem, że nie może. Po zdjęciu smyczy, wszystko minęło, szedł sobie spokojnie zaraz obok mnie i nawet nie miał zamiaru odejść i tu jest pytanie, co teraz zrobić? W jaki sposób pokazać mu, że smycz nie jest zła i go do niej przekonać tak żeby się nie dał zniechęcić? Z góry dzięki za odpowiedzi : )

Media społecznościowe

Dodaj nas