Search the Community

Showing results for tags 'szczeniak'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Administracja
    • Regulamin
  • Porady
    • Dla początkujących właścicieli
    • Inne porady
    • Pielęgnacja
    • Szkolenie i wychowanie
    • Zdrowie
    • Żywienie
  • Psiegadajmy
    • Między nami psiarzami
    • Ja i mój pies
    • Kącik gadżeciarza
    • Inne
    • Ciekawostki
    • Konkursy
  • Rasy
    • O rasach
    • Wystawy
    • Hodowle
    • I grupa FCI
    • II grupa FCI
    • III grupa FCI
    • IV grupa FCI
    • V grupa FCI
    • VI grupa FCI
    • VII grupa FCI
    • VIII grupa FCI
    • IX grupa FCI
    • X grupa FCI
    • Rasy nieuznane przez FCI
    • Psy nierasowe
  • Psie sporty
    • Agility
    • Coursing
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • Rally-obedience
    • Taniec z psem
    • Zaprzęgi
    • Rekreacja
    • Pozostałe sporty
  • SOS!
    • Ogólne tematy pomocowe
    • Psy do adopcji
    • Zgubiłem psa
    • Znalazłem psa

Calendars

  • Community Calendar

Group


LOCATION


WEBSITE


INTERESTS


OCCUPATION


AOL


ICQ


WLM


YAHOO


FACEBOOK


TWITTER


SKYPE


YOUTUBE


GOOGLEPLUS

Found 8 results

  1. Zapraszam do przeczytania mojego wpisu na temat Wychowania szczeniaka https://czterylapysite.wordpress.com/2017/09/07/wychowanie-szczeniaka-porady/ Są tam bardzo przydatne porady dla początkujących właścicieli psów Zapraszam !
  2. Jak długo rosną szczeniaki? Moje "maleństwo" jest mieszanką dwóch ras. Nie wiem co z niej wyrośnie bo ani do mamy ani do taty nie podobna a rodzice są mi dobrze znani. Mała ma w tym momencie 3mies. i 10 dni. Waży 13 kg.
  3. Ile ważyły wasze szczeniaki w wieku 3 miesięcy ? interesują mnie suczki tych ras : bokser, tosa inu, pitbull, amstaff, cane corso. Dzięki wielkie za odpowiedzi
  4. Hej, otóż mam pewien problem z moim psem. Wyjechałam na wakacje za granicę na 2 tygodnie, wracam za mniej niż tydzień. Moja suczka, która ma niecałe pięć miesięcy i mieszka że mną od 3, została u babci z dwoma innymi psami, z którymi się ,,dogaduje". Dziś dzwoniła do mnie babcia, trochę rozmawiałyśmy i pochwaliła mi się, że Jimmy (tak ma na imię sunia) bardzo ją polubiła, że bardzo się cieszy, kiedy ją widzi, skacze jej na kolana. Przez tą wiadomość nie jestem pewna, że gdy wrócę, Jimmy będzie chciała wciąż być ze mną i jechać do naszego domu. Może będzie się cieszyła, tylko czy nie za bardzo przywiąże się do babci i nie będzie za nią piszczała? Podkreślam, że babcia uwielbia psy, cały czas daje im jakieś smakołyki i ogólnie bardzo je rozpieszcza, do tego sama przez telefon mówi, że bardzo Jimmy polubiła i najchętniej wzięłaby ją sobie na stałe. Boję się, że Jimmy już nie będzie do mnie przywiązana i wybrała albo wybierze sobie babcie na przewodnika stada. Czy rzeczywiście może tak się stać??? Proszę o pilną odpowiedź!
  5. Cześć, mam problem z moim, trochę ponad półrocznym owczarkiem niemieckim długowłosym. Mianowicie sporadycznie jest spokojny, ale gdy dorwie się do jakiejś zabawki, lub odwiedzi mojego drugiego starego psa, który jest w kojcu zaczyna wariować, wątpię, że dlatego, że nie lubi tego psa, czasem się liżą, obwąchują itp. Znalazła nawet sposób jak się do niej dostać. Jest wtedy strasznie narwana i agresywna, nie reaguje na polecenia, gryzie po rękach, skacze, ogólnie nie da się wtedy z nią wytrzymać. Zna komendę siad, czasem reaguje na "waruj" ale rzadko się zdarza, podaje łapę. Próbowałem ją dość długi czas nauczyć komendy "zostań" i "równaj" na spacerach. Ostatnio ciężko jest jej założyć szelki bo gryzie po rękach. Wcześniej zaczepiałem ją o obrożę, lecz gdy tylko sięgało się jej karku od razu dostawała furii. Na spacerach czasem jest spokojna i idzie przy nodze, ale zazwyczaj strasznie ciągnie smycz, ucieka na boki. Nie jesteśmy jej (jest to suka, nazywa się Yuki) pierwszymi właścicielami, wcześniej, czyli od pierwszego tygodnia życia do 4-5 miesiąca przebywała u mojego brata i jego dziewczyny, u nich nauczyła się kilku właśnie ww. komend. Zawsze jak przyjeżdża mój brat jest wesoła i spokojna, ale gdy wyjeżdża to przez kilka dni jest lekko przygaszona i ciężko jest z nią wytrzymać. Miał ktoś może podobny problem? Jakieś rady od profesjonalistów?
  6. Witajcie Mam w domu 7-tygodniowego szczeniaka rasy Cocker Spaniel. Jest przesłodkim, wesołym i szczęśliwym maluchem. Jednak mam jeden problem z którym nie mogę sobie poradzić. Mianowicie kiedy piesek bawi się swoimi zabawkami (szczególnie piłeczką) po jakimś czasie wpada w tzw. "szał zabawowy". Wtedy chce gryźć wszystko i wszystkich, szczególnie moje kostki. Dla mnie wygląda to tak, jakby je atakował, ponieważ przy tej "zabawie" towarzyszy warczenie a czasami i szczekanie, chociaż przeczytałem gdzieś, że taki szczeniak nie zna jeszcze agresji i chce się po prostu bawić. I tu stawiam pytanie: jak radzić sobie w takich sytuacjach? Aktualnie radzę sobie z tym tak, że kiedy gryzie odciągam go i przytrzymuje do póki się nie uspokoi, mówiąc "zostaw" albo "nie wolno". Z góry dziękuję za pomoc.
  7. Witam, Od kilku lat towarzyszy mi pies, dość sporawy ok. 30kg - niestety zupełnie niezsocjalizowany, ponieważ wcześniej trzymany był na łańcuchu. W domu przy znanej mu rodzinie to poczciwy, wesoły, non stop przytulający się pies, przewalający się z jednej kanapy na drugą. Przy obcych ludziach i większych psach niestety jest inaczej - trzeba wychodzić w kagańcu i być czujnym, bo nigdy nie wiadomo co mu u kogo nie podpasuje i kogo się wystraszy. Kilka dni temu moi rodzice sprawili sobie kilkutygodniowego szczeniaka - yorkshire terrier - maleństwo. I tu pojawia się problem. Domyślam się, że mimo tego, że starszy pies przebywa większość czasu ze mną na piętrze, a maleństwo jest na dole, to prędzej czy później będą musieli się poznać. Starszy pies raczej nigdy nie miał styczności ze szczeniakami, więc trochę się boję, że niechcący może zrobi mu krzywdę. Kilka razy pozwoliłam mu podejść do legowiska małego podczas gdy ten spał - starszy pies grzecznie usiadł i go obserwował, troszkę coś tam widać, że wąchał - był zaciekawiony ale spokojny. Problem pojawia się kiedy malec sobie biega a ja akurat wychodzę na spacer z drugim psem. Wtedy starszy zaczyna się niepokojąco ekscytować - piszczeć, ciągnąć w stronę malca - przestaje reagować na komendy "siad" i "leżeć" i cały świat przestaje dla niego istnieć. I tu pojawia się moje pytanie: co robić? Są jakieś dobre sposoby na zapoznanie takich psów? Może lepiej poczekać aż mały trochę podrośnie, albo starszy przyzwyczai się do obecności "sąsiada" i przestanie się tak nim ekscytować?
  8. Witam, czytałem sporo tematów o tym jak najlepiej przyzwyczaić pieska do smyczy oraz żeby wiedział, że smycz nic mu nie zrobi ale... Mój piesek ma trochę ponad 2 miesiące, do obroży przyzwyczaił się po dosłownie dwóch dniach, na początku próbował ja zdjąć albo obluzować łapą ale nauczyłem go, że obroża to nic złego różnymi smakołykami, głaskaniem i tak dalej. Teraz pora na smycz, niedługo mam zamiar się przeprowadzić bo póki co mieszkam w miejscu gdzie co prawdą jest parę ulic, które po południu potrafią być zatłoczone, ale obok domu ma sporo miejsca do wybiegania się i staram się wychodzić z nim dalej tylko w weekendy kiedy nie ma dużego ruchu (wolne od pracy itd.) no i jakoś muszę go nauczyć spokojnie chodzić żeby przyzwyczaił się do większego miasta. Tutaj zaczyna się problem... Na początku, kiedy zapinam mu smycz chodzi trochę po domu, wcześniej bardzo mu przeszkadzała i wyglądało jakby jej się bał ale kiedy mu ją zakładałem zawsze dawałem mu coś smacznego co lubi i jakoś mu minęło, przyszedł czas żeby zacząć przyzwyczaić go do chodzenia z nią. Dzisiaj, może godzinę temu wyszedłem z nim trochę dalej, wziąłem parę chrupek jakby był bardzo kapryśny ale przez pierwsze kilka minut było okej, co prawda musiałem czasami kucnąć i go do siebie wołać bo odchodził za daleko i smycz zaczęła mu stawiać opór. Później odpiąłem mu ją żeby trochę pobiegał i się zmęczył ale powrót to była kompletna tragedia, po zapięciu znowu smyczy i wyjściu za taką bramę która oddziela mały park od drogi po prostu był taki nieznośny, że już nie miałem pojęcia co z nim zrobić, próbował się wydzierać ze smyczy, nie reagował na żadne przysmaki, wołanie go do siebie itp. a nie chciałem go na siłę ciągnąć żeby się nie bał tej smyczy... W pewnym momencie po prostu się położył w miejscu i nie reagował na nic - dosłownie, stałem z nim jakieś 20 min a jak chciałem go podnieść to się rzucał, próbował gryźć ale na szczęście już go nauczyłem, że nie może. Po zdjęciu smyczy, wszystko minęło, szedł sobie spokojnie zaraz obok mnie i nawet nie miał zamiaru odejść i tu jest pytanie, co teraz zrobić? W jaki sposób pokazać mu, że smycz nie jest zła i go do niej przekonać tak żeby się nie dał zniechęcić? Z góry dzięki za odpowiedzi : )

Media społecznościowe

Dodaj nas