Sign in to follow this  
Followers 0
Guest agawit

Moralność hodowcy

79 posts in this topic

Pewna pani z bydgoskiej hodowli miniaturowych spanieli kontynentalnych i chihuahua prowadziła renomowaną hodowlę (znaną z pięknie zapowiadających się szczeniąt) .kiedy najstarsza sunia skończyła 8 lat , i nie mogła już rodzić szczeniąt, hodowczyni postanowiła pozbyć się

bezużytecznego psa , planując uśpić go w innym mieście. weterynarz odmówił uśmiercenia zdrowego czworonoga, dlatego

hodowczyni bez skrupułów odwiozła go do schroniska. w ten sposób piękna, utytułowana suczka doczekała się ludzkiej wdzięczności za

ciężkie 6 lat rokrocznego odchowu szczeniąt , które "opiekunka " sprzedawała za 4-5 tys. za jedno,niezależnie od jego indywidualnych predyspozycji. już choćby z tego względu (pomijając zagadnienia etyczne, bo takowych hodowczyni nie zna i znać nie chce ) należałaby się suczce godna emerytura... .na szczęście psu dostał się domek adopcyjny .dzwoniłam wczoraj do schroniska ,i najwyrazniej mała znalazła potencjalnego Prawdziwego Odpowiedzialnego Właściciela.

 

ja rozumiem, że mając naprawdę  wiele czworonogów ,jest trudne znależć dla każdego nieco czasu . szczególnie kiedy starszy pies ma większe wymagania i wymaga szczególnej troski. zachodni,zagraniczni  hodowcy po prostu wyszukują dla swoich zwierzaków odpowiednich domów,

w których mogłyby one radośnie spędzić emeryturę i swoje ostatnie chwile. myślę,że u nas w Polsce na pewno również znalazłaby się duża grupa chętnych do adopcji starszego, rasowego psiaka . czy jednak mimo to hodowcy łatwiewj jest się starszego ,nieprzynoszącego dochodów podopiecznego pozbyć , niż znależć mu nowy dom i zapewnić godne życie ?

 

w owej hodowli przebywa 3,5 letni pies, który mieszkałby ze mną, gdyby nie ta bajońska suma, na jaką został wyceniony

(swoją drogą, aż tak wybitnym przedstawiciele rasy nie jest, mamy w Polsce grupkę zwierzaków o wiele bardziej wezorcowych).

jestem pewna , że za te 4 czy 5 lat,kiedy zakończy swoją hodowlaną karierę , spotka go identyczny los .

mam do tego psa sentyment, przez te 3 lata systematycznie zaglądam na stronę, aby obserwować nowe zdjęcia z jego  kolejnych etapów rozwoju.

będę odczuwała wyrzuty sumienia (choć może niesłuszne) , jeżeli znajdzie się w podobnej  sytuacji, czuję się za niego odpowiedzialna. czekać na ten moment, czy zawczasu zaproponować owej pani opiekę dla niego ,kiedy psiak wkroczy w mocno dojrzały wiek ?

 

i tuataj należałoby się zastanowić nad moralnością hodowcy, a może raczej członków zarządu Związku Kynologicznego . dlaczego nie organizuje on jakichś inspekcji w aktach , nie stara się podejmować działań zaradczych ?! przecież w ten sposób pod patronatem organizacji, która powinna skupiać miłośników dobrostanu zwierząt , oficjalnie prowadzi się -bo tak też mogę to nazwać-pseudohodowlę ?  

Share this post


Link to post
Share on other sites

agawit, oddawanie zbednego psa to , w dzisiejszych czasach, gdy pieniądz jest bogiem- praktycznie standard. I u nas i za granicą. Trzeba zrobic miejsce dla nowych "zarabiaczy" . Emerytura i leczenie starszego psa sa kosztowne. Wielu jest takich hodowcow co jeszcze zachowuja sie, w miarę etycznie. Sterylizują zwierzę i szukają mu nowego domu, inni oddają np duzego, starego psa chlopu na lancuch.  A, jak widac sa tacy co usypiają bądź oddaja do schroniska.

Hodowcow dającyh emeryture swom psom można policzyc na palcach.

 Z drugiej strony jak wyobrażasz sobie taka kontrolę ? Wszystko jest do obejscia. Etyczne postepowanie trzeba miec we krwi.Jak zmusisz c takiego hodowcę to tego,zeby widzial w swoim psie nie tylko maszynke do robienia pieniędzy, a takze zywe, czujące zwierzę ? W niektorzych hodowlach starsze psy znikaja w tajemniczy sposob. Nie znaczy to ,ze nie ma hodowli , które z pasją podchodza do "swojej" rasy. Najgorsze sa te, ktore staraja się nadążyć za modą i maja zawsze tylko to co "schodzi". Jak cos nie schodzi to znika.

Dobrze,że poruszylaś ten temat. jest unikany, bo niewygodny. Ale nie podejrzewam,zeby nasza dyskusja coś zmienila w tym względzie. Za zarabianie na psach biora się często ludzie , ktorzy dotychczas zarabiali na krowach lub świniach. Przychodzi czas- to do rzeźni. Nie ma sentymentow. I nie bedzie , bo inaczej hodowla staje się niedochodowa......Takie dinozaury jak etyczni hodowcy już powoli zaczynaja ginąc.....

 Ja bym podzielila hodowcow na takie rodzaje :

- biznesmenow - wiadomo, inwestuje, kupuje za granica , wystawia, dba, ale patrzy tylko na zarobek, co nie przynosi zarobku - robi wypad.

-inwestorow- nieudacznikow- nakupują psow roznych ras bardziej czy mniej okazyjnie, potem biora sie za biznesy, ale okazuje się,że koszty przerastaja zarobek, bo po prostu nie umie się hodowac, przeinwetsowuje się, nie zapewnia się psom dobrych warunkow, szczeniaki nie sa rozchwytywane i przeważnie zaniedbane. Bo mialy być podstawa egzystencji wlasciciela szybko i tanio.

- pasjonatów- kochaja swoje psy, zapewniaja dobre warunki i normalne życie, znaja się na rasie, planują skojarzenia, studiują rodowody, ogladają co jakie, po kim się rodzi, ciesza się z zarobku, ale jak go nie ma to stosunek do wlasnych psow sie nie zmienia bo to one sa najwazniejsze.

- hobbystow., maja przewaznie 1-2 suczki, wystawiaja, czasem pokryja , sprzedadzą maluchy, ale nie jest to traktowane jako sposob na zycie. Raczej jako przyjemnosc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym jeszcze dodała hodowców, którzy są przewrażliwieni na punkcie swoich psów - taka forma pseudohodowcy.

MÓJ pies jest najlepszy, bo MÓJ pies jest z  amerykańskim rodowodem. Kundelki traktuje jak jakieś śmiecie, a jeśli nie daj Boże suczce zdarzy się mezalians z pieskiem nierasowym to się jej pozbywa albo topi szczenięta. Do niedawna myślałam, że hodowle, w których sprzedaje się z psy z rodowodem, to dobre hodowle. Ale ta dyskusja dała mi do myślenia. Wiem już, że rodowód nie daje gwarancji. Wydawało mi się, że psy rodowodowe mają cudowne życie. Tymczasem mają gorzej niż niejeden kundelek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie generalizowalabym. Na pewno w porzadnych hodowlach rodowodowych psow jest duzo mniejszy odsetek takich ludzi niż w hodowlach nielegalnych.. W każdej dziedzinie życia sa ludzie i taborety. Jedna jaskolka nie czyni wiosny. Tylko zarowno firmy jak i hodowle patrzące wyłącznie na zysk rzadko odnoszą sukcesy. I nie mowię tu o wystawach.

Zresztą - wybor hodowli jest taki,ze zakup psa z porządnej nie powinien nastreczyc żadnych trudnosci. A jesli ktoś lubi psy to takze kundelki.   Rodowod jest podstawą do planowania odpowiedniego skojarzenia, a nie do snobizowania się.

Maje psy tez uważam za najlepsze. Takze mojego kundelka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja to wszystko rozumiem. tylko, do licha, dlaczego się o tym nie mówi ? a wracając do mojego pytania - czy jest sensowne proponowanie takiej hodowczyni (może nie proponować teraz, ale za te kilka lat) podjęcia się opieki nad tym pieskiem, o którym wspominałam, czy raczej wykorzysta ona ludzką wrażliwość i będzie się domagała wykupienia emerytowanego spanielka ?  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy ratunek dla zwierzaka ma sens więc nie widzę przyczyny żeby nie pytać :) 

A dlaczego piszecie ,że się nie mówi o takich rzeczach dotyczących niemoralnych hodowców jak ja spotykam się z tym problemem od zawsze i to dosyć czeste zjawisko niestety....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dawno się tym nie interesowałem ale widzę że powoli wychodzi szydło z hodowlanego worka i okazuje się że złe traktowanie psów w hodowlach z rodowodem zaczyna być standardem... a miało być tak cudownie, likwidacja pseudohodowli miala przynieśc psom szczęście, zdrowie, wysoką emeryturę i  należny szacunek.

Tylko jeden MAX wiedział że to nic nie da bo to nie ma nic do rzeczy ile medali ma pies. I po co było wyzywanie mnie, straszenie policją, urzędami, zaklinanie mi psów żeby zdechły? Po co? Po nic, i tak nic to nie dało..

 

A pare tygodni temu miałem spotkanie z jedną panią hodowczynią rodowodowych psów która kiedyś tu pisała na tym forum i sobie tak ogólnie  rozmawialiśmy na różne tematy, co w realu to w realu..

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja to wszystko rozumiem. tylko, do licha, dlaczego się o tym nie mówi ? a wracając do mojego pytania - czy jest sensowne proponowanie takiej hodowczyni (może nie proponować teraz, ale za te kilka lat) podjęcia się opieki nad tym pieskiem, o którym wspominałam, czy raczej wykorzysta ona ludzką wrażliwość i będzie się domagała wykupienia emerytowanego spanielka ?  

 jesli chodzi o tą osobę, ktora chciala uśpić zbędnego psa, raczej ta druga opcja jest bardziej mozliwa. Chyba,ze postawisz sprawę jasno. Jak piesek okaże się zbędny- możesz dac mu dom nieodplatnie.

Co do reszty to jak już pisalam wyżej- w kazdej dziedzinie znajda się ludzie i taborety , zawsze się znajdą. Chodzi tylko o to,zeby w  nas interesującej bylo ich jak najmniej. W żadnej dziedzinie natomiast nie da się potencjalnych "uszkodzeń" zlikwidować do zera.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dawno się tym nie interesowałem ale widzę że powoli wychodzi szydło z hodowlanego worka i okazuje się że złe traktowanie psów w hodowlach z rodowodem zaczyna być standardem... a miało być tak cudownie, likwidacja pseudohodowli miala przynieśc psom szczęście, zdrowie, wysoką emeryturę i  należny szacunek.

Tylko jeden MAX wiedział że to nic nie da bo to nie ma nic do rzeczy ile medali ma pies. I po co było wyzywanie mnie, straszenie policją, urzędami, zaklinanie mi psów żeby zdechły? Po co? Po nic, i tak nic to nie dało..

 

A pare tygodni temu miałem spotkanie z jedną panią hodowczynią rodowodowych psów która kiedyś tu pisała na tym forum i sobie tak ogólnie  rozmawialiśmy na różne tematy, co w realu to w realu..

 

1. co ma piernik do wiatraka?

2. nikt twoimpsom zle nie zyczy - wrecz przeciwnie; ja im zycze, zeby wreszcie trafily do ludzi,ktorzy beda je lubic, beda sie nimi dobrze zajmowac i wreszcie nie bedzie ich rozmnazac:/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwólcie że wtrące sie do tematu.Macie racje są hodowle z nazwy i hodowle z pasji.Sama jestem hodowcą,naszczęście z pasji więc dlatego mam tylko jedną sunie,bo oprucz niej mam jeszcze dwa pieski w typie rasy(stare i chorowite)krótko mówiąc gdybym byla hodowca z nazwy to szybko pozbyla bym się zawalidróg dokupila jeszcze kilka suk i hulaj dusza,szybka hodowlanka i prokreacja a to że suka ledwo oceny dobre ,wszystko da sie upiększyć.Ale na szczęście ja nie jestem z takich ludzi ,jeżeli mam psa nie ważne rasowy ,czy nie to w dniu kiedy do mnie trafia staje się odpowiedzialna za niego,aż do dnia kiedy wybije jego godzina.Teraz tez mam szczeniaczki i bardzo bym chciala aby one również trafily do ludzi naprawde odpowiedzialnych.To muj piewszy miot,przemyślany ,zadbany,radosny,nie wiem kiedy pomyśle o nastepnym to nie taka prosta sprawa sprowadzić życie i nie brać za nie odpowiedzialności.Jezeli znacie ludzi godnych zaufania i poszukujacych psa rasowego ,chętnie ich poznam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Elżbieta a jakiej rasy hodujesz sunię?

 

Mam nadzieję że sunia ma uprawnienia hodowlane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pozwólcie że wtrące sie do tematu.Macie racje są hodowle z nazwy i hodowle z pasji.Sama jestem hodowcą,naszczęście z pasji więc dlatego mam tylko jedną sunie,bo oprucz niej mam jeszcze dwa pieski w typie rasy(stare i chorowite)krótko mówiąc gdybym byla hodowca z nazwy to szybko pozbyla bym się zawalidróg dokupila jeszcze kilka suk i hulaj dusza,szybka hodowlanka i prokreacja a to że suka ledwo oceny dobre ,wszystko da sie upiększyć.Ale na szczęście ja nie jestem z takich ludzi ,jeżeli mam psa nie ważne rasowy ,czy nie to w dniu kiedy do mnie trafia staje się odpowiedzialna za niego,aż do dnia kiedy wybije jego godzina.Teraz tez mam szczeniaczki i bardzo bym chciala aby one również trafily do ludzi naprawde odpowiedzialnych.To muj piewszy miot,przemyślany ,zadbany,radosny,nie wiem kiedy pomyśle o nastepnym to nie taka prosta sprawa sprowadzić życie i nie brać za nie odpowiedzialności.Jezeli znacie ludzi godnych zaufania i poszukujacych psa rasowego ,chętnie ich poznam.

 

a suka z ocena db kwalifikuje sie do hodowli?

cos sie zmienilo w regulaminach w ostatnich czasach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. co ma piernik do wiatraka?

2. nikt twoimpsom zle nie zyczy - wrecz przeciwnie; ja im zycze, zeby wreszcie trafily do ludzi,ktorzy beda je lubic, beda sie nimi dobrze zajmowac i wreszcie nie bedzie ich rozmnazac:/

 

 

1. A to że zawsze z automatu twierdzilaś że tylko hodowca może dobrze traktować psy a pseudo nie i że trzeba je zlikwidować, myślałaś nawet że nowa ustawa w tym pomoże. A pomaga jedynie w pokazywaniu jacy na prawdę są Ci Twoi serdeczni hodowcy a pseudohodowle dzialają dalej i bardzo dobrze. Ale Ty zawsze będziesz bronić zaklamanego środowiska ZK, pomyślmy dlaczego.:shutup:

 

2. A może masz ochotę przygarnąć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

1. A to że zawsze z automatu twierdzilaś że tylko hodowca może dobrze traktować psy a pseudo nie i że trzeba je zlikwidować, myślałaś nawet że nowa ustawa w tym pomoże. A pomaga jedynie w pokazywaniu jacy na prawdę są Ci Twoi serdeczni hodowcy a pseudohodowle dzialają dalej i bardzo dobrze. Ale Ty zawsze będziesz bronić zaklamanego środowiska ZK, pomyślmy dlaczego.:shutup:

 

2. A może masz ochotę przygarnąć?

 

1.cytat

2. nie mam ochoty /bo ani york ani psy yorkopodobne mnie nie interesuja/ - ale jesli zdecydujesz sie je oddac - na pewno je przetrzymam do czasu znalezieniadla nich dobrych domow  

3. niby dlaczego mam bronic "zaklamanego srodowiska ZK"?:omg: mnie z ZK nic mnie nie laczy, ja nie hodowalam/nie hoduje:ghgh:

no ale pewnie MAX ma wiedze tajemna:buble:

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja to wszystko rozumiem. tylko, do licha, dlaczego się o tym nie mówi ? a wracając do mojego pytania - czy jest sensowne proponowanie takiej hodowczyni (może nie proponować teraz, ale za te kilka lat) podjęcia się opieki nad tym pieskiem, o którym wspominałam, czy raczej wykorzysta ona ludzką wrażliwość i będzie się domagała wykupienia emerytowanego spanielka ?  

 

ja bym zaproponowala

Share this post


Link to post
Share on other sites

1.cytat

2. nie mam ochoty /bo ani york ani psy yorkopodobne mnie nie interesuja/ - ale jesli zdecydujesz sie je oddac - na pewno je przetrzymam do czasu znalezieniadla nich dobrych domow  

3. niby dlaczego mam bronic "zaklamanego srodowiska ZK"?:omg: mnie z ZK nic mnie nie laczy, ja nie hodowalam/nie hoduje:ghgh:

no ale pewnie MAX ma wiedze tajemna:buble:

 

 

1. Cytatow nie ma bo to było jeszcze na starym forum

2. Nie ma takiej potrzeby

3. Tak się zaciekkle wstawiasz za nimi że nie możliwe żebyś robila to tak sobie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Max ,masz tendecje do generalizowania, ktos ci się nie spodoba, a już cale środowsko, ba, nawet caly naród jest głupi, pazerny i zaklamany. To dopiero moralność.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Max ,masz tendecje do generalizowania, ktos ci się nie spodoba, a już cale środowsko, ba, nawet caly naród jest głupi, pazerny i zaklamany. To dopiero moralność.

 

 

No tak tylko ja już nie od jednej osoby zajmującej się psami wystawowymi slyszalem że środowisko jest straszne ale ze względu na dobro hodowli trzeba z nimi trzymać i lizać tyłki. Jeśli mówi Ci to jedna osoba to można nie wierzyć ale jeśli to jest kilka znaczących ludzi to chyba coś w tym musi być.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1.cytat

2. nie mam ochoty /bo ani york ani psy yorkopodobne mnie nie interesuja/ - ale jesli zdecydujesz sie je oddac - na pewno je przetrzymam do czasu znalezieniadla nich dobrych domow  

3. niby dlaczego mam bronic "zaklamanego srodowiska ZK"?:omg: mnie z ZK nic mnie nie laczy, ja nie hodowalam/nie hoduje:ghgh:

no ale pewnie MAX ma wiedze tajemna:buble:

 

 

1. Cytatow nie ma bo to było jeszcze na starym forum

2. Nie ma takiej potrzeby

3. Tak się zaciekkle wstawiasz za nimi że nie możliwe żebyś robila to tak sobie

 

bredziesz,jak zwykle

cytatu nie bedzie, bo nigdy tak nie pisalam:ghgh:

 

wiec napisz, gdzie i jak sie "wstawiam za ZK" i dlaczego to - wg ciebie - robie:buble:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie,odrazu przepraszam za przejęzyczenie(ocena bardzo dobra).Co do drugiego pytania tam mam legalną hodowle.Jest zarejstrowana w ZKwP.Może powiem dokladnie jaka to hodowla -Biały owczarek szwajcarski-hodowla Jagodowe Bory.Tak jak juz wspomnialam mam jeszcze dwa inne pieski ,ale oba są wysterylizowane(mimo że nie raz słyszalam oj szkoda bo od niej ,lub od niego to bym kupił)Moja suka jest pierwszym psem którego w życiu rozmnożyłam,ale nawet z tym czekałam aż osiagnie wiek 26miesięcy-a jak wiadomo możno już od 18.Poprostu chcialam aby moja sunia sama przestała być dzieckiem ,to po pierwsze,po drugie jej oceny-14wystaw 14xoc.DOS,-u 14 różnych sędziów(to chyba o czymś świadczy)Ja rozumiem że piesek może sporadycznie dostac ocene bardzo dobrą,db,to ma prawo się zdażyć,ale jeżeli widzę przyszłom sukę hodowlaną ktora ma przewagę takich ocen,oczywiście wtedy łapiemy lepszego jakościowo tatusia,i wszystko się wyrówna-oczywiście nie koniecznie.Jest to tylko moje zdanie i mam nadzieje że nikogo nie uraziłam ,bo nie miałam tego w zamiarze.Pozdrawiam wszystkich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja np. dostosowuje się do przepisow ZK i ich nie przeiterpretowuję. I , z doswiadczenia wiem,ze często jest tak,ze dobre skojarzenie suki z ocenami bdb moze dać lepsze szczeniaki  niż po dwóch interchapmionach. Mam nawet taka jedną , ktora bardzo stersowala się na wystawach, więc zrobilismy jej tylko hodowlanke . To moja najlepsza sunia i daje najpiękniejsze szczeniaki, w dodatku dosskonala matka. Tak ze hodowla to nie tylko kwestia kolekcjonowania tytulow, ale umiejetnośc dobrego kojarzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witajcie,odrazu przepraszam za przejęzyczenie(ocena bardzo dobra).Co do drugiego pytania tam mam legalną hodowle.Jest zarejstrowana w ZKwP.Może powiem dokladnie jaka to hodowla -Biały owczarek szwajcarski-hodowla Jagodowe Bory.Tak jak juz wspomnialam mam jeszcze dwa inne pieski ,ale oba są wysterylizowane(mimo że nie raz słyszalam oj szkoda bo od niej ,lub od niego to bym kupił)Moja suka jest pierwszym psem którego w życiu rozmnożyłam,ale nawet z tym czekałam aż osiagnie wiek 26miesięcy-a jak wiadomo możno już od 18.Poprostu chcialam aby moja sunia sama przestała być dzieckiem ,to po pierwsze,po drugie jej oceny-14wystaw 14xoc.DOS,-u 14 różnych sędziów(to chyba o czymś świadczy)Ja rozumiem że piesek może sporadycznie dostac ocene bardzo dobrą,db,to ma prawo się zdażyć,ale jeżeli widzę przyszłom sukę hodowlaną ktora ma przewagę takich ocen,oczywiście wtedy łapiemy lepszego jakościowo tatusia,i wszystko się wyrówna-oczywiście nie koniecznie.Jest to tylko moje zdanie i mam nadzieje że nikogo nie uraziłam ,bo nie miałam tego w zamiarze.Pozdrawiam wszystkich.

 

Przepiekna ta szwajcarka Kamelia Z Jagodowych Borów,naprawdę na zdjeciach wyglada rewelacyjnie gratuluję :ok:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli cie pomme-uraziłam to bardzo przepraszam nie miałam tego na myśli,ja niestety mam inne doswiadczenia (jesli chodzi o niektore hodowle)jeżeli widze agresywna suke w mojej rasie która jest rozmnażana bo jakims cudem,hodowlanka jest zrobiona(akurat brakowalo konkurencj na ringu)to według mnie wcale nie jest odpowiedzialny hodowca,widzę hodowle z 5sukami gdzie ani jedna nie ma odpowiedniego wygladu, o pigmentacji nie wspomne to według mnie dla tych hodowców którzy naprawde rozmnażaja psy wzorcowe,jest to naprawde przykra sytuacja.Jeżeli twoja suka jest piekna ma odpowiedni charakter,wzorzec to jak najbardziej warto te geny przekazywać.Nie chwalilam sie osiagami mojej suki żeby tu komus zaszpanować,ale sama mi powiedz ,wystawiasz jakaś ze swoich suniek 10razy,w klasie jest ich powiedzmy 7za każdym razem twoja sunia jest 7 z ocena bardzo dobrą,a wiec hodowlanka na spokojnie -ale czy w takiej sytuacji rozmnażala byś swoja pupilkę.Podejżewam że jako hodowczyni,która chce psów doskonalych,bo napewno jestes osoba o dużej wiedzy,nie zrobiła byś tego.A ja właśnie takich hodowców znam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie urazilaś mnie , ale czy wiesz co to jest wielkosc puli genowej w rasie i jak jest wazna ?W wielu krajach należacych do FCI w ogole nie ma obowiązku wystaw, wsytarczy ,ze rodzice sa tej samej rasy i maja rodowody, a ich szczeniaki równiez je odtrzymują, często nie ma nawet przeglądu miotu. Bo naprawdę nie chodzi o to ,zeby rozmnazac wyłącznie  wybitne fenotypowo jednostki/ bo wystawa to przeciez pokaz pieknosci/ ale żeby dochaowac się dobrych szczeniakow. W tych karajach, jesli ktos ma życzenie i pięknego psa to go wystawia. Wiadomo,ze psa z wadami na wystawy się nie ciagnie, a i hodowcy takiego raczej nie rozmnazaja bo logiczne jest,ze szczeniaki  z wadami gorzej , lub wcale się nie sprzedają. Więc nikt nie podcina gałęzi na ktorej siedzi. .Zarowno po rodzicach przeciętnej urody moga rodzic się wybitne szczeniaki jak i odwrotnie- super osobniki moga dawac kiepskie dzieci. Moja znajoma , wieloletnia hodowczyni mi kiedys powiedziala- jeśli masz w miocie jednego wybitnego szczeniaka to już jest sukces :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0

Media społecznościowe

Dodaj nas