Sign in to follow this  
Followers 0
Guest DogFan

Golden Retriever pielęgnacja

34 posts in this topic

Cześć! Mam na imię Rafał i chciałbym pogadac o moim psiaku- Lucy

Dostaje karme suchą (rodzice kupują tanią, z niskiej półki, mnie sie to nie podoba), a i tak jest gruby, na zdjęciach pod spodem jest z lata, teraz zimą to już w ogóle masakra ; / w czym tkwi problem? jada rano i nocą, bo nie prosi o więcej, cały dzień śpi, oczywiście, jeśli sie nim nie zajmuję (czasami sie z nim bawię, trudno jest mi zimą wychodzic na spacer ;/ jestem strasznie chorowity i nikt nie pozwoli mi kupić maści na odmrożenia dla psa, a czytałem, że inaczej zacznie utykać). Zmienic karmę? Często wychodzic na spacery? :help:

 

zdjęcia z lata:

http://zapodaj.net/92e118f748567.jpg.html

http://zapodaj.net/0a87a4683bf8f.jpg.html

http://zapodaj.net/f291b2c4ae57f.jpg.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli jest gruby to zacznij od większej dawki ruchu, jakieś bieganie albo aport. Znajdz to co psy tej rasy lubią najbardziej.

Pogadaj z rodzicami żeby psu gotowali, czasami to wychodzi taniej niż jakaś karma np. z biedronki itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kropi ma oczywiście rację, ale ja sprecyzuję, bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałem

Twój pies zimą nie wychodzi na spacery? To znaczy - w ogóle?

 

Masz w domu drapieżnika, świetnego myśliwego, rasę uwielbiającą zabawę, psoty i kontakt z otoczeniem, kochającą węszyć i bawić się z człowiekiem czy innymi psami, zwierzaka piekielnie inteligentnego i lubiącego pracować..

I jego jedynym zajęciem jest zabawa od czasu do czasu?

To jak myślisz, skąd nadwaga?

Mam psa tej samej rasy, wychodzę z nim średnio na 3 godziny dziennie i żałuję, że na tak niewiele.. 2 godziny spacerów dziennie o jest absolutne minimum, na jakie ten pies może być narażony - i nieważne, śnieg nie śnieg, deszcz czy zawieja.. Trudno, skoro wziąłeś już pod dach zwierzaka, to Ty musisz sprostać jego potrzebom, nie odwrotnie..

Zadbajcie o jego wymagania, ruszcie go trochę, zajmijcie się zabawą i spacerkami - i problem zniknie :)

A tak swoją drogą - na mnie też za dzieciaka chuchano i dmuchano i byłem chory co miesiąc. Nie pouczając Twojej rodziny, bo nie moja to rola - alle jak zaczniesz trochę wychodzić na dwór, wystawiać się na trudniejsze warunki, ćwiczyć i odżywiać się zdrowo to - jeśli ta chorowitość nie jest spowodowana jakąś Twoją chorobą - odporność sama się zbuduje :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Evodish - opisałeś dokładnie to co ja chciałam przekazać, ale chyba nie umiem się rozpisywać:think:

Świtnie to ująłeś:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam w internecie, że powinien mieć 4 5-minutowe i jeden 1-1,5 godzinny, więc nie za bardzo wiem komu wierzyć. Czytałem, że zimą psy potrzebują maści na odmrażanie, czy to prawda? czy goldenu ja muszą mieć? :< 

 

PS: mieszkam na wsi i pies ma dużo miejscqa na hasanie, ale woli spac :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale jakiej maści na odmrażanie?? Gdzieś z Alaski nadajesz? :wink:

Bo w polskich warunkach to przy wyjątkowo siarczystych mrozach można zastosować zwykłą maść witaminową, do kupienia za grosze w aptece, i to wystarczy na zwykłe spacery.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ospałość psa może być spowodowana marnej jakości karmą. ona wprawdzie dostarcza kalorii ale z mikroelementami i witaminami już może być słabo.

wkleję ci opis tego jak ja karmię psa, tanio i dobrze. ja jestem raczej "oldschool" i w głowie mi się nie mieści żeby za karmę dla psa miał płacić drożej niż za "karmę" dla siebie. no ale pies jednocześnie musi być zadbany i dobrze odrzywiony:

a ja mojego karmię mięsem mielonym gotowanym z warzywami i makaronem dla psów (jakiejś polskiej firmy). do tego dostaje resztki z obiadu (zupa, ziemniaki jak zostaną, rybę) ze 3 razy w tygodniu jajko, czasami suchą karmę (ale nic droższego niz 15 zł za kg, czasami nawet karmę marki "bobik" z netto), trochę witamin dla psów, czasami trochę drożdży do żarcia mu dorzucę, trochę oleju wleję albo jakiegoś tranu. od czasu do czasu surowe kości z mięsem. skubaniec wygląda jak pomnik ze spiżu. sierść błyszcząca, atletycznie zbudowany zadowolony, kupy robie że hej. a kosztuje to grosze w porównaniu do tego co generalnie zalecacie.

czyli DOMOWE ŻARCIE RULES. no ale oczywiscie trzega gotować.

a mięso to nie zwykłe z mięsnego tylko specjalnie kupowane "dla psów" czyli pewnie jakiegoś gorszego gatunku. kupuje na giełdzie zwierzęcej w łodzi od jakiegoś faceta który to skądś przywozi, 3 zł za kg.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dogfan - tak na logikę. Skoro wychodzisz z nim tak, jak piszesz (a niestety podejrzewam, że nie wychodzisz prawie wcale) i  pies ma nadwagę..to jakie wnioski Ci się nasuwają, skąd zbędne kilogramy? I naprawdę musisz się ograniczać do absolutnego minimum, nawet gdyby to była godzina dziennie? Jaką masz wymówkę?

Ruszaj się więcej :)

Psy wędrują (w takich stadach dzikich)nawet kilkanaście kilometrów dziennie, czasami dalej, zależy od regionu. Wy robicie 1/10 tego+trochę zabawy, jeśli w ogóle wychodzisz na spacery bo nie odpowiedziałeś .

Wyobraź sobie, że od dzisiaj nie masz dostępu do komputera, telewizora, książek i żadnej innej rozrywki, nie możesz nawet pobawić się telefonem ani porozmawiać z rodziną czy znajomymi. Do dyspozycji masz tylko swój pokój i ogródek (nawet duży). Jak szybko Ci się to znudzi? Ileż można obserwować jak rośnie trawa albo jak śpiewają codziennie te same ptaki? Bo tyle właśnie zapewniasz swojemu zwierzakowi - i dziwisz się, że jest tak śmiertelnie znudzony, że ciągle śpi? Ty też byś spał, jakbyś nie miał nic innego do roboty kilka lat z rzędu..

 

Zrobiłeś ze zwierzaka leniwego, rozespanego kanapowca - i nie ma tu co zwalać winy na karmę, rodziców czy chorowitość, tylko brać tyłek w troki i się psem zająć. Ruszcie się trochę - Tobie to też dobrze zrobi, nabędziesz trochę odporności. A psu nie zaszkodzisz - wyjmij rower, albo rolki, latajcie sobie do lasu, bawcie się codziennie. Nawet jak przekroczysz tą zalecaną wg. Ciebie godzinę dziennie - to co z tego? Nóżki mu się nie zetrą od tego, gwarantuję - wyjdzie mu tylko na zdrowie. Tobie też.

 

A o maści Ci napisała Agata - my w zeszłym roku (liczę calutki rok) stosowaliśmy ją zdaje się trzy razy. A wychodzimy na spacer kilka razy dziennie, niezależnie od pogody czy temperatury. Także to też żadna wymówka.

 

Najważniejszym powodem nadwagi Twojego psa jest Twoje lenistwo. Jak chcesz to zmienić - to musisz zmienić swoje podejście do zwierzęcia i zacząć go traktować jak psa, a nie okazjonalnego kompana zabaw.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodze na spacery, ale nie codziennie jednak postaram się to robić. Nie biore psa z rowerem, bo boje sie że mnie wywróci, z resztą nie mogę :< 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmienic karme powinienes bo tuczą przedwe wszystkim weglowodany i inne smieci w byle jakiej karmie, a nie bialko zwierzece. Lepszej karmy pies zje mniej to na jedno ci wyjdzie. A piłeczkę mozesz mu rzucac i wychodzic na dluższe spacery, niekoniecznie biegiem i niekoniecznie rowerem ? W sytuacji kiedy nie dajesz rady wybiegac psa mysliwskiego- mogłeś pomyslec o mopsie, albo pekinczyku- one też nie lubia biegac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeśli nie jesteś w stanie sam aktywnie spacerować, to przynajmniej odwiedz kilka razy w tygodniu najbliższy psi wybieg.

wtedy nie będziesz musiał się tak 'męczyć' - pies wybawi się z pobratymcami , a w Twoim przypadku wystarczy rozumna kontrola nad tymi zabawami i intensywna obserwacja zwierzaka - kiedy widzisz,że np. się zestresował albo zmęczył, odprowadzasz go w inne miejsce, dajesz mu się napić, odetchnąć , a potem wg. własnego uznania - z powrotem wracasz na wybieg , lub wędrujesz z czworonogiem do domu . oczywiście zamin spuścisz go ze smyczy zastanów się, czy wybieg jest ogrodzony, oraz czy umiesz nad psem zapanować (przyjdzie ,kiedy go zawołasz ?) - trudno mi sobie wyobrazić zwierzaka ,który miałby się bawić z innymi psami będąc uwiązanym na smyczy , więc najpierw zabierz się za naukę podstaw posłuszeństwa (skoro rzadko z nim spacerujesz, to pewnie niewiele czasu poświęcasz na zastanawianie się nad takimi kwestiami).

rower odpada? to może masz w pobliżu jakieś jeziorko lub sadzawkę? każdy retriever będzie zachwycony możiwością wskoczenia do wody i przyniesienia rzuconego mu do niej aportu - tym bardzierj ,że pływanie nie zaszkodzi przeciązonym nadwagą stawom ,wręcz przeciwnie , wzmocni mięśnie i pomoże spalić tkankę tłuszczową (o ile kiedykolwiek bawiłeś się ze swoim  psikiem w aportowanie przedmiotów na dworze) .

jeśli masz taką możliwość finansową, zaangażuj się w kursy rally-o . a aby uprzyjemnić sobie monotonne spacery - poszukaj znajomego, który chadza na dalsze wycieczki ze swoim podopiecznym i chodzcie razem , albo zabieraj ze sobą aparat i próbuj szkolić się w fotografii (zdjęcia w jesiennym plenerze to naprawdę uczta dla oka :) ) . w mieszkaniu (po zapewnieniu psu powyżej wymienionych przeze mnie zajęć) baw się z nim w zabawy rozwijające myślenie, kup czworonogowi zabawki edukacyjne ,graj z nim w szukaie ulubionej zabawki po zakamarkach domu (zaczynając od jednego pokoju)...jest tyle różnych możliwości, że nawet osoba niezwykle zapracowana znajdzie sposób na 'rozkręcenie' swojego szczekającego towarzysza :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

"jeśli nie jesteś w stanie sam aktywnie spacerować, to przynajmniej odwiedz kilka razy w tygodniu najbliższy psi wybieg."

 

a takie rzeczy są w polsce?

Share this post


Link to post
Share on other sites

bez przesady, w każdym mieście takowy się znajdzie - nawet kilka .wystarczy porozmawiać z innymi 'psiarzami' . niektóre są oficjalnie zatwierdzone, inne są nieoficjalne (ale respektowane przez straż m.) , w niektórych parkach istnieją polanki,które są umownymi 'psimi polankami' ...czasem uda się trafić na jakiś osiedlowy plac agility, na który można swobodnie wejść nawet wtedy,kiedy nikt nie prowadzi na nim oficjalnych zajęć ... kto szuka ten znajdzie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
bez przesady, w każdym mieście takowy się znajdzie

Ale Dogfan napisał, że mieszka na wsi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja tam w łodzi wiem o jednym, już zdewastowanym, na który chyba nikt nie chodzi. a to jest duże miasto przecież. no bo chyba nie uznamy że park/lasek u mnie na osiedlu na który "psiarze" wyprowadzają psy to "psi wybieg".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Agata :D Właśnie miałem napisać, że ja nie mieszkam w mieście, najbliższe duże miasto to Poznań, bo w Jarocinie na 95% czegoś takiego nie ma, a nawet jeśli, to dojście tam zajmie dłużej niż wymaga spacer.

 

Chciałbym dodać, że mój pies ma już 4 lata, jest dorosły, nie lubi się bawić z innymi psami, chodzę z nim do ciotki, ona ma dwa polskie owczarki nizinne, ale są bardzo młode ii mój pies tylko raz sie bawił- poskakał w te i we wte, poszczekał i poturlał się, jak przyszło do rozdawania smakołyków rozwścieczył się, że inne psy chcą mu odebrać chrupke i się fochnął, teraz nie chce się bawić wcale. Mówię przecież, że mieszkam na wsi, mam sporą działkę, więc nie muszę wychodzić z psem na "siusiu" bo sam to potrafi zrobic kiedy tylko zechce. Ostatnio wziąłem psa na łąke, ale okazało się, że jeżdżą tam czasami konie i jest pełno "placków" pies wytażał się w błocie i wściekły wracałem ze wstydem do domu :P Mam jeszcze taki problem, że jak widzi inne psy to piszczy i się zatrzymuje, nie da się przepchnąć dalej... Nie wiem też, czy nie powinienem zacząć od krótszych spacerów, żeby go rozruszać, bo takie 2 godzinne go wykańczają totalnie. Jutro go wezme z rana na taki, zobaczymy ] Mam staw, ale mój "pies pływacki" boi sie wody, sami widzicie, że jest dość nietypowy. Co prawda wskakuje czasem do rzeczki, ale jest płytka, sięga mu do końca nóg, a jak wpadnie gdzieś głębiej, przerażony wychodzi z wody xD Strach wynika z tego, że nie cierpi sie myć, i kiedyś ktoś go "posikał" wężem ogrodowym a on się przestraszył :o Poza tym mój pies ma kilka miejsc, które uwielbia odwiedzać, np. lasek u babci, za domem, ale jest on za blisko, droga tam zajmuje ok. 20 minut, a pies nie biega wcale, tylko chodzi i wącha :[

 

PS: Bez przesady, może jestem leniwy, ale nie bierzcie mnie za kogos, kto tylko siedzi na tyłku i nie poświęca wcale czasu psu... Bawie się z nim i tulę, on mnie bardzo lubi, przychodzi gdy go wołam, potrafi podawac łapę, prosić, siadać na zawołanie, więc chyba troche czasu mu poświęciłem, nie? Co prawda powinienem więcej z nim wychodzic na spacer, ale nie napisałem tematu "mam psa gdzieś, czemu jest gruby?" 

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja tam w łodzi wiem o jednym, już zdewastowanym, na który chyba nikt nie chodzi. a to jest duże miasto przecież. no bo chyba nie uznamy że park/lasek u mnie na osiedlu na który "psiarze" wyprowadzają psy to "psi wybieg".

 

 

Ale chodzi o to że  w Łodzi brakuje miejsca do chodzenia z psem? A park na zdrowiu, Arturówek? To największe parki - lasy.

Mogę spytać na jakim osiedlu się kręcisz? Nie bój się nie  przyjdę zabrać Ci TV.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zawsze mowię,że pies nie kura, sam latac po podworku nie będzie. I bardzo się myliśz,ze spacery mu niepotrzebne. Praktycznie każdy pies , nawet taki, ktory ma ogrod, choc raz dziennie powinien wychodzic na spacer z opiekunem. Chocby po to zeby sie troche poruszac. To,ze się zatrzymuje na widok innych psow to nic dziwnego. Chcialby sie pobawic, ale nie umie bo nie mial do tego okazji w dziecinstwie. A jak sie ma bawic z PON-ami ciotki to nie dawajcie im w tym czasie jedzenia- nie będzie nieporozumien.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy ja napoisałem, że spacery mu niepotrzebne? NIE, napisałem tylko, że nie musze go wyprowadzać na smyczy żeby sie załatwił! Przeczytaj post zanim, na niego odpowiesz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
 Nie wiem też, czy nie powinienem zacząć od krótszych spacerów, żeby go rozruszać, bo takie 2 godzinne go wykańczają totalnie. 

To musi być okropnie spasiony albo chory. Na zdjęciach nie widać, żeby był aż tak skrajnie gruby.

2 godziny to nie powinien być problem dla psa o takim pokroju - to nie mops przecież, choć pewnie i mops dałby radę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To musi być okropnie spasiony albo chory. Na zdjęciach nie widać, żeby był aż tak skrajnie gruby.

2 godziny to nie powinien być problem dla psa o takim pokroju - to nie mops przecież, choć pewnie i mops dałby radę. 

Źle to sformułowałem, po prostu mu sie nie chce, chodzi jak na ścięcie, po 30 minutach chce wracać do domu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic dziwnego - widziałeś kiedyś kogokolwiek z nadwagą, kto z radością na ustach brałby się za ćwiczenia fizyczne?

To naturalne, że mu się nie chce. Możesz stopniowo zwiększać czas spacerów, w ciągu dwóch tygodni dojść do tych dwóch godzn jeśli naprawdę uważasz, że jest mu tak  ciężko - tylko nie daj się nabierać tak bardzo swojemu psu. On jest w stanie to zrobić, a że mu się nie chce, to jest druga sprawa..Twoja w tym rola, żeby mu się chciało. On tego potrzebuje, więc nie szukajcie wymówek. Prostszej drogi nie będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj po 50 minutowym spacerze byłem zły na psa, co 10 metrów chce przejść na drugą strone ulicy, bo sie nauczył, że zawsze idzie sie lewą stroną i jak chce wracać do domu to najpierw przechodzi. Wciąga mnie na ulicę, wiadomo, że go utrzymam, ale czasem sie zamyślę. Na tej ulicy nic nie jeździ, więc pół biedy, ale samo to, że nie chce iść na ten spacer mnie dobija. Myślałem, że mu sie podobają, a on tylko mysli jakby tu wrócić do domu. Jeśli widzę, że pies nie chce iść, to ja też nie chcę, nie mam cierpliwości, chcę żeby był zadowolony, a on tylko by chciał jeść i spać! Wiem, że to moja wina, bo go tak rozleniwiłem, ale ja naprawdę się czuję, jakbym wykonywał na nim wyrok, patrzy na mnie błagalnym wzrokiem, a gdy wracamy do domu cieszy sie bardziej niż kiedy wychodzimy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0

Media społecznościowe

Dodaj nas