Sign in to follow this  
Followers 0
Guest andzia70

Niejadek

19 posts in this topic

Bry, adoptowałam 10 dni temu suczkę ze schroniska (ok 2 lat). Pies cudowny, 100% kundla w kundlu :)

Nie jest to mój pierwszy pies, przez dom przewinęło się kilka znajduchów, ale takiego problemu nie miałam nigdy.

Otóż moje szczęście nie chce jeść, nie chce pić. :(

Nie znam jej historii, mam wrażenie, że w starym domu była bita, zachowuje się wiernopoddańczo, boi się głośniejszej mowy, gwałtownych ruchów. W schronisku była krótko, raptem 2 tygodnie, tam też za dużo nie jadła. Ale w domu to już w ogóle tragedia. Ona jest niewielka, jakies 6-7 kg, nie jest przesadnie chuda, ale dość szczupła.

Próbowałam zmieniać karmę, kupowałam drobną, miękką, puszki. Ludzkie jedzenie jest ok, kawałek mięska gotowanego, paróweczka, psie jest fuj!

Wczoraj w ogóle nie piła. Dodaję jej już trochę mleka do wody, siorbnie dwa razy i koniec.

Wypróżnia się normalnie, siusiu, kupa za każdym wyjściem. Jest ruchliwa, ale nie przesadnie wesoła, nie potrafi się bawić.

Próbuję jej już chować miskę z żarciem, wystawiam dwa razy dziennie, ale i to nie skutkuje.

Brak mi sił, kiedy widzę te smutne oczy, jak namawiam ją do jedzenia.

Nim wzięłam ją do domu, została gruntownie przebadana przez weterynarza, miała sterylizację. Lekarz nie stwierdził żadnych chorób.

Rozumiem, stres ma duży w tym udział, ale tak długo (prawie 2 tygodnie)?

Jeśli macie jakieś rady, podzielcie się, szkoda mi psiny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może stres tak na nią działa, dużo w ostatnim czasie przeszła. Daj jej jeszcze kilka dni, a jak nic się nie zmieni to może skontakuj się z szkółką dla psów czy behawiorystą, może to pomoże, ktoś doświadczony coś mądrego podpowie :) Powodzenia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może stres tak na nią działa, dużo w ostatnim czasie przeszła. Daj jej jeszcze kilka dni, a jak nic się nie zmieni to może skontakuj się z szkółką dla psów czy behawiorystą, może to pomoże, ktoś doświadczony coś mądrego podpowie :) Powodzenia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślałam już o tym, by pomocy szukać u behawiorysty, jeśli jeszcze kilka dni mała będzie się głodzić, tak zrobię.

Mogę się tylko domyślać, że ona jest po prostu przyzwyczajona do "ludzkiego" jedzenia, ktoś jej czasem coś rzucił (na odczepnego, żołądek się przy takiej diecie skurczył), nikt jej nigdy suchej karmy ani psich puszek nie podawał. Psica jest zabrana z interwencji.

Ręce mi opadają :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślałam już o tym, by pomocy szukać u behawiorysty, jeśli jeszcze kilka dni mała będzie się głodzić, tak zrobię.

Mogę się tylko domyślać, że ona jest po prostu przyzwyczajona do "ludzkiego" jedzenia, ktoś jej czasem coś rzucił (na odczepnego, żołądek się przy takiej diecie skurczył), nikt jej nigdy suchej karmy ani psich puszek nie podawał. Psica jest zabrana z interwencji.

Ręce mi opadają :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co dajesz jej do jedzenia? Zwykle psy w schronisku nie mają luksusów, więc różnie z tym bywa. Moje psy jak nie chcą jeść, to dosmaczam, kocia karma, olej po czymś mięsnym, olej kokosowy, i wtedy zwykle jedzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłam w sklepie zoologicznym kilka rodzajów psiej karmy, drobnej, takiej na wagę. Zdałam się na wiedzę sprzedawcy, minęło bowiem kilka lat, od kiedy ostatni raz robilam psie zakupy.

Dlaczego drobna? Bo na karmę, którą dostałam ze schroniska, a którą ponoć jadła (Chappi), nawet nie chciała spojrzeć. Nazw nie pamiętam.

Kupiłam poleconą mi przez syna Dolinę Noteci i Pedigree dla szczeniąt i dla dorosłych psów (puszki). Kupiłam ActivPet, którą zajada się pies sąsiadki. Początkowo rzuciła się na nią i dosłownie ją pożarła, by na drugi dzień nie zaszczycić jej spojrzeniem.

Dziś ugotowałam ryż z piersią kurczęcą, na siłę zjadła pół miski. Dalej nie pije :(

Jak pisałam, wypróżnia się normalnie, zżera królikowi karmę z miski. Do parówek się trzęsie, do gotowanego mięsa też, ale to nie jest wyjście, nie rozdziaduję psa. Widać, że ona właśnie to jadła w poprzednim domu, bo aż skomli, kiedy poczuje.

Suchą karmę kłapnie 3-4 kawałeczki, jak straszę, że królik jej zje, puszka może zgnić jej pod nosem :(

Nie daję jej zimnego, z lodówki, staram się, by albo jedzenie miało temp. pokojową, albo lekko jej podgrzewam.

Do wody dolewam kilka kropli mleka, ale zainteresowanie żadne :(

Już się martwię, bo jest u nas 13-sty dzień, a to co zjadła, mogłabym zmieścić w niewielkim woreczku. Z piciem jeszcze gorzej. Żeby pies wrócił w ciepły dzień z długiego spaceru i nawet nie zajrzał do miski z wodą?

Może to depresja? Aczkolwiek cieszy się ze spacerów, cieszy ją nasze towarzystwo, uwielbia spać wtulona we mnie.

Już się pogubiłam :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

A psiak jest zdrowy? Może ma jakieś wzdęcia? Mój zawsze wybrzydzał jedzenie kiedy mial problemy z żołądkiem zwykle po słodyczach które uwielbia a dzieci daja mu kiedy ja nie widze... .Sprawdz czy nie ma trwadego brzucha i czy wypróżnia sie regularnie( wiem że będzie mniej kupek ale wazne zeby były). Jeśli to nie zadziała to spróbuj podac mu cos na apetyt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brzuch miękki, kupa 2-3 razy dziennie, o zwartej konsystencji, właściwego koloru. Siusiu 5-6 razy dziennie. Słodyczy nie dostaje.

Jak wspomniałam, została przebadana przez weterynarza dwukrotnie, po przyjęciu do schroniska i przed zabiegiem sterylizacji (jakieś 16 dni temu). Wszystko było ok. W schronisku przez cały pobyt też niewiele jadła, ale na pewno nie byli w stanie kontrolować ilości jedzenia tak, jak ja teraz. Tym bardziej, że była w boksie ze swoimi ośmiomiesięcznymi szczeniakami, które mogły jej wyjadać karmę.

Rana po zabiegu prawie wygojona, brak wysięku, zaczerwienień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety pedigree i acktiv pet to nie są dobre karmy. Dolina Noteci jest bardzo fajna, moje szaleją za nią. Spróbuj poszukać kogoś w okolicy kto ma sucha karmę np Josere, fitmina czy coś podobnego i pożyczyć kilka garści by sprawdzić czy mała będzie chciała jeść. Co do puszek, ja bym została przy DN, ew kupiła brita, czy animonde :)

Spróbuj też kupować rybne karmy, ostatnio na zooplusie kupiłam mokrą rybna karmę, moja seniorka ja pokochała. No i olej z ryby może pomóc :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzecz w tym, że ona DN nawet spojrzeniem nie zaszczyci :( Z tymi karmami, o których piszesz, może być problem, mieszkam na końcu świata, za oknem latają smoki, a ludzie karmią tu psy resztkami z obiadu :) Żartuję, smoków nie ma, ale w sklepach tylko Pedigree i Chappi. W pobliskich marketach też ich nie kojarzę, ale może źle patrzyłam.

Na razie wczoraj panience do gustu przypadła pierś z ryżem. Dzisiaj już nieco mniej, ale może później...

Kurka Felek, tyle psów miałam i nigdy nie miałam kłopotów z ich żywieniem :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze możesz spróbować zamówić próbki z internetu. Husse pomóc ma próbki suchej karmy, brit care też, sama ostatnio wygralam dwie próbki karmy bri care i Carnilove, spróbuj poszukać. Ew worki 1 kg czy mniej. Może purizon z zooplusa? Jak coś, to możemy pogadać przez whatsapss, wystarczy że podasz mi na pw nr telefonu, a ja się odezwę. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamówiłam w zoolandzie kilka pakietów próbnych, zobaczymy. Najwyżej zwierzaki z zaprzyjaźniowgo TOZ-u będą miały co jeść :)

Dzięki za pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak coś, to zapraszam na pw, wiadomość już wysłałam z rana.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  Otóż moje szczęście nie chce jeść, nie chce pić. :(

Andzia, pies jest jeszcze zestresowany i bedzie jeszcze przez dluższy czas. Nie zmuszaj jej do jedzenia. Po prostu zostaw miskę z karmą, zeby wiedziała, że ją ma i miskę z wodą. Po jakimś czasie zacznie jeść sama. Schowanie karmy i wystawianie jej dwa razy dziennie w naszym przypadku wcale nie pomoglo. Jezeli bardzo się niepokoisz możesz sprobować karmić ją z ręki. Karmienie z ręki, poza tym, że zachęca do jedzenia powoduje nawiązanie i zacieśnienie więzi z właścicielem. Sama mam psa po przejściach, który tak był zaglodzony, że nie mógł jeść. Zaczęłam od karmienia z ręki, siadałam koło niego zachęcałam do jedzenia, mówiłam do niego i glaskałam - coś jak z dzieckiem niejadkiem. Nie można zmuszać, ale zachęcać - raz dziennie wystarczy, najlepiej po porannym albo wieczornym spacerze. U nas trwalo to tak z dwa miesiące. Dlatego bądż cierpliwa i zamiast podsuwać jej coraz to nowe karmy, co może ją dodatkowo stresować, bo za dużo zmian,   po prostu pozwól jej dojść do siebie w jej własny sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  Otóż moje szczęście nie chce jeść, nie chce pić. :(

Andzia, pies jest jeszcze zestresowany i bedzie jeszcze przez dluższy czas. Nie zmuszaj jej do jedzenia. Po prostu zostaw miskę z karmą, zeby wiedziała, że ją ma i miskę z wodą. Po jakimś czasie zacznie jeść sama. Schowanie karmy i wystawianie jej dwa razy dziennie w naszym przypadku wcale nie pomoglo. Jezeli bardzo się niepokoisz możesz sprobować karmić ją z ręki. Karmienie z ręki, poza tym, że zachęca do jedzenia powoduje nawiązanie i zacieśnienie więzi z właścicielem. Sama mam psa po przejściach, który tak był zaglodzony, że nie mógł jeść. Zaczęłam od karmienia z ręki, siadałam koło niego zachęcałam do jedzenia, mówiłam do niego i glaskałam - coś jak z dzieckiem niejadkiem. Nie można zmuszać, ale zachęcać - raz dziennie wystarczy, najlepiej po porannym albo wieczornym spacerze. U nas trwalo to tak z dwa miesiące. Dlatego bądż cierpliwa i zamiast podsuwać jej coraz to nowe karmy, co może ją dodatkowo stresować, bo za dużo zmian,   po prostu pozwól jej dojść do siebie w jej własny sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też miałem podobną sytuacją z psem, nie chciał jeść, a jak jadł to małymi porcjami, nawet bardzo małymi. Jak zacząlęm mu kupować karmę artemis fresh mix to zgodnie z zaleceniami sprzedawcy podawałem mu ją stopniowo, przyzwyczajałem go do niej, zresztą i tak wtedy był takim niejadkiem, że jadł tylko małe porcje. Po czasie zaczął regularnie jadać coraz większe porcje i jest ok. Jak pies nie jest skłonny do jedzenia to może po prostu dostaje za duże porcje, albo w kółko to samo do jedzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biedny pieso :( Nie wiem czy coś pomogę w temacie, bo może być u Twojego piesa raczej właśnie kwestia psychiki jeśli miał traume i był tak traktowany w przeszłości, ale też miałam psa niejadka. Tylko u mnie to było tak, że on nie tknął żadnej karmy suchej z marketu, a przecież probowałam różne mu podawać. Okazało się, że on nie może poradzić sobie z tą chemią do ulepszana smaku co jest w marketówkach. Zmieniłam na taką zdrową karmę z naturalnyh składników, bez chemii i zaczął z czasem normalnie jeść. Może i Ty spróbuj... Doctor Dog nazywają się te karmy, są w internecie. Trzymam kcuki za Was!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0

Media społecznościowe

Dodaj nas