Sign in to follow this  
Followers 0
Guest Xluizv

Dziwne zachowanie psa - nagle nie chce byc głaskany.

12 posts in this topic

Witam serdecznie wszystkich.

od dwóch dni, a w zasadzie wieczorów cos jest nie tak  moim psem (Westie).  Pierwszego wieczora siedział taki jakby smutny, warczał na mojego chłopaka jak chciał go pogłaskać. Kulił uszy do tylu, i siadał przy mnie. 

Wczorajszego wieczoru nawet kiedy ja chciałam go pogłaskać burczał na mnie. Co

Ciekawe, cały dzien zachowuje sie normalnie. Jada jak zwykle, załatwia sie, jest pełen energii jak do tej pory. 

Dzis kiedy wróciłam z pracy jak zwykle szalał z radości. Cały dzień było okej, az

poszlam z nim do sypialni i znowu. Z tym ze dzis zauważyłam ze warczy i kuli uszy tylko i wyłącznie wtedy kiedy chce go pogłaskać/podrapać po głowie, po nosie. 

Czy ktoś z was zauwazyl kiedys cis takiego u swojego psa? O co chodzi? Nie wiem co robic. Do tej pory uwielbiał drapanie po głowie... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może go po prostu ta głowa boli, lub ma coś co go może boleć pod sierścią. Czy go coś ugryzło, skaleczenie ma ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obejrzyj zęby i uszy - czy nie ma jakiejś infekcji. Oczywiście zakładając, że rzeczywiście pies wcześniej całkowicie tolerował takie karesy jak głaskanie po głowie - zaznaczam to, ponieważ wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że na ogół psy nie lubią głaskania po głowie. Obcych psów w ogóle nie powinno się tak traktować, bo można trafić na takiego, który "powie", co o tym myśli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcześniej uwielbiał jak go drapalam po czubku głowy i nosa, zasypiał kiedy mu to robiłam. Sprawdziłam zeby i uszy... I zauważyłam w prawym uchu jakaś ciemna wydzielinę. Czy to moze byc zapalenie ucha? Można poczekać z czums

 takim do piątku? (Mieszkam za granica, w piątek rano bede w Polsce; wole

iax

do polskiego weterynarza mimo

wszysyko) 

 :((((

Share this post


Link to post
Share on other sites

A śmierdzi mu z tego ucha?

Jeśli nie bardzo i jeśli psiak zachowuje się normalnie, je, pije, bawi się, nie trzepie uszami uporczywie, to może do tego piątku można się wstrzymać, to dwie doby w sumie. Z drugiej strony skoro w ciągu dwóch dni pogorszyło mu się tak, że nie pozwala się dotknąć w głowę, no to znaczy, że go mocno boli.

Ze swoim parę razy przerabiałam "uszne sprawy". Ciemna wydzielina to norma w takich sytuacjach, ale nie miałam tak, żeby pies nie dał się dotknąć w głowę. Trudno doradzić. Zależy jakiego masz tam weta. Jeśli może ad hoc dać coś przeciwzapalnego, to może warto. A jak od razu skasuje Cię za wszelkie posiewy z wymazu z ucha, bakteryjne i grzybicze, to pewnie wyjdzie sporo drożej niż w PL :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest jakiś zapach dość nieprzyjemny, ale bardzo delikatnie. Pies zachowuje  sie normalnie tak jak pisałam wcześniej: pełen energii, jadą i bawi sie jak zwykle. Jedynie ten kontakt z jego głowa... Wolałabym jechać do polskiego weterynarza bo po pierwsze obawiam

sie ze moge nie dokończą zrozumieć co

dolega mojemu pau, a poza tym koleżanka n pracy mówiła mi ze tutaj zwyczajne szczepienie kosztuje około 100€, także nie wiem

ile bedzie kosztować zdiagnozowanie i wyleczenie chorego uszka. :( 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Domyślam się, że chodzi o kasę - to jest dość powszechna praktyka, że ludzie (nie tylko Polacy) zza zachodniej granicy przyjeżdżają z psami do Polski na diagnostykę. Takie życie ;)

Tu już sama musisz podjąć decyzję. Dopóki pies normalnie je, bawi się, to źle raczej nie jest.  To nawet nie musi być jakiś zaawansowany stan zapalny, tylko on taki wrażliwy. Przy poważniejszym zapaleniu psy są osowiałe i bez apetytu, bo jedzenie też boli. U nas zazwyczaj wet w takiej sytuacji czyści ucho i po prostu wypisuje odpowiednie krople. Na ogół jest to preparat do samodzielnego wyczyszczenia ucha i drugi, który jest lekiem właściwym. I na ogół to pomaga :)

Czasem jednak, jeśli są nawroty albo zapalenie ma charakter ropny, potrzebna jest dalsza diagnostyka, czyli wymaz z ucha i posiew, żeby sprawdzić, co to właściwie jest (grzyb, bakteria). W PL zazwyczaj nie robi się tego przy pierwszym paskudzącym się uchu, bo to dość powszechne schorzenie, dopiero gdy leczenie nie daje rezultatu. Nie wiem, jak u Ciebie to wygląda.

Tak czy siak, niezależnie od decyzji, dogadaj z wetem dalsze postępowanie, po leczeniu. Bo może psiakowi trzeba to ucho czyścić regularnie (tak jak robi się to psom z klapniętymi uszami). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuje za pomoc. Moj pies ma

rok i pierwszy raz zaobserwowałam takie zachowanie. Do tej pory także nie chorował wiec nie wiedziałam co mu jest. Naprawdę dziękuje za pomoc, zrelacjonuje porem jął przebiegła wizyta u weterynarza :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

widocznie coś musi go boleć. 

 

ja ze swoim buldogiem ang. od powrotu od weterynarza nie daje sie głaskać..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0

Media społecznościowe

Dodaj nas