Dana81

przygarnięty kundelek

10 posts in this topic

Witam.

Przygarnęłam kundelka. Jest już chyba w podeszłym wieku, ale jest dość żwawy i chętnie wychodzi na spacery. 

Jednak w domu jest trochę zagubiony lub nieśmiały. Po urlopie zostanie sam w domu i martwię się jak zniesie samotność.

Może ktoś mi podpowie jak mu pomóc się zaaklimatyzować i umilić czas rozłąki gdy będę w pracy?

Wszelkie wskazówki mile widziane :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć,

Generalnie aklimatyzacja zwykle wymaga czasu. Trudno to przyśpieszyć.

Baw się z nim, poświęcaj wiele czasu. Niech jak najprędzej pozna całe otoczenie dookoła.

 

Być może spędzał większość czasu na dworze i domowe warunki są dla niego nowością.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak napisał/a Janq1234 aklimatyzacji nie da się przyśpieszyć. 

Zachęcam do przeczytania artykułów, które z pewnością Ci pomogą uporać się z Twoim problemem:  jak osłodzić psu samotność https://www.psy.pl/jak-oslodzic-psu-samotnosc/ oraz 5 sposobów na psy, które nie lubią zostawać same w domu https://www.psy.pl/5-sposobow-na-psy-ktore-nie-lubia-zostawac-same-w-domu/

Pozdrawiam 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam podobny problem i z chęcią zapoznam się z artykułami. Wprawdzie mój piesek jest młody ale też widzę u niego smutne oczy kiedy wychodzę do pracy. Zostawiam pieskowi kośc do gruzienia i piłeczkę ale myslę, że to zamało. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

kryska90 W takim razie również zachęcam do przeczytania artykułów, które zostały podlinkowane post wyżej :) Może też wypowie się tutaj ktoś kogo czworonożny pupil również nie przepadał zostawać sam w domu, a jednak dzięki własnym sposobom udało mu się to zmienić? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję  za podpowiedzi.  Staram się popołudniami poświęcać mu więcej czasu, wychodzimy razem na spacery, wtedy mój staruszek jest szczęśliwy:) i radośnie merda ogonkiem. W domu jest już lepiej, może też dlatego, że każde popołudnie też spędzamy razem. Spróbuję zastosować porady Admina i się odezwę;).

 

 

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Korzystając jeszcze z ładnej pogody nasz kundelek zostaje narazie  w ogrodzie jak jesteśmy w pracy. W domu mamy jeszcze rocznego kotka, ale niestety zwierzaki nie przepadają za sobą. Czy jest jakiś sposób na to aby ich przyzwyczaić do siebie??

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Dana81 napisał:

Korzystając jeszcze z ładnej pogody nasz kundelek zostaje narazie  w ogrodzie jak jesteśmy w pracy. W domu mamy jeszcze rocznego kotka, ale niestety zwierzaki nie przepadają za sobą. Czy jest jakiś sposób na to aby ich przyzwyczaić do siebie??

Pies i kot to dwa różne od siebie gatunki, które z reguły za sobą nie przepadają. Nie ma na to stałej reguły, jeden pies kotów z całego serca nienawidzi a drugi za kociakiem będzie chodził krok w krok! Widać że Twój psiak jest raczej tym pierwszym przypadkiem. Ważne aby oswajanie ich ze sobą odbywało się zawsze w Twojej obecności! Wtedy nie dojdzie do podrapań lub pogryzień. Niech pieska w obecności kota spotka coś miłego za dobre zachowanie. Nie ma warczenia - smakołyk lub zabawa piłką/szarpakiem. Ważne - w obecności kota psa na początku nie może spotkać ŻADNA nawet najmniejsza kara! Skojarzy to sobie z obecnością mruczka i na pewno go nie polubi. POWODZENIA! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moi Kochani!!!

Wszystko na dobrej drodze, a przynajmniej tak mi się wydaje. Ares (moja przybłęda) przestał ścigać Jokera. Chłopaki zaczynają się... może nie lubić, ale ignorować. Nawet wyjadanie z miski nie powoduje awantur:P.  To pewnie zasługa smakołyków. Sucha karma przestała być numerem 1.

Wkrótce ciąg dalszy....

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 20.08.2017 o 22:08, Dana81 napisał:

Jednak w domu jest trochę zagubiony lub nieśmiały. Po urlopie zostanie sam w domu i martwię się jak zniesie samotność.Może ktoś mi podpowie jak mu pomóc się zaaklimatyzować i umilić czas rozłąki gdy będę w pracy?

Przyszedł do mnie niedawno kolejny piesek, collie. 8 lat spędził na wiejskim podwórku 10x10 m. Cały czas na dworze, nawet budy nie miał a do domu nie miał przystępu, jak to na wsi polskiej. Gdy go zabierałem z tego podwórka, córka zmarłej jego właścicielki, przestrzegała mnie po wielokroć: "tylko na podwórko, nie do bloku, to pies podwórkowy!". Dobra, mam podwórko. Ten biedaczyna nic nie umiał, nie znał zupełnie świata za płotem. Dwa dni trwało nim się z ogromnym trudem nauczył wchodzić do domu po schodach (wysoki parter), w czym niezmiernie pomocna okazała się kaszanka.;) Dziś ten pies najchętniej cały czas przebywałby w domy, gdyby nie musiał wyjść się wysikać, załatwić, czy pójść na spacer. Zostawanie samemu w domu mu nie straszne - pozostałe psy ganiają po ogrodzie, gdy nikogo nie ma w domu, a on siedzi w środku, chodź drzwi otwarte na oścież. Taki to podwórkowy pies,  ich  wiejska mać.

Wracając do pytania. Psy na ogół bez problemu zostają same w domu, gdy pańcia idzie do pracy. Zwykle ten czas po prostu przesypiają. Czasem trzeba im zostawić jakąś zabawkę do długiego rozszarpywania  jej, albo dużą kość do gryzienia. Ale od początku trzeba przyzwyczajać pieska do pozostawania samemu w domu - stopniowo, poczynając od paru minut rozłąki i ten czas systematycznie wydłużać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

Media społecznościowe

Dodaj nas