kasja92

Jak oduczyć psa sikania na klatce schodowej?

6 posts in this topic

Mam od miesiąca ok. 7-miesięczną suczkę. Szybko nauczyła się nie sikać w domu, sporadycznie sikała na klatce aż ok. tydzień temu zaczęła praktycznie co spacer sikać na klatce, jeszcze na moim piętrze. Wychodzę z nią co 2-3 godziny, mogłabym trochę rzadziej, ale staram się wyjść zanim zacznie prosić, żeby miała siłę wytrzymać zejście po schodach. Nagradzam ją za zejście ze schodów bez sikania i za sikanie na dworze. Myję klatkę wodą z mydłem i octem, aby zabić zapach siku. Staram się z nią zbiegać ze schodów jak najszybciej, aby nie zdążyła nasikać, ale po prostu zaczęła sikać zanim jeszcze zdążę zamknąć drzwi do mieszkania... Nie mam pomysłu, co jeszcze zrobić... Jeśli ktoś z was ma jakiekolwiek pomysły, chętnie je wypróbuję.

W razie, gdyby te informacje pomogły: większość spacerów trwa 15-30 minut, ale przynajmniej 1 trwa minimum godzinę, wychodzę z nią na wybieg dla psów, gdzie się bawi z psami albo jak żadnych nie ma, to ja z nią biegam i bawię się patykami, ćwiczę komendy albo idę z nią gdzieś daleko, aby długo chodziła. Nie była uczona sikania na podkłady. W nocy wytrzymuje bez sikania w domu.

Przeczytałam gdzieś, aby po sikaniu na klatce wrócić z psem do domu i poczekać ze spacerem godzinę - wyjść na dwór tylko jeśli nie zsika się na klatce. Czy to dobry pomysł? Czy to nie sprawi, że nie będąc pewna czy tym razem wyjdzie na dwór, nie zacznie tak na wszelki wypadek sikać na klatce?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyczyn może być wiele... Może piesek się za bardzo ekscytuje wyjściem na spacer? Warto też u weterynarza wykluczyć choroby z pęcherzem. Za każdym razem, gdy pies nasika na klatce, upomnij go, że nie wolno. Jeśli załatwi swoje potrzeby na dworze, to nagradzaj psa i tak za każdym razem, aż problem zniknie. Ważna jest konsekwencja. Podobno sprawdza się wypsikanie miejsca, w którym sika na klatce pies dezodorantem. 

Może ktoś tutaj na forum miał taki problem ze swoim psem i mógłby doradzić? 

Pozdrawiamy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałam taki problem z moim szczeniaczkiem jednak kiedy był troszkę młodszy. Kilkukrotnie mieliśmy akcje na klatce schodowej. Wtedy za każdym razem mówiłam "fe, tutaj nie wolno" i brałam małą mimo wszystko na podwórko. Jeśli udało jej się zrobić nawet minimalne siku, kilka kropelek na podwórku - nagradzałam ją smakołykiem i okazywałam jej jak bardzo się z tego cieszę (pewnie z daleka wyglądałam jak niezrównoważona psychicznie) ale poskutkowało. Mała mimo tego, że ma dopiero 3,5 miesiąca (nie liczę wypadków w domu ze względu na jej wiek) nigdy nie zrobiła siku na klatce. Czasami rano, kiedy wiem, że nie załatwiała się np. 6 godzin i wiedziałam, że może być problem, zamiast wypuszczać ja samą na klatkę - brałam na ręce, znosiłam na dół i stawiałam prosto na trawie aby wiedziała  po co przyszłyśmy. Na moja psinę zadziałało nagradzanie i ogromna ekscytacja z każdej kropelki na dworze :) 

Edited by PuppySruppy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedzi :)

Staram się nie pobudzać ekscytacji psiny, po prostu się ubieram, mówię "spacer", zakładam smycz i wychodzimy. Ale i tak widzi, że się ubieram, chodzi koło mnie, macha ogonem i jest pobudzona. Może latem, kiedy wystarczy założyć buty i można wyjść, byłoby prościej, bo ekscytacja trwałaby krócej, a teraz ubieranie się chwilę trwa... No ale pogody nie zmienię.

Może za mało się ekscytuję nagradzając ją, spróbuję wykazać więcej entuzjazmu. Wypróbuję też dezodorant. Znoszenie niestety odpada, raz spróbowałam, ale jest za duża, abym była w stanie zamknąć za sobą drzwi na klucz trzymając ją na rękach, a nie zawsze jest ktoś, kto może je za mną zamknąć. Sika zaraz pod moimi drzwiami, więc jeśli jej nie wezmę na ręce od razu, to później nie mam po co jej brać. Jeśli nie będzie poprawy w najbliższym czasie, wezmę ją do weterynarza, może rzeczywiście ma problem z pęcherzem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Współczuję, bo miałam ten sam problem. Nasz pies sikał na widok smyczy, z radości, potem również na klatce. Niestety u nas tylko czas i cierpliwość dały radę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaktualizuję temat, może się komuś przyda w przyszłości :)

Psina się już chyba nauczyła, bo ostatnie kilka dni obyło się bez sikania na klatce. Dezodorant zadziałał w ten sposób, że po wypsikaniu miejsca, gdzie sikała, zaczęła sikać niżej, na innych, niepsikanych piętrach. Trzeba było je też popsikać. Poza tym była nagradzana za sikanie na dworze oraz wypróbowałam metodę z opóźnieniem spaceru (kiedy siknie na klatce, wracałam do domu), ale wracałam z nią do domu tylko na kilkanaście minut, bo godzina wydawała mi się za długa. Trudno powiedzieć, czy zadziałała tu jedna metoda, czy ich kombinacja, ale najważniejsze, że zadziałało :) Dziękuję za pomoc <3

2 people like this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

Media społecznościowe

Dodaj nas