luron

Pomoc w wychowaniu psiaka ze schroniska

8 posts in this topic

Cześć wszystkim!

To pierwszy mój post na tym forum, a także pierwszy post jako szczesliwego posiadacza psa. Pozwólcie proszę, że krótko opiszę historię i zadam kilka pytań na które do tej pory nie mogę znaleźć odpowiedzi.

Miesiąc temu wraz z żoną przygarnęliśmy 5-letniego psiaka ze schroniska. Nieduży kundelek z lekką nadwagą. Od samego początku piesek garnął się do ludzi, dawał się głaskać, pakował się na kolana, wchodził na kanapę i odwracał się do góry brzuchem żeby go drapać i głaskać. Ogólnie pies jest bardzo spokojny. Powiedziałbym nawet że za bardzo. Na samym początku bardzo nie lubił zakładania szelek, obroży – chował się pod stołem i nie chciał wyjść. Po jakimś czasie zaczął przychodzić bądź też wyciągałem go na siłę – trochę się stawiał, próbował ugryźć ale w końcu przestał i chętnie już wychodzi, zwłaszcza, że lekką obrożę zostawiliśmy mu na stałe i juz się do niej przyzwyczaił. Piesek jest strachliwy. Nie lubi gwałtownych ruchów i czasem boi się podejść, a czasem przychodzi bez problemu. Na spacerze ciągnął, ale teraz coraz częściej chodzi ładnie koło nogi (nawet bez smyczy). Po pierwszym tygodniu pieska w naszym domu zaprosilismy psiego behawiorystę aby powiedział nam jak prawidłowo postępować z psem. Jedna rzecz mnie zastanawia – kiedy pies wszedł pod stół, behawiorysta założył mu smycz treningową i wyciągnął na siłę, mówiąc ze w ten sposób pokazujemy psu kto dominuje... Nie mnie oceniać, ale mam nadzieję, że nie wystraszyliśmy tym psa... Oczywiscie pieska również nagradzamy za posluszeństwo i dobre zachowanie (korekta i nagradzanie). Ogólnie stosujemy się do zaleceń żeby pies szedł zawsze ostatni przez drzwi, jadł ostatni, szedł obok nogi i nigdy pierwszy o ile mu nie pozwolimy mu na to.

Piesek jest bardzo grzeczny i spokojny, jednak chciałbym się poradzić i zapytać się jak można sobie poradzić w trzech następujących sprawach – może ktoś z Was ma jakieś metody bądź doświadczenie:

 

1)      Pies szczeka i skomli kiedy przytulam się do żony lub żona do mnie – np. Leży na kanapie, ale kiedy widzi że się przytulamy to przybiega i szczeka. Patrzymy się na niego i mówimy NIE pokazując mu żeby usiadł – wtedy siedzi ale nadal się na nas patrzy i szczeka bądź piszczy. Czy ktoś wie jak można oduczyć psa? Może się przyzwyczaić do tego? Jest z nami dopiero miesiąc...

2)      Na spacerach pies idzie ładnie, ale kiedy widzi inne psy to podchodzi, obwąchuje, pozniej warczy i kłapie zębami tak jakby chciał ugryzc drugiego psa. Nie dzieje się tak zawsze – tak jakby niektore psy denerwowały go bardziej od innych – czy jest jakis trening, sposób żeby tego psa oduczyc? Po tym pies jest pobudzony i wyrywa do przodu i trzeba znowu go skorygowac komenda rownaj badz lekkim szarpnieciem za smycz. Czasem szczeka i warczy na ludzi – zazwyczaj rano jesli ta są pierwse osoby które pies widzi (oczywiście oprócz nas – nas wita machaniem ogona ale nie pozwalamy na siebie wskakiwać).

 

Pozdrawiam serdecznie i liczę na Waszą pomoc J

 

Pozdrawiam!

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć Luron:

Przyznam, że nie podoba mi się metoda behawiorysty, który wyciąga na siłę przestraszonego zwierzaka spod stołu na lince treningowej i papla coś o dominacji. Ja bym takiego behawiorysty po raz kolejny do domu nie zaprosiła. 

Jeśli chodzi reakcję psa na Wasze przytulanie się, to gdzieś spotkałam się z wyjaśnieniem, że psy raczej  się nie obejmują i w psim świecie coś co przypomina nasze przytulanie się występuje w sytuacji gdy są w trakcie np. walki, czy próby fizycznego podporządkowania sobie innego osobnika. Dlatego też psy z reguły nie lubią być obejmowane. Zgodnie z tym wyjaśnieniem pies widząc przytulanie się (a więc potencjalnie agresywne zachowanie) i to jeszcze w jego własnej sforze, może poczuć się zaniepokojony i dać wyraz temu zaniepokojeniu: np. próbując rozdzielić przytulających się ludzi tak, aby przerwać trwający wg niego między nimi konflikt lub napiętą sytuację (np. wskakując między nich). Może też i w inny sposób wyrazić swoje emocje spowodowane tą sytuacją: np. szczekając, popiskując, próbując przekierować uwagę na siebie. Jak tego oduczyć? Na pewno można skorzystać z metod uniwersalnych: komendy przerywającej ("nie", "fe", "nie wolno", itd.), gdy pies realizuje niepożądane zachowanie, przy czym warto mu od razu wtedy zaoferować zachowanie alternatywne (wydać inną komendę, choćby "siad", "leżeć") i nagradzania (np. pochwałą, rzuconym smakołykiem) gdy jest spokojny. U moich psów ten problem nie występował  z dużym nasileniem, dlatego wystarczyły proste metody i tego tematu nie zgłębiałam.  Być  może ktoś tu poradzi jakieś lepsze sposoby. 

Odpowiedz na kolejne z Twoich pytań (dotyczące zachowania przy przywitaniu z innym psem) być może znajdziesz od ok. 57:57 minuty tego wykładu Jacka Gałuszki. Na takiej treści rady i wyjaśnienie trafiłam też gdzieś w filmikach Iana Dunbara. W skrócie: jeśli Twój pies spokojnie się wita, a potem na niektóre psy reaguje w sposób niepożądany - nie przedłużaj powitań, chyba że psy się znają i wiesz, że się lubią i będzie OK. Pies nie musi lubić wszystkich psów i się z nimi przyjaznić, tak jak człowiek nie musi lubić wszystkich ludzi. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej Beatriks!

Dziekuje za odpowiedz. Co do behawiorysty to powiedzial mase dobrych rzeczy, jednak to wyciaganie na sile tez jakos mnie nie przekonalo...

Jesli chodzi o to szczekanie i piski w trakcie przytulania, to staramyh sie mowic NIE i SIAD (pies wtedy siada) ale jak kontynuujemy przytulanie to znowu zaczyna. Nie wiem jakimi sposobami jeszcze mozna go oduczyc - moze rzeczywiscie jakimis smaczkami jak bedzie spokojny? 

Dziekuje za film - zaraz zobacze bo zapowiada sie ciekawie :)

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli samo "nie" oraz "siad" nie wystarcza do uspokojenia zwierzaka, to przychodzą mi do głowy następujące możliwe strategie:

- Jeśli jeszcze się nie przytulacie, a wiecie, że za chwilę będziecie, uprzedzając to Wasze zachowanie  i ewentualną reakcję psa - dajcie mu inne absorbujące i czasochłonne zajęcie: np. konga  (to dość uniwersalna zabawka, który odpowiednio przygotowana potrafi psa zająć na dwie godziny i dłużej), wędzone ucho wołowe, czy innego czasochłonnego gryzaka. Wtedy pies dodatkowo sobie skojarzy, że dzieje się coś fajnego dla niego, kiedy Wy się przytulacie,

- Metodę tę można też nieco zmodyfikować. Jeśli pies po Waszym "nie" i "siad" przerywa na chwilę swoje zachowanie i wykonuje komendy, to znaczy, że: potrafi w takiej sytuacji zapanować nad emocjami, ale wciąż potrzebuje, aby w miejsce zachowania niepożądanego zaoferować mu  zachowanie alternatywne. Ja bym spróbowała zrobić to tak, że nie przerywając przytulania, kazałabym zrobić  "siad", a po komendzie "siad" kazałabym mu wykonać jeszcze parę innych komend (jeśli jeszcze nie umie, warto nauczyć), nagradzając za nie (smakiem lub pochwałą). Po takiej serii komend nie dałabym psu czasu i możliwości powrotu do niepożądanego zachowania (szczekania), tylko zaoferowała inne zajęcie, choćby konga, czy długożujnego gryzaka (np zrobioną ze skóry kość wiązaną lub prasowaną),

- Można też wyuczyć psa wykonywania na komendę zachowania, które chcecie widzieć u niego, kiedy się przytulacie: np. kładzenie się i wyciszanie, przechodzenie w stan relaksu. Coś takiego jak na tym filmiku (uwaga: filmik po angielsku): https://www.youtube.com/watch?v=1Jj-8HsEFuE Nauczenie takiej komendy wygląda na czasochłonne, ale jest o tyle wartościowe, że może pomóc psu na opanowanie emocji, uczy go relaksować się i odpoczywać. Komenda może okazać się przydatna również w innych  sytuacjach, gdy  pies w niepożądany sposób próbuje wymusić na swoich opiekunach określone zachowania. Ja swoich psów tej komendy nie uczyłam, ale sam pomysł wydaje mi się ciekawy i godny rozważenia. Gdybyście więc postanowili skorzystać z tej strategii, koniecznie podziel się swoimi obserwacjami. 

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, luron napisał:

Pies szczeka i skomli kiedy przytulam się do żony lub żona do mnie – np. Leży na kanapie, ale kiedy widzi że się przytulamy to przybiega i szczeka.

Przytulać się po ciemku, a najlepiej - po ciemku i pod pierzyną. Psy słabo widzą w ciemności, więc piesek nie będzie narażony na traumatyczne doznania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6.11.2017 o 21:32, beatriks napisał:

- Jeśli jeszcze się nie przytulacie, a wiecie, że za chwilę będziecie, uprzedzając to Wasze zachowanie  i ewentualną reakcję psa - dajcie mu inne absorbujące i czasochłonne zajęcie: np. konga  (to dość uniwersalna zabawka, który odpowiednio przygotowana potrafi psa zająć na dwie godziny i dłużej), wędzone ucho wołowe, czy innego czasochłonnego gryzaka. Wtedy pies dodatkowo sobie skojarzy, że dzieje się coś fajnego dla niego, kiedy Wy się przytulacie,

 

Hej,

Dziekuje bardzo za rozbudowana odpowiedz! Bedziemy probowac wszystkiego po kolei i na pewno sie uda :) Widac ze pies zaczyna sie trzasc co oznacza emocje (warto jak mowisz wtedy przekierowac je na jakas komende etc.) Plus jest taki ze juz nie skacze :) Postaram sie dzielic obserwacjami i dam znac jak nam idzie ;)

 

23 godziny temu, Silvery napisał:

Przytulać się po ciemku, a najlepiej - po ciemku i pod pierzyną. Psy słabo widzą w ciemności, więc piesek nie będzie narażony na traumatyczne doznania.

To raczej łagodzi rezultat a nie eliminuje przyczynę ;)

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że psiak musi się przyzwyczaić do nowego otoczenia i nowej sytuacji. Będzie dobrze!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

I na pewno czas... trzeba mieć sporo cierpliwość, bo to długotrwały proces (zmieniając "nawyki" psa)...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

Media społecznościowe

Dodaj nas