Sign in to follow this  
Followers 0
Amanda_1992

Maltańczyk sam w domu z kotem?

2 posts in this topic

Witam,

Bardzo proszę o radę. Od dłuższego czasu nosimy się z mężem z zamiarem sprawienia sobie psa. Mieszkamy w 50-metrowym mieszkaniu z kotem wziętym ze schroniska. Niestety okazało się, że mąż ma na niego alergię. Jakoś sobie radzi biorąc tabletki. Na maltańczyka zdecydowaliśmy się dlatego, że jest mały i nie gubi sierści, przez co nie będzie tak uczulał jak nasz koteł. I tu pierwsze pytanie - czy to prawda, że maltańczyki nadają się dla alergików?

Drugą sprawą, która nas nurtuje jest zostawianie psa samego na 8 godzin dziennie (w sumie to nie samego, tylko z kotem). Czytałam, że maltańczyki to pieski nadzwyczaj towarzyskie. Nie chcemy mu zrobić krzywdy. Poza praca jesteśmy mu w stanie poświecić masę uwagi - oboje bardzo kochamy zwierzęta. Zdajemy sobie sprawę, że trzeba takiemu zwierzakowi zapewnić dużo ruchu i uwagi. Niestety z pracy nie zrezygnujemy :(. 

Jak myślicie, czy towarzystwo naszego kocura wpłynie pozytywnie na czas spędzony bez właścicieli? Pies bez nas będzie musiał wytrzymywać 5 dni w tygodniu czasem ponad 8 godzin. 

 

PS. Może mojemu kotu też przyda się towarzysz, bo płacze za mną jak wychodzę. Również jest towarzyskim kotem, wszędzie za mną chodzi i w ogóle (oczywiście jak na kota) nie jest agresywny. Niestety nigdy nie miał dłuższego kontaktu z innym zwierzęciem (z wyjątkiem małego kotka sąsiadów, którym był bardzo zaciekawiony i zarazem którego się bał;p), więc nie wiem jak się będzie zachowywał.

 

Co o tym myślicie? Czy wzięcie pieska w naszym przypadku jest dobrym pomysłem? To jest poważna decyzja, więc muszę rozważyć wszystkie za i przeciw :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj

Miło się czyta, że ktoś tak odpowiedzialnie podchodzi do tej - poważnej bądź co bądź-decyzji. Podpowiem w takim razie coś od siebie.

Co do alergii - pamiętajcie, że sama sierść psia nie uczula. Reakcję alergiczną wywołuje głównie naskórek i ślina, a te składniki wydziela każdy pies (choć faktycznie im mniejszy, tym mniej). Tak naprawdę to, czy pies gubi dużo czy mało włosa ma niewielkie znaczenie, bardziej liczy się higiena i geny. Tak czy siak, na ogół kot wywołuje znacznie silniejszą reakcję alergiczna niż pies, ale warto o tym porozmawiać z lekarzem - kolejna dawka alergenów może być dla męża dużym obciążeniem, które za parę lat może się odbić na zdrowiu. Jeśli macie jakieś doświadczenie w tym względzie to można pomyśleć. Jeśli mąż nigdy nie miał psa i nie wiecie jak reaguje, to ja bym się bardzo poważnie zastanowił.

Co do kontaktów psa z kotem..Cóż - po pierwsze nie wiadomo jak będzie. Może się polubią, a może wręcz przeciwnie - kot poczuje się zagrożonym rezydentem, ustawi sobie szczeniora pod siebie i będą się wymijać łukiem. Albo dojdzie do otwartej wojny. Najprawdopodobniej można się spodziewać tego pierwszego wyniku (czyli pełnej zgody), ale niestety nie jest to pewne - nie stawiałbym więc na to, że zapewnią sobie towarzystwo. Tym bardziej, że zarówno pies, jak i kot będą wiedzieć, że "ten drugi" jest z innego gatunku i takie towarzystwo nie będzie dla nich jakąś szalenie znaczącą pociechą. Choć zawsze to lepiej, niż siedzieć samemu.

No i właśnie, co do zostawania samemu - to jest zachowanie, którego trzeba psa nauczyć. Jeśli myślicie o szczeniaku, to przygotujcie się na jego przyjęcie w czasie urlopu by móc go oswoić z nowym miejscem i otoczeniem, nauczyć załatwiania się na spacerach i właśnie zostawania samemu w domu. Potrzeba na to przynajmniej dwóch tygodni, warto więc pomyśleć o tym już wcześniej - jeśli nie zdążycie go nauczyć samodzielności i wstrzymywania potrzeb fizjologicznych/załatwiania się na matę zanim pójdziecie do pracy, to później będzie to znacznie trudniejsze.

Przemyślcie to dobrze. Jeśli to Wasze marzenie, i mąż wie co go czeka - to pewnie warto. Ale jeśli ma to być remedium dla kota, albo dodatek do niego - to obawiam się, że będziecie żałować. Te zwierzęta potrzebują znacznie więcej (podkreślam - ZNACZNIE) uwagi, troski i zainteresowania, a do tego są wymagające czasowo (spacery, pielęgnacja, sprzątanie, nauka, szkolenie itd). Za to są świetnymi, niepotwarzalnymi i niezastąpionymi kompanami i przyjaciółmi do rany przyłóż. Coś za coś :)

A co do  tej legendarnej niesamodzielności maltańczyków, to się nie zgodzę. Są tak samo socjalne jak labradory i goldeny, tylko ich właściciele częściej je rozpieszczają - stąd te problemy później z zostawaniem samemu. To nie psy są winne, ale ludzie. Zresztą..jak zwykle.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0

Media społecznościowe

Dodaj nas