2 posts in this topic

Witam. 

Od dawna marzy mi się mój własny psiak, który mógłby przebywać i spać w domu. Mam już zwierzęta, 3 koty i psa, cała drużyna jest oczywiście odrobaczana, dobrze wykarmiona i zadbana. Mamy dom z podwórkiem, ogrodzony, w spokojnej okolicy, a zwierzęta mają swoje ciepłe budki. Zwierzętami zajmuję się ja i tata. Pies podwórkowy ma spory kojec, sam jest małym kundelkiem i ma już swoje lata. To radosny, przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt pies. Sama nauczyłam go chodzenia na smyczy, siadu i sama wyprowadzam go na spacery. 

Niesamowicie jednak chciałabym mieć swojego psa, który mógłby przebywać w domu. Zasadniczym problemem jest jednak mama, która za zwierzętami nie przepada. Zasadniczo rozmawiałam z nimi o psie, dostałam wstępne pozwolenie. Wtedy jednak musiałam odłożyć na chwilę te plany z tego względu iż jestem w liceum, a przede mną studia, przeprowadzka itd. Nie chciałam aby psiak się ze mną męczył. Teraz jednak wiem że rodzice planują zakup mieszkania w Warszawie (ma służyć i mnie i bratu) a jako właściciele będziemy mogli trzymać tam zwierzę. 

Moja mama zasadniczo zgadza się na psa, ale w kojcu. Mi z kolei takie rozwiązanie nie pasuje, posiadanie psa w domu to zupełnie co innego niż w kojcu. Poza tym boję się że przenosiny z kojca do miasta może być dla niego stresujące, a ja nie ogarnę wtedy psa nie przyzwyczajonego do warunków domowych. 

Zmierzyłam się z całą masą argumentów przeciw i wydaje mi się że mam na nie dobre kontrargumenty. Moja mama lubi mi wytykać że w domu mamy alarm, ale nie widzę problemu aby przez te kilka godzin pies może posiedzieć w ciepłym kojcu z towarzyszem. Obawia się także smrodu od psa, ale sądzę że pies regularnie kąpany i przy pomocy środków niwelujących zapach nie będzie wcale tak capił. 

Pies, jego wychowanie i wszystkie koszty są oczywiście na mojej głowie. Mam dużo zaoszczędzonych pieniędzy i regularne kieszonkowe. Finanse na studiach też nie będą problemem, bo mogę dorabiać udzielając lekcje pianina i korki. Mój tata ma także znajomego tresera. 

Z naszymi wyjazdami do babci na weekend (raz na miesiąc a nawet rzadziej) też nie ma problemu ponieważ rozmawiałam z przyjaciółmi i nie widzą problemu z przyjęciem do siebie psa na dwa dni. 

I w tym momencie rodzi się mój plan aby postawić rodziców przed faktem dokonanym. Mogłabym na spokojnie załatwić szczeniaka z giełdy bądź od przyjaciółki u której często rodzą się małe pieski. Mogłabym powiedzieć że znalazłam go w lesie podczas jeżdżenia na rowerze. Niestety, ale takie sytuacje się w okolicy zdarzają. Nawet jeden nasz kot jest wyratowany z lasu. Wiem że nie oddalliby tego pieska, tata kocha zwierzęta, a mama mimo wszystko nie jest przecież bez serca. Chodzi mi tylko o psa w domu. Jestem skłonna do kompromisów, na przykład jeśli pies okazał się wybitnie problematyczny, zgodzę się go przeprowadzić do kojca. Oczywiście dla komfortu mamy nie mógłby wchodzić na łóżka i do jej pokoju. 

Chciałabym usłyszeć wasze opinie i rady. Może ktoś miał podobną sytuację? Jeśli tak to bardzo proszę o podzielenie się doświadczeniem. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy jest sens kombinować, jeśli przygarniesz psiaka to rodzice mogą go i tak wrzucić do kojca (nawet jeśli nie będzie problematyczny), ale jeśli dobrze rozumiem to tego nie chcesz, bo mógłby doznać szoku przy przeprowadzce do mieszkania. Może poczekaj z decyzją jak już się wyprowadzisz? Wtedy od razu zgarniesz psiaka do mieszkania. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

Media społecznościowe

Dodaj nas